Z braku laku i odrobiny wolnego czasu, jeszcze przed prawdziwą świąteczną gorączką, odwiedziliśmy Wiedeń. Kolebkę sztuki architektonicznej i muzycznej. Bo trudno przemilczeć fakt, że jest…
Z braku laku i odrobiny wolnego czasu, jeszcze przed prawdziwą świąteczną gorączką, odwiedziliśmy Wiedeń. Kolebkę sztuki architektonicznej i muzycznej. Bo trudno przemilczeć fakt, że jest…
Byłem w Toskanii. Tej północnej Toskanii. Zimnej i smutnej. Mówili tam po niemiecku. Jedli białą kiełbasę i pili dobre wino. Wokół były wzgórza z wiatrakami…