BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Ciepło i poczucie wspólnoty u kobiet

Deszcz za oknem, wiatr. Ogólna życiowa cisza. Nic się nie dzieje. Dziwne, ale większość ludzi w tym momencie nachodzą refleksie, dziwne myśli (niektórym zapewne samobójcze). I tak sobie wymyśliłem, że po pierwsze – język francuski usypia. Po drugie naszło mnie na taki osąd nt. kobiet i ich postaw w dążeniu do autorytetu wśród innych. Bo co może kobieta?  Co się od niej oczekuje? Otóż kobieta może, a wręcz powinna być sympatyczna, ciepła, działająca wspólnie, empatyczna. Gdy jest nieco inna, bardziej zimna, oschła, mniej współczująca. Nieprzejawiająca emocji. Jest karana (matrix znów działa?) Bądź odrzucana przez bliskich, przyjaciół, społeczeństwo (jak zwał tak zwał). Bo wyobraź sobie kobietę, która nie potrafi ci współczuć, zainteresować się po części twoimi problemami, pomóc ci w kłopocie. Zamiast tego widzisz laskę, którą nie dość się tobą nie interesuje, ale akcentuje zainteresowanie TYLKO własną osobą i własnymi korzyściami. Powiedzmy czasem zdarza się rozmawiając na GG, że jakaś taka „zimna” (umownie) ciągle nawija o swoich sprawach. A gdy już uda ci się przebrnąć przez potok słów, śliny i bóg wie czego – zaczynasz opowiadać po króćce (czas goni) co cię boli bądź co u ciebie. Napotykasz na brak reakcji. Twoje słowa wpadają i nic. Nawet nie słyszysz echa odbijającego się od dna głowy. Nie ma nic bardziej irytującego jak brak uśmiechu na twarzy, wyrażania zgody, okazywania wsparcia, brak motywacji do „sztucznej”, wymuszonej kulturowo empatii tudzież altruizmu (no bo w końcu on jest nie naturalny, ale lubi się takich ludzi). Mam wrażenie, że nie przepada się za takimi kobietami, które wykazują braki … takich cech (osobowości, charakteru, nie wiem, do czego to zaliczyć). Osobiście słabiej się odnoszę wobec takiego typu zachowań. W pewnym sensie rażą mnie one. Ktoś może pomyśleć – ok, ale to pewność siebie – to ja też powiem ok. Tylko gdyby trochę współodczuwania, empatii, uśmiechu, zaangażowania czy współczucia a kontakt z taką osoba stałby się o wiele łatwiejszy nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla strony przeciwnej. No i przetłumaczyć teraz „zimnej” że jej zachowanie jest z lekka niepoprawne (nie mówiąc słowa złe) jest wręcz niemożliwe. Czasem widzę takie to osoby, które uważają, że wszystkie ich niepowodzenia są związane przez „pecha istniejącego w ich życiu przez całe życie”. A tak naprawdę wydawać się może, że taki czy inny stan rzeczy jest związany z tym, co wyżej napisałem oraz z tym, co nie udaje się w ich własnych łepetynach. Haaaa takie to osoby nawet posiadają wspaniały (wg nich) dar przewidywania porażek i niepowodzeń. Tylko żadna z nich nie słyszała o prawie przyciągania (powodzeń i niepowodzeń). Czyżby takie to przewidywanie porażek nie nazywa się (przez nich) realizmem czy realizmem transcendentalnym (trudne słowo)? Przykre tak czy siak… a chciałoby się zmienić świat.

15 komentarzy

  1. Ohoho .. reasumując : Koval, sprawa jest prosta. Egoizm ludzki nie zna granic. Większość „lasek” to są twarde dżagi ze stali, myślące o sobie, swoich interesach, a o innych nie .. Prawda jest jak wiadomo jak dupa, każdy ma swoją .. ale .. bycie dobrą też dzisiaj nic dobrego w życie nie wprowadza, bo zawsze dostają po dupie.. Ja jestem dobra i nic dobrego z tego nie wynika, może czas zacząć być złą, ale .. z drugiej strony to zupełnie nie w moim stylu, więc jestem jaka jestem. Wszystkie, no może jakieś 96% kobiet to są kobiety, które wiedzą czego chcą.. Może to bierze się z tego ? Że ciągle tylko każdy goni za sobą, swoim zyciem .. a nie za innymi i za tym, co chcąc nie chcąc umiera .. Dzisiaj tylko człowiek, człowiekowi jest wilkiem, każdy żeruje na innych .. i zdarzą się czasem normalne kobiety, czułe, roamntyczne, które też wiedzą czego chcą .. ciepła i zrozumienia 🙂 Czy to tak wiele ?

  2. @kasiula bycie złym nie rozwiąże problemu. wręcz przeciwnie. tak to przynajmniej cię „lubią” o ile komuś na tym zależy. ja tam średnio traktuje ludzie, często jak śmieci a mimo to lubię siebie i czuje się lubiany mimo że tylko sobie to wkręcam i nie chce widzieć tego ze część osób moim postępowaniem irytuje. ale tym którym mam robić kolokwialnie mówiąc ROBIE DOBRZE i nie narzekają

  3. Koval, bycie sobą też jest fajne. Ale dzisiaj w kobietach nie znajdziesz siebie .. znajdziesz w większości to, co jest TREND-y jakkolwiek to nie zabrzmiało tak jest.
    Ja tam lubiana też jestem, pytanie .. czy możesz liczyć na tych co kiedyś oni liczyli na Ciebie, a Ty miałeś swój cenny czas .. ?

  4. To nie ma nic wspólnego z płcią. Są tacy sami faceci i tego samego, co Ty od kobiet… ja wymagam od mężczyzn. I nie uważam, ze to jest zbyt wiele… to tak w sam raz.
    Ale nie przestawaj szukać.. w końcu znajdziesz to ciepło.

  5. @kasiula no nie mogę, z tego względu że nigdy nic od ludzi nie oczekuje. a jak oczekiwałem od laski pewnych rzeczy to doszło do tego ze nauczyłem sie niczego nie oczekiwać, nie krytykować i nie dawać rad… po prostu

  6. Koval .. ale trzeba czegoś czasem oczekiwać od innych, albo nie pozwolić na to, żeby ciagle czegoś ktoś od Ciebie oczekiwał .. zresztą .. to moje zdanie ..

  7. @arietta ale ja je mam!! nie jestem jakiś sfrustrowany tylko oceniam moją przeszłość i to co widzę. mi się wydaje ze jest to zdeterminowane płcią bo w końcu od facetów wymaga się trochę czegoś innego, ale oczywiście te cechy też są pożądane ale nie w takim stopniu jak np. nie bycie pizdowatym, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, odporność na stres, pewność siebie i takie tam…

  8. No to nie zgadzam się z oceną:)
    To samo mogę powiedzieć o facetach, to samo mnie denerwuje.

  9. @arietta naprawdę uważasz, że autorytet faceta buduje się na empatii, współczuciu, sympatyczności? ja zbudowałem na czym innym… może to zależy od człowieka hmmm rozkminie to w wolnym czasie 🙂

  10. Chodziło mi raczej o to: ‘kobieta może, a wręcz powinna być sympatyczna, ciepła, działająca wspólnie, empatyczna.’ – taki powinien być mężczyzna moich marzeń.

  11. Koval .. i czemu niby francuski jest nudny ? 🙂 ja właśnie ślęcze nad projektem z francuskiego .. całkiem fajnie mi to idzie 😛

  12. a to swoją drogą. z tym się zgadzam…

  13. @kasiula zasypiam nad nim jak oglądam TV po francusku. jest taki jakiś słodki 🙂

  14. Ja przy francuskich piosenkach (romantycznych) odlatuję… są piękne:)

    A języka mówionego mogłabym słuchać całą wieczność… mrrr

  15. Kobieta to nic wiecej jak same kłopoty.

Skomentuj.