Frontem do klienta
- Dzień dobry, zakłada Pan automatykę do bramy?
- Owszem
- To super!
- A ma Pan poprowadzony prąd, położony kabel, przygotowany słupek, bramę [...] oraz wiertarkę?
- Słucham?
Zastanawiający jest zakres usług w/w firmy... Zapewne szeroki wachlarz #1.
Post napisany w kategorii cytaty, ludzie, marketing i oznaczony tagami automatyka bram, brama, fail, firma, klient, krotoszyn, obsługa klienta, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
Remigiusz 'lRem' Modrzejewski
No bo przecież od prądu jest elektryk, od słupka i bramy budowlaniec, a od wiertarki zaopatrzeniowiec. Chciałbyś, żeby wszystkim zajął się automatyk, a reszta poszła na bezrobocie
;)
Koval
heh... przykręcić siłownik to mimo wszystko dziecko po podstawówce potrafi. Nie wiem za co ci "fachowcy" biorą w takim razie pieniądze bo taka osoba powinna mieć cechy wszystkich w/w osób.
Koval
btw. na ile wyceniasz taką robotę (gdy wszystko masz przygotowane, pod nosem) czyt. przykręcenie siłownika do bramy i wetknięcie wtyczki zasilającej + wyciągnięcie pilota z opakowania i przetestowanie działania? 50zł
To jest max. 1 godzina roboty. A w tym wypadku chodzi o kompleksową usługę.
Remigiusz 'lRem' Modrzejewski
Nie spodziewałbym się ceny poniżej 300pln…
Koval
No właśnie. Z "fachowcami" jak z mechanikami. Myślą, że za każdym razem mają do czynienia z frajerem, który tylko płaci. Oni nawet wiertarki nie mieli. Lakiernik za pomalowanie zagruntowanego spoilera chciał ode mnie 250zł. Kupiłem za 27zł produkty i sam pomalowałem kompresorem.
Remigiusz 'lRem' Modrzejewski
Wiem o co Ci chodzi. Zaoszczędziłem ~2000PLN łatając samodzielnie elektrykę w samochodzie. Ale rozumiem też drugą stronę, przynajmniej w większości przypadków…
Koval
Wiesz, jak ktoś nie ma czasu to pewnie zapłaci i w przypadku automatyki, lakiernika, mechanika, elektryka samochodowego, czy innego "fachowca".
goalkeper
250zl to nawet tanio, nie liczy sie wielkosc tylko malowany element, srednio za element biora 350zl :P
Remigiusz 'lRem' Modrzejewski
Jak nie ma czasu, to znaczy, że gdzie indziej zarobi więcej niż tu by zaoszczędził, wszystko jest OK. Z reguły jednak rozbija się o brak wiedzy czy narzędzi. Ja akurat kiedyś się wyszkoliłem na elektryka, więc wiedziałem jak się do tego zabrać. Ale gdy miałem problem z hamulcami, to już bałem się spieprzyć. Choć ponoć to też łatwa naprawa.
Podgląd komentarza:

