Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami

13 Sty

Back to the wild

Dokładnie tak można to nazwać – powrót do korzeni, idąc za słowami profesor Jeziorskiej. Po 3 latach odwiedziłem ponownie szkołę, a raczej studniówkę mojego byłego liceum. I raczej nie piszę znów matury (Sic!). Tym razem, jako gość.

Co się działo, można ominąć, bo to, co na każdej studniówce dziać się powinno… Dawno tak się nie ubawiłem i uśmiałem (czyt. uhahahałem).

Oczywiście nie odbyło się bez kozackich gestów… No bo kto był jednym z pierwszych na parkiecie? No kto? A kto wyciągnął flaszkę spirytusu zamiast (tak jak wszyscy) butelki wódki? No kto? Takich pytań można by zadać wiele… Fajnie było.

img img img

Muszę powiedzieć, że co niektórzy nauczyciele nawet wymłodnieli. Kapela grała fajnie… A akustyka była niezła. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że gościnna studniówka lepsza niż moja… Może dlatego, że ta była w innym, fajniejszym miejscu? Albo… Koval po prostu wydoroślał… Tak czy siak, bez zbędnych rozkminek było git… Tylko dziewczyna trochę zazdrosna, bo musiała spędzać ten wieczór beze mnie…

Patrick Swayze feat Wendy Fraser - She's Like The Wind

Wniosek: Kac warty imprezy

Trackbacki:

Brak Trackbacków.

Tagi: , , , , , , , , ,


Wpisy możesz także czytać przy użyciu technologii RSS subskrybując wybrany kanał.

Publikowane komentarze są wyłącznie opiniami użytkowników mojego bloga i ich własnością. Nie odpowiadam za czyjeś myśli i opinie. Istnieje możliwość formatowania komentarzy przy użyciu Textile

Komentarze:

marta ;D | 14 Sty 08, 17:02:14

oj Koval Koval ;D
a gdzie filmik, przy którym tak płaczesz ze śmiechu? ;P

rodem z rodeo ;D
najlepsze Wasze tace przy pustym parkiecie i bez muzyki xD

dyl | 14 Sty 08, 22:28:01

jak przystalo na kowalskich: najlepsza zabawa bez muzyki przy spirycie ;D bo przestrzen najwazniejsza :)

Dodaj komentarz: