BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Wildeckie słoneczka

A wszystko zaczęło się tak spokojnie. Standardowy wypad na kręgle, a tu już dramat. Nie osiągnąłem minimalnego planu 100 punktów. Potem szybka jazda wózkiem po parkingu w centrum handlowym i pomysł aby jechać nad Rusałkę (takie jezioro w Poznaniu). Jak powiedziałem tak się stało.

W drodze, w lasku golęcińskim niczego nie podejrzewając mijamy czerwony samochód. Zawraca i jedzie za nami. Zaczyna się ciemnica (było ciemno kurwa), nie było świateł, więc było kurewsko ciemno. Jedyne, co mogłem zobaczyć to komary przelatujące przed naszym samochodem, od których odbijające światło z samochodowych reflektorów rozświetlało drogę oraz siedzące za moimi plecami trzy piękne niewiasty … i … Alberta (sic!). Jadąc tak w wesołym towarzystwie… gryzących komarów i rozchichotanych dziewczyn, w doborowych humorach stało się to. Czerwony Fiat Stilo okazał się policyjnym samochodem, a my podejrzanymi, dealerami, tudzież przestępcami. Efektywne zatrzymanie, podlatują, karzą wyłazić z auta i wykładać wszystko, co mamy w kieszeniach (nawet Palmtopa mi sprawdzali, czy nie jest kradziony). Minęło trochę zanim cała procedura dobiegła końca. Prawie zjedzony przez komary tej pięknej upo… upalnej nocy stwierdzamy, że czas się wyspać. Po drodze monopol z obowiązkową zimną Coca Colą, która wybucha nieco później w samochodzie.

Chwilę później wszystkie wydarzenia (zatrzymanie przez policję, wylana cola, kręgle) to pikuś. Na klatce podlatuje do mnie coś w rodzaju 2 kobiet. Prosi o pomoc. Okazuje się ze nie mogą wejść do mieszkania (w środku jeszcze 2 kobiety – miasto kobiet yea…). Próbując jak męska cipa otworzyć te zasrane drzwi ze złamanym kluczem w zamku rezygnuję po pięciu minutach. Wtedy to, też pada z mych ust pytanie „a mogę je wypierdolić?” (dop. aut. chodzi o drzwi rzecz jasna). „Jasne, kurwa my chcemy tylko wejść”.

Przypominam, jest godzina 2 w nocy, 99,99999% ludzi śpi. Cisza. Spokój a tu nagle Koval bierze mały rozbieg i za 5 razem drzwi wypadają. Efektownie i prawie jak z amerykańskich filmów. Jednym słowem był to drugi mój pierwszy raz…

Można rzec – działo się… Był klimat.

20 komentarzy

  1. You’ve just hacket teh doors ;D

  2. @riot zebyś wiedział… ale musze przyznać Gerda mocny zamek :hahaha

  3. Z moimi byś sobie nie poradził ;D – mam dodatkowego firewalla w postaci zbrojenia wewnątrz + zamka 3 ryglowego, ryglujacego drzwi w 3 punktach na wysokości drzwi 😉 +3 kolejne przy zawiasach ;D
    BTW. fajny numer wpisu 328000 😉

  4. z tymi rzeczywiście był by problem… jeszcze pewnie się otwierają do zewnątrz hehe
    (mieszkasz w banku?) :lol

  5. no nie do wewnątrz całe szczęście ;), a mieszkam w zwykłym bloku, ale na własnym, to dbać trzeba ;D

  6. @riot ale przynajmniej masz pewność że cię nikt nie okradnie. u mnie podwóujne drzwi (pierwsze blaszane z 3 zamkami w tym gerda, otwierane do zewnątrz i drugie z 2 zamkami do wewnątrz)… więc też był by problem z pokonaniem, ale też problem jest z zamykaniem i otwieraniem tylu zamków więc z racji stanu zamykamy na góra 2

  7. to sie nazywa akcja :D:lol

  8. yyyy ale to byl real, czy snilo sie ? 😀 mocne

  9. @qrdupel prawdziwa rzeczywistość… żadnych snów

  10. Staary prawie jak Chuck 😀

  11. Ale hardkor. Poznań jest jednak hardkorowy… ;P

  12. @radmen chuck by wywalił te drzwi z półobrotu i to pierwszym kompem

    @another a najlepsze jest to że ja im wywaliłem te drzwi z buta, a potem one je zamknęły i poszły po piwo żeby dalej pić :piwo

  13. Koval: to przyjmijmy, że trenujesz i chcesz być taki jak Chuck, który jest Twoim prawdziwym idolemm. Niestety półobrót to aktualnie za dużo na Twoje wątłe możliwości to postanawiasz „przepchać” te drzwi 😛

  14. właśnie naprawiają rozwalone drzwi 😀 ciekawe ile zapłacili haha

  15. Byłem pewien, że skończy się zdaniem w stylu „nikt nie zwrócił uwagi na mniej konwencjonalny sposób otwierania drzwi”.

  16. „Na klatce podlatuje do mnie coś w rodzaju 2 kobiet.”
    Rozwaliło mnie to zdanie :D.

    „chuck by wywalił te drzwi z półobrotu i to pierwszym kompem”
    Eee, nie wierzycie w umiejętności Chucka? Przecież wystarczy dmuchnąć ;).

  17. @cimlik w moim wieku to one nie były 🙁 aczkolwiek jedna blondyna tam miała 30 latek i była fajna. Wyobraź sobie ze wywalasz drzwi, drzwi upadają, rozwiewa się kurz i ty jak desperado stoisz w tych drzwiach i widzisz zajebistą laseczkę… mniej więcej tak się czułem (gdyby nie ta 60 letnia obok niej) :lol

  18. koval, było jeszcze oprzeć (jakkolwiek sie to pisze) bokiem o ściane, wyjąć z kieszeni fajke, zapalić i powiedzieć do laski dziarskim tonem „podobało sie?” 😀

  19. no ja widzę, że dzionek pełen wrażeń 😉 oby tak dalej, nie ma co się nudzić xD

Skomentuj.