BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Lustracjo pocałuj mnie w dupę

Pocałujcie mnie w dupę, pajace! – taki odautorski komentarz dodał do swojego oświadczenia lustracyjnego prof. Jan Turulski z Instytutu Chemii Uniwersytetu w Białymstoku.

Co ja widzę? Czyżby oprócz Kononowicza Białystok miał jeszcze inne barwne postacie, takie jak Jan Turulski. Zachował się jak normalny człowiek, nie uległ władzy i napisał dokładnie to co myśli on i reszta społeczeństwa na temat całej tej lustracji. U mnie na uczelni podobne zdanie jak on ma większość wykładowców. Jaki jest cel lustracji na uczelni? Nie wiem, zbytnio mnie to nie interesuje, ale z mojego punktu widzenia jest to bezsens, bo i tak w kręgach uczelnianych wszyscy wiedzą kto donosił a kto nie. Lustracia widzę, że nie ominie każdego, nawet profesora Deptuły z klanu. No cóż. Takie czasy. Ale takie perełki jak ta dzisiejsza mi imponują. I jestem z nimi.


img


Debata o lustracji na tvn24

Magnificencjo, jestem zdumiony i rozczarowany, że za odmowę wykonania tego „obowiązku” twórca ustawy przewiduje tak [mało] dotkliwą karę. Za tak obrzydliwe przestępstwo, jakim jest odmowa wypełnienia formularza samolustracyjnego, w IV RP winna być jedna kara: kara śmierci.(…). W zaistniałej sytuacji nieuzasadnionego humanitaryzmu ustawy, (…) na przymus złożenia oświadczenia odpowiadam twórcom tego aktu prawnego: „Pocałujcie mnie w dupę, pajace! Swoją reakcją przeciwstawiam się złu, jakie zaczęło się panoszyć w Polsce wraz z rządami PiS-u. Ustawa jest następstwem zapędów totalitarnych ugrupowania rządzącego, które zwasalizowało sobie sądy, wojsko, policję, służby specjalne i media publiczne. (…) Ich karlejąca polityka zagraniczna może być inspiracją dla polish jokes, a nie dla forowania polskich interesów. (…) W realizacji swoich celów korzystają z prymitywnych metod, takich jak dzielenie społeczeństwa na grupy lepszych i gorszych, szczucie jednych na drugich, poniżanie (…). Lustrację pod postacią samolustracji, w sytuacji gdy zasoby archiwalne należą do nich, tylko upośledzony umysłowo może traktować jako uczciwą metodę oczyszczenia grup zawodowych ze szpicli.

Dobry inteligencki tekst z uzasadnieniem. Popieram.

Kosheen – Out Of This World

Wniosek: Mnie też niech pocałują w dupsko.

11 komentarzy

  1. Ehem, a z tą całą lustracją nie jest tak, że najbardziej się jej obawiają Ci, co mają coś do ukrycia?

    Bo jak ktoś nic nie ma do ukrycia, to czemu miałby się obawiać lustracji?

  2. Jak rozumiem, z jednego ze zdań w tej notce wynika, że nie należę do społeczeństwa. Tak, lubię się czepiać 🙂

  3. jeszcze nie zapominajcie, że pedagodzy mają w perspektywie składanie oświadczeń jaką płeć lubią zabierać z sobą do łóżka. wtedy takie dopiski trzeba będzie doprecyzować, np „panowie posłowie pocałujcie mnie w dupę, ale z góry mówię że mnie to nie kręci” :>.

  4. skąd są cytaty? 🙂
    Szejker: Zazwyczaj takie pytania zadają osoby nie rozumiejące idei godności człowieka. Ale spróbuję: człowiek niewinny nie powinien musieć oczyszczać się z nieprawdziwych zarzutów.

  5. @m z onetu, a onet je ma z gazety.pl bodaj

  6. jakiś link? chciałbym całość zobaczyć 😉

  7. chyba skasowali to bo tego już nie ma we wiadomościach na onecie jak przeglądam.

  8. Już znalazłem na gazecie. Ciekawa sprawa 😉

  9. > Bo jak ktoś nic nie ma do ukrycia, to czemu miałby się obawiać lustracji?

    @szejker: nie jestem autorem tych opinii, ale poddaję pod rozwagę (P.S. we wszystkich dotychczasowych wyborach głosowałem na partię która była inicjatorem ustawy lustracyjnej w 1992):

    1) W każdym cywilizowanym państwie prawa obowiązuje domniemanie niewinności. Zmuszanie kogokolwiek do podpisywania lojalki (ergo udowadniania) własnej niewinności jest kpina z porządku prawnego. Jeśli tak bardzo władzy zależy na „oczyszczeniu” środowiska (dziennikarskiego lub jakiegokolwiek innego) niech chłopaki wykażą minimum zaangażowania i sami odwala robotę np oskarżą kogoś i
    wdrożą śledztwo. Dzięki temu ciężar dowodu spocznie na oskarżającym a w razie pomyłki będzie ( w normalnym kraju) zobowiązany do wypłaty odszkodowania (najlepiej z własnej kieszeni). Jeszcze parę lat tego typu podejścia (domniemania winy) i okaże się że każdy jest złodziejem/bandytą jeśli nie dowiedzie swojej niewinności, najlepiej w przeciągu 1 godziny od zatrzymania i
    osadzenia w areszcie. Nie wspomnę już nawet o tym ze nie można karać za przestępstwa które w momencie popełniania nimi nie były…
    Teraz już wiesz czemu tego typu podejście jest niebezpieczne również dla Ciebie?

    2) Zauważ, że państwo żąda od obywateli, aby dokonali samodenuncjacji ! Jeśli ktoś ukradł, zgwałcił, zabił, to czy można żądać od niego aby sam doniósł na siebie ? Nikt nie ma prawnego obowiązku samemu się oskarżać w takich sytuacjach ! A tutaj państwo właśnie żąda takiego samooskarżenia, które z pozoru niby niczym nie grozi, jednak biorąc pod uwagę nadchodzącą dekomunizację spowoduje, że ktoś
    straci np. pracę. A takich będzie wielu, bo nie wszyscy wypełnią „papierek” zgodnie do treści zasobów zgromadzonych w IPN. Przykładem Premier, który nie współpracował z SB a w teczkach jest zapis o „lojalce”. Premier a jednak władzę i może uruchomić autooczyszczenie „od ręki” (patrz również przykład lustracji Z.Gilowskiej). Zwykły obywatel nie ma takiej szansy „od ręki”. Najpierw wywalą go z roboty, pozbawią prawa wykonywania zawodu, możliwości utrzymania – a później po latach, po długotrwałych procesach przed Sądem, przeproszą. Czy o takie poszanowanie dla człowieka walczyła „solidarność” ?Jeśli państwo chce „oczyścić” instytucje publiczne z agentów i pracowników byłych służb (oby zgodnie z prawem polskim – również międzynarodowym a ratyfikowanym przez Polskę), to niech samo ruszy tyłek i „grzebie” w teczkach a nie wysługuje się obywatelami.

  10. Hm. Masz rację 😉

    Tylko zapomniałeś w tym wszystkim wziąć jedno pod uwagę: nasz rząd chce aby konstytucja zaczynała się mniej więcej od słów „Na chwałę Boga Wszechmogącego”.

    Jak się o tym pamięta, to już nic nie dziwi ani nie przeraża/denerwuje 😉

  11. @arag0rn: True, true…

    A koleś jeszcze zrobi karierę 😛

Skomentuj.