BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Girls gone wild

Kobiety mają coś takiego w sobie, że jak natura uzbroi je w potężny aparat do oddychania to facet nie potrafi oderwać od niego wzroku. Czasami jest to silniejsze. Stoi przy niej i mimo, że nie chce się patrzeć to patrzy. Im więcej nie chce myśleć na temat jej cycków widzi je coraz dokładniej i kształtniej.

To kolejny przykład jak kobiety podświadomie nami manipulują. One są po prostu do tego stworzone. Twój bóg chyba doskonale wiedział, że facet będzie głową, a kobieta szyją.

Jest tylko małe zastrzeżenie. Kobiety myślą dość często, że „będziemy tacy, jakie one chcą”. I tutaj muszę od razu uciąć te marzenia (bo jak inaczej to nazwać). Pragnienia takie są z góry skazane na niepowodzenie. Dlaczego? Asertywny facet, wiedzący, czego chce w życiu nigdy nie zostanie pantoflarzem. To byłoby wbrew jego wewnętrznemu Ja. Może i superego chciałoby, aby taki osobnik był chłopcem na posyłki, ale męskie ID, a nawet jego własne Ego nigdy, ale to nigdy na to nie pozwoli. Po prostu jest to wbrew naturze.

„…dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie.
A w szczególności zrozumie, że
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.
Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza.
Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.
Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.
Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie,
a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.
Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana.
…a gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje.”
Wojciech Eichelberger, Wysokie Obcasy, 25/2000

Jak już jestem przy manipulacji – kurwa. To mnie przeraża – większość kobiet manipuluje seksem. Dlaczego? Ponieważ bardzo dobrze o tym wiedzą, że jest to jedyny obszar, na który mają względnie wpływ. Nie wyobrażam sobie, że mimo woli własnej kobiety rzucam się na nią, biorąc, co moje. Raczej nie jest to możliwe. No chyba, że by się mnie bała. Ale raczej tak nie jest.  A wracając do seksu – no cóż – seks w wykonaniu kobiet to często powód do innych nieseksualnych powodów. Karanie, władza, nagradzanie, manipulowanie, czy kontrola. Ba – ostatnio przeprowadzono badanie na jednej z amerykańskich uczelni. Okazało się, że kobiety uprawiają seks z najróżniejszych powodów. Jednym z tych ciekawszych okazuje się być chęć zmiany tematu rozmowy. Dobrze wiedzą, że dla faceta seks jest ważną sferą życia. Nie ma gorszej sytuacji dla człowieka, w której osoba darzona (bądź nie) uczuciem zabiera coś, na czym tak bardzo nam zależy. Powoduje to złość, frustracje, niepewność, a w końcu – konflikt. Zapewnie i czasem wewnętrzny, w umyśle samej kobiety. No bo tak, zobacz – kobieta jest od dawna narażona na miano tej "łatwiej zdziry" przez stereotypowe myślenie większości społeczeństwa. Dlatego faceci mają tak jak mają. Za to kobiety otrzymują tę głupią niepewność w kontaktach z mężczyznami pod tytułem „co wybrać?”. Wynika to zapewne z tego, miedzy, czym trzeba wybierać – własnymi pragnieniami, czy zaspokojeniem oczekiwań partnera. W drugim przypadku ryzykuje się etykietkę „łatwej ździry”. Z drugiej strony – tej „zimnej suki” .

To jeden z głównych powodów (moim zdaniem), że kobiety są, jakie są. Że boją się seksu, kontaktu fizycznego. Część z nich zapewne nie jest świadoma, że przez seks można budować relacje partnerskie w związku, wiele naprawić, ale i także wiele popsuć (chociażby niesprawną manipulacją). Te zimne szczególne nie wiedzą chyba, że seks to nie tylko przykry obowiązek – to także pozytywny aspekt życia: radość, uczucie, przyjemność, miłość, bezpieczeństwo, kształtowanie i podtrzymywanie więzi z partnerem. I nikt mi nie wkręci, że tak nie jest. Dopóki kobiety nie zrozumieją, że zanim zaczną wchodzić w związki, czy nawet flirtować (uwodzić) powinny nauczyć się żyć w zgodzie z samymi sobą. Wtedy może, chociaż mała część z nich przejrzy na oczy (zorientuje się, obudzi ze snu zimowego), że seks, którego tak często unikają jest podstawową drogą do witalności nich samych.

♫ Against Me! – White People For Peace

19 komentarzy

  1. Lubię to Twoje filozofowanie.

    Jeżeli chodzi o ową manipulację.. wiesz, wierzę, że można mieć ambicję i przeskoczyć ten fakt, tj. być na tyle sprytnym, żeby nie dać się nabrać na różne sztuczki.
    Nie wiem do końca, czy to jest praktyczne, czy nie..
    Wiem, że może dać to satysfakcję, że „a ja się nie dałem” 😉

    Co do wymagań rozmaitych.. no wiesz nie tylko wobec partnera, ale wobec każdego trzeba po prostu pamiętać że człowiek nie jest tak konfigurowalny i stabilny jak linux ;) i nie można wymagać zbyt wiele. To w sumie podstawa przeżycia z innymi ;)

    Swoją drogą, gdzieś w środku tkwi we mnie przeświadczenie, że da się ominąć wszystkie typowe elementy w relacjach kobieta-mężczyzna, że można przekroczyć granice typu „ty wymagasz niewiadomo co”, „można mną manipulować” etc etc…

  2. Reew, nie zapominaj, że one dość często jawnie manipulują nami.
    Może przez to, że nie nawidzę być manipulowany nie byłem z jedną kobietą dłużej niż miesiąc.

  3. @wh1t3en mam tak samo… ale ostatnio pobiłem rekord (6 miesięcy)… strasznie wyczulony też jestem na takie coś.

    @reew czasem udaje ze nie widze tej manipulacji… ale jak wiesz że ona jest to przynajmniej można sie jakoś mniej lub bardziej bronić

  4. tak, kobiety są takie złe, nic, tylko manipulują

  5. ale ten niedwuznaczny tytuł notki… 😛

  6. weronika, no bo one to robią podświadomie. No i mają takie dziwnie poczucie, lub stwarzają poczucie, potrzeby posiadania partnera.

  7. patrz, ale jakby nie manipulowały, to by było, że są same siebie nieświadome

  8. weronika, czy jak ktoś jest mistrzem Mu Tai, boksu, czy innego mordobicia, oznacza, że nie zabija bo jest nieświadomy siebie?

  9. uważasz, że kobiety mordują (nawet w przenośni), bo pociągają facetów?
    albo nie zrozumiałam

  10. weronika, nie. Uważam, że samo pociąganie facetów nie jest złe. Nawet świadome. Jednak wykożystywanie ich tak. Jednak wiem, że to jest nieuniknione i godzę się z tym faktem.

  11. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
    osobiście bym się skłaniała do tego, że to faceci często wykorzystują kobiety

  12. A ja mysle, ze obie strony sie zrecznie wykorzystuja, kiedy tylko sie nadarzy okazja.

  13. Fakt, to zle zabrzmialo, zalezy od typu ludzi. Silna kobieta i slaby facet, slaba kobieta i silny facet, partnerstwo na zasadzie rownosci. Inne takie. 😉

  14. Kobieta znana kiedys jako „Moja” w czasie jednej z awantur powiedziala, ze cyt: „wiedzialam ze nie powinnam isc z Toba do lozka”, jak juz wszystkie gorzkie zale zostaly wylane, wrocilem do tematu, oto co uslyszalem.
    „Wiele moich znajomych robi tak, ze gdy spotka fajnego faceta dobrze rokujacego na przyszlosc nie pozwala mu na wiele nie mowiac juz o seksie, wtedy to inaczej wszystko wyglada (tu nastapily dywagacje o wiekszym szacunku, poswieceniu, zainteresowaniu itp ktore dla zdrowia psychicznego czytajacych pomine), a w miedzy czasie „spia” z innymi bo przeciez kobieta tez ma swoje potrzeby”

  15. @suchar JA PIERDOLE!! Tego się nie spodziewałem. Serio.

  16. Koval, nie wiedziałeś? Chociaż druga gierka, polegająca na zupełnym oddaniu się osobie na której jej zależy jest jeszcze gorsza. Bo gdy ukrywa całą swoją władczość, chęć kontroli etc. po prostu po jakimś czasie wybucha i okazuje się, że jesteś z zupełnie inną osobą. (ten komentarz, jest bardzo po polskawemu).

  17. @wh1t3en no właśnie aż takiej szczerości się bym nie spodziewał. ale powiem ci, że z tym o czym teraz napisałeś miałem do czynienia. Dojście do tego elementu jest banalne u takiej osoby a potem zaczyna się koszmar. Przeżyłem to na własnej skórze i nigdy więcej. Non stop stres i jakieś jazdy, pokazywanie kto jest mocniejszy w tej grze.

  18. tiaaa wy mężczyźni pewnie wolelibyście sex na zawołanie i żadnych konsekwencji i bycie synusiami mamusi do końca życia….Żeby móc o sobie decydować Koval musiałbyś być niezależny i samodzielny…ciekawa jestem czy są znane ci te pojęcia z autopsji… bo jeśli nie „chłopczyku”, to na próżno wypisujesz się o damskiej naturze, bo być może w oczach damskiej społeczności jesteś tylko maminsynkiem a dla Kogoś takiego nie warto się starać….

Skomentuj.