BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Błąd

Umiejętność przyznania się do błędu cenię w swojej mentalnej i etycznej hierarchii nader wysoko. Ale…

Antonio Ereditato z CERN, zwolnił się ze stanowiska. Naukowiec przewodził projektowi OPERA, którego rezultaty podważały teorię względności Einsteina. 15 tysięcy prób wykazało, że neutrina były szybsze od światła – okazało się, że przez luźny kabel.

Co by powiedział Einstein? Blamaż? Wstyd? Cyrk? Pewnie odrzekłby w swoim popisowym stylu:

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

W przypadku Pana Antonio Ereditato z CERN, przyznanie się do błędu, było przyznaniem się do wyrzucenia w błoto kilkunastu milionów euro. Zatem pozostaje zadać tylko jedno, właściwe w tym wypadku pytanie – czy ujma na honorze i strata autorytetu uznanego naukowca po tak efektownej wpadce jest wystarczającą karą za materialne straty CERN?

Jedno jest pewne, Antonio Ereditato przez te kilka miesięcy, gdy neutrino były szybsze od światła – mógł czuć się niczym młody bóg. A na pewno jak nowy Albert Einstein. Celebryta? Zapewne przez 3 miesiące brylował na salonach, odpisywał na listy fanów i odliczał czas do odbioru nagrody Nobla. Niedoczekanie!

Jak widać rzeczywistość szybko zweryfikowała zapędy naukowca, a Einstein po raz kolejny został górą. Co ciekawe – nic nie musiał robić. Tylko spokojnie przewracał się w grobie. Na szczęście teoria względności została uratowana i niepodważona.
Zgodnie z nią, prędkość światła we Wszechświecie nadal jest nieprzekraczalna. Czyżby? Czekam na kolejnego odważnego…

Wniosek: Nic nie trwa wiecznie.

10 komentarzy

  1. Jedno jest pewne, Antonio Ereditato przez te kilka miesięcy, gdy neutrino były szybsze od światła – mógł czuć się niczym młody bóg. A na pewno jak nowy Albert Einstein. Celebryta? Zapewne przez 3 miesiące brylował na salonach, odpisywał na listy fanów i odliczał czas do odbioru nagrody Nobla. Niedoczekanie!

    Wątpię. Oczywistym jest, że takim stwierdzeniem wywołał natychmiastowe próby potwierdzenia jego eksperymentu w innych ośrodkach. Trudno też orzec ile kasy „zmarnował”. Mogli próbować potwierdzić lub zaprzeczyć wcześniej postawionej hipotezie. Każda odpowiedź byłaby satysfakcjonująca z punktu widzenia projektu. To, co tutaj jest natomiast interesujące to to, że nie znaleźli błędu przed opublikowaniem wyników.

  2. Jedno jest pewne, Antonio Ereditato przez te kilka miesięcy, gdy neutrino były szybsze od światła – mógł czuć się niczym młody bóg. A na pewno jak nowy Albert Einstein. Celebryta? Zapewne przez 3 miesiące brylował na salonach, odpisywał na listy fanów i odliczał czas do odbioru nagrody Nobla. Niedoczekanie!

    Gówno prawda. Oni od początku mówili, że nie wierzą w te wyniki, ale sami nie wiedzą co mogli źle zrobić, i dlatego upubliczniają te wyniki, żeby ktoś im pomógł dojść do tego co jest nie tak. Może najpierw zrób trochę researchu, potem pierdol bez sensu.

    A ta teoria z luźnym kablem to już jest ‚oficjalna’, czy nadal tak luźno rzucona, ‚ej chłopaki, a może to to?’?

  3. Z pewnego źródła wiem, że niedługo w Gran Sasso wymieniają system timingowy na inny. Wtedy na pewno puszczą pomiary od nowa. Ale i tak wyjdzie, że neutrina latają z prędkością światła, nie ma cudów 🙂

  4. @Klausa No nie wiem. Od dziesiątek lat prześcigają się (od kiedy Einstein ogłosił swoją teorię) w jej podważaniu. Gdyby tak nie było to czemu poleciały głowy za te upublicznione dane skoro sami w nie nie wierzyli? Jarali się i to ostro, szczególnie że ich teorie sie potwierdzały regularnie, tak samo jak domysły za czasów budowy CERN. Było im to na rękę, w końcu po coś budowali cały zderzacz a to była idealna okazja by uzasadnić takie wydatki. A ten apel raczej brzmi – „mamy lepszą teorię niż Einstein. To teraz wy ją obalcie”. A tu klops – kabelek. A ja piszę czysto hipotetycznie – „mógł”, a brylował raczej mentalnie (bo to by był znaczny przełom).

    To samo robi Drożdzyński, który chwali się, że znalazł błąd w OTW.

  5. E, eksperyment OPERA jest dodatkiem do LHC. Zresztą te akceleratory są cały czas rozbudowywane. LHC właśnie startuje i ma kolejną przerwę późną jesienią – na 18 miesięcy – będą robić upgrade by wyciągnąć większe energie.

    Poza tym LHC to nie wszystko, są jeszcze inne duże przedsięwzięcia CERN, na przykład nowy projektowany akcelerator – CLIC.

  6. Proszę Cię, popełnienie błędu ma być równoznaczne z ujmą na honorze i stratą autorytetu? Uwierz mi, że zarówno CERN jak i cały świat naukowy działa na innych zasadach niż szołbiznes (głównie dlatego, że w większości pracują tam bardzo rozsądni ludzie). Miałem okazję rozmawiać z jednym naukowcem z Gran Sasso w styczniu (przed odnalezieniem źródła błędu) i dowiedziałem się, że swoje „odkrycie” fizycy traktowali w dużym dystansem, bardziej mówiąc „Hej, coś tu nie gra, trzeba wytłumaczyć dlaczego” niż „Obaliliśmy teorię względności, gdzie mój Nobel?”. W rzeczywistości – sprostowując Twoją wypowiedź – żadna nowa teoria nie została wymyślona, a na pewno nie taka, która obaliłaby TW (potwierdzaną eksperymentalnie miliony razy od prawie wieku). Zachęcam do przeczytania oryginalnych artykułów publikowanych przez zespół z Gran Sasso, a na pewno dowiesz się z niego więcej niż z medialnego bagna. Ile ja przez ostatni rok przeczytałem fantastycznonaukowych bredni w gazetach i Internecie… Niektórzy nadal myślą, że nad jednym z najdroższych przedsięwzięć w historii nauki pracuje banda nastolatków z pipetami i magnesami.

    Jeśli interesuje Cię jak się zwraca kasa zainwestowana w LHC, to mogę powiedzieć, że przewidujemy ogłoszenie odkrycia BH z poziomem pewności 5 sigma w grudniu tego roku 🙂

  7. Zal, Klausa, Caladan, A, przywracacie mi wiarę w ludzi, po takich tekstach:

    skoro sami w nie nie wierzyli? Jarali się i to ostro, szczególnie że ich teorie sie potwierdzały regularnie

    Dzięki! Ktoś tu chyba pomylił prasowe doniesienia o eksperymencie, często z portali niemal równych Pudelkowi, z opinią środowiska fizyków, czy ogólnie Naukowego.

  8. Jeśli interesuje Cię jak się zwraca kasa zainwestowana w LHC, to mogę powiedzieć, że przewidujemy ogłoszenie odkrycia BH z poziomem pewności 5 sigma w grudniu tego roku 🙂

    Konkretniej 21 grudnia 2012? 😀

  9. Zatem pozostaje zadać tylko jedno, właściwe w tym wypadku pytanie – czy ujma na honorze i strata autorytetu uznanego naukowca po tak efektownej wpadce jest wystarczającą karą za materialne straty CERN?

    A tam naukowiec, lepiej pociągnij do odpowiedzialności polityków, którzy wykładają na CERN kasę. Albo lepiej, ukaraj tych, co dają pieniądze podatników matematykom — przecież oni się nawet nie kryją z tym, że te zagadki, które sobie tam rozwiązują, to tylko rozrywka umysłowa bez zastosowania „praktycznego”. Ciekawe ile pieniędzy zostało zmarnowanych na badania nad hipotezą Poincarego, przecież gdyby się okazała nieprawdziwa, to straty na pensjach matematyków zajmujących się tym, koszty organizacji konferencji itd. poszłyby w miliony.

    A tak na poważnie, teksty takie jak

    Co by powiedział Einstein? Blamaż? Wstyd? Cyrk?

    albo

    Einstein po raz kolejny został górą (…) nic nie musiał robić. Tylko spokojnie przewracał się w grobie.

    albo

    Na szczęście teoria względności została uratowana i niepodważona. Zgodnie z nią, prędkość światła we Wszechświecie nadal jest nieprzekraczalna. Czyżby? Czekam na kolejnego odważnego…

    pokazują, że nie masz zielonego pojęcia, nawet nie tyle o nauce, co o metodzie naukowej. Takie teksty świadczą o skrajnym niezrozumieniu tego, o co chodzi w badaniu rzeczywistości. Jeżeli pójdziesz sobie na wycieczkę w góry z mapą w ręku, to góry zwykle będą tam, gdzie widnieją na mapie, ale nie dlatego, że mapa każe im tam być. Jeżeli szlak będzie szedł inaczej, niż jest na mapie, to tym gorzej dla mapy, a nie dla szlaku. To rzeczywistość kształtuje nasze wierzenia o niej, a nie one rzeczywistość. Mniej więcej dlatego Einstein poczułby się zażenowany twoją sugestią na temat słów, które mógłby wypowiedzieć, bo oznaczałyby one, że nie jest naukowcem i obca jest mu idea badania rzeczywistości.

    A takie teksty:

    Jedno jest pewne, Antonio Ereditato przez te kilka miesięcy, gdy neutrino były szybsze od światła – mógł czuć się niczym młody bóg. A na pewno jak nowy Albert Einstein. Celebryta? Zapewne przez 3 miesiące brylował na salonach, odpisywał na listy fanów i odliczał czas do odbioru nagrody Nobla. Niedoczekanie!
    Jak widać rzeczywistość szybko zweryfikowała zapędy naukowca (…)

    są po prostu obrzydliwe.

  10. Ja tak tylko od siebie chciałem dodać że te podskakujące znaki zapytania są megachujowe i wkurwiające.

    No chyba że ci się podobają, to polecam jeszcze <marquee> i <blink>, powinno ci przypaść do gustu.

    Tylko potem nie zapomnij się zabić, okej?

Skomentuj.