BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.
ARCHIWUM

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Archives: wrzesień 2012

Zodiak

Dzięki mediom społecznościowym, a w szczególności Facebookowi po tylu latach zrozumiałem i upewniłem się, że mało kto jest wyjątkowy. I nie chodzi tu raczej o coś w rodzaju nonkonformizmu połączonego z maksymalną kreatywnością i pluciu na cały otaczający nas system. Raczej o wróżenie z kart,… 

Bośnia i Hercegowina cz. V – Medjugorie

Medjugorie to takie dziwne miejsce do którego zjeżdżają katolicy z Chorwacji i Bośni i Hercegowiny. Coś w rodzaju polskiego Lichenia. Najciekawsze w całej historii jest to, że rzekome objawienia maryjne nie zostały do dziś uznane przez Watykan. Kościół uważa, że nawrócenia i cuda nie są… 

Rzecz kolejna o Somersby cz. II

W Europie południowej natknąłem się na wersję Somersby o smaku gruszkowym. Nie omieszkałem dokonać prywatnego importu w ramach lansu i zagranicznej ciekawostki. Napój oznaczony jest napisem na etykiecie: „Somersby Pear Cider” (w przeciwieństwie do polskiej wersji – „Apple Beer Drink„). W smaku typowa gruszka. Sam… 

Bośnia i Hercegowina cz. IV – Mostar, miasto z mostem

„Mostar? To to miasto z mostem!” To jedno z nielicznych miejsc, które miałem w ostatnim czasie zobaczyć i które wywarło tak niezapomniane emocje. Trudno je nazwać i trudno o nich pisać, ponieważ są to bardzo niecodzienne emocje. I pomyśleć, że zaledwie 100 km od turystycznego… 

Hot Sopot

A w Sopocie upał…  

Kawy? Herbaty?

Nie piję kawy. Nie piję herbaty. Nie jestem mormonem…

Chorwacja 2012 cz. III – Dubrownik

Dubrownik to dla mnie nie pierwszyzna. To miasto gdzie tysiące ludzkich stóp wyślizgały kamień… podłogę bez dachu. Miasto gdzie siedząc w konobie, kawiarni czy restauracji i kosztując bałkańskich muli można stać się widzem, statystą lub aktorem. To tutaj w jednej chwili można trzymać na ręku… 

Chorwacja 2012 cz. II – Szybenik

Mimo, że słyszałem różne huczne zapowiedzi na temat tego co tam można zobaczyć – Szybenik jakoś nadzwyczajnie mnie na kolana nie powalił. Odnalazłem tam sporo starych samochodów z wyblakniętym od słońca lakierem, czystą jak łza wodę morską z krabami, Katedrę św. Jakuba z poprzecznymi belkami… 

Śmietnik

… i nie trzymam śmietnika pod zlewem. Nie mam śmietnika.

Chorwacja 2012 cz. I – Park Narodowy Krka

Stało się! Po kilku latach (trzech?) ponownie wróciłem do Chorwacji. Tym razem z nieco większym repertuarem. Śibenik, Trogir, Zadar, Split, Zagrzeb, Dubrownik, Krka, Plitwickie Jeziora oraz namiastka Bośni i Hercegowiny – Neum, Mostar, Medjugorie. W samej Chorwacji trochę się pozmieniało. Dobudowano kolejne kilometry autostrad, pojawiły…