BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Fast Food po polsku

Najpopularniejsze danie Fast Food? Ze 100% pewnością można odrzec, że pizza. I chyba nikt tego faktu nie będzie kwestionował. Włoska pizza to jedno z najczęściej wybieranych zagranicznych potraw nie tylko w Polsce. Amerykanie zjadają, co roku średnio 46 kawałków pizzy. Statystyczni Włosi 7,5 kilograma. A Polacy? Nikt tego jeszcze nie policzył. Ale na pewno za dużo!

Samych pizzerii w Polsce jest ponad 3000. Dla przykładu tylko w Łodzi funkcjonuje blisko 100 tego typu lokalów. Według nieoficjalnych szacunków serwują one łącznie ponad 5000 placków dziennie. Najczęstszą klientelą są studenci, zapracowani rodzice, dzieci, sfera budżetowa i niebieskie kołnierzyki.

Z niedawno opublikowanego przez Warsaw Watch raportu wynika, że najczęstszym powodem jedzenia Fast Fodów jest wygoda (odpowiedź 71 proc. badanych) i szybkość podania (61 proc. głosów). Blisko 1/3 badanych osób przyznaje się, że zamawia posiłki na wynos.

Fast Food na wynos

Nawet najwięksi górale wiedzą, że serwowanie dań na telefon rozpoczęło się tak na prawdę od pizzy. Absolutnym numerem jeden dań na wynos zawsze była i prawdopodobnie długo jeszcze będzie pizza. Ale to nie wszystko. Powstają liczne portale, dzięki którym można zamówić różnorodne posiłki na wynos (nie tylko pizzę) bez wychodzenia z domu.

Jednym z takich przykładów jest chociażby serwis Food Panda (nota bene jeden z lepiej zorganizowanych polskich portali umożliwiających zamawianie jedzenia przez Internet). Po szybkim przewertowaniu listy dostępnych lokali i potraw – można szybko dojść do pozytywnych wniosków. Są alternatywy!

Wielbiciele tradycyjnej polskiej kuchni mogą zamówić pyszne pierogi czy prozaicznego schabowego z kapustą. Fani kuchni azjatyckiej również znajdą coś dla siebie – kurczaka w pięciu smakach czy chociażby tak popularne w ostatnim czasie sushi. Na łowców smaku czekają także dania amerykańskie, meksykańskie, francuskie, greckie, tajskie, arabskie czy indyjskie.

Mnie osobiście to nie dziwi. Natomiast bardzo ciekawi fakt, że skoro tak wszechobecnej różnorodności smaków ludzie i tak wybierają pizzę. Przecież każda kuchnia, nawet włoska czy amerykańska jest zróżnicowana. Niejednokrotnie udowodnili to prowadzący takie programy kulinarne jak Anthony Bourdain (No Reservations), Andrew Zimmern (Bizarre Foods) czy Adam Richman (Man v. Food). Lubią zjeść dużo, często i różnorodnie. Nie szczędzą słów krytyki, ale także i pochwał.

I nic więc dziwnego. Nie tylko krytycy kulinarni dostrzegają chęć zmian. Widzą to też zwykli konsumenci. Także ci polscy! W końcu wszystko się zmienia. I byłbym ślepy, gdybym nie zauważył, że Polacy są bardziej świadomi, wyedukowani, rządni nowych smaków i nowości. Jeździmy po świecie, obserwujemy… smakujemy.

Ile można jeść kebabów, hamburgerów czy hot dogów? Ile razy można odwiedzać McDonald’s czy KFC? Ile razy można jeść kapryśną Capriciose z oszukanym serem i tanią szynką z puszki? Ile razy?

Świadomość kulinarna to coś, co jest tak samo ważne jak poczucie estetyki czy dobry gust muzyczny. Po lewej stronie Wisły niektórzy mają w zwyczaju mówić – "Pokaż, co jesz, a powiem ci kim jesteś". I nic w tym mylnego!

Zmieniają się preferencje kulinarne i nawyki żywieniowe. Wszystko płynie – jak mawiał pewien filozof. Gusty ewoluują. Kuchnia podlega trendom i modzie. Dostrzegł to już chociażby taki fastfoodowy gigant jak McDonald’s, który od pewnego czasu zmienia swoją ofertę, dostosowując się do nowych zwyczajów swoich klientów. Kolejną łyżkę dziegciu do całości dokładają także tak popularne ostatnio w naszym kraju liczne programy o gotowaniu – Master Chef, Top Chef czy Ugotowani. Edukują, inspirują. Pokazują, że można lepiej, ciekawiej, a co najważniejsze – smaczniej zjeść.

1 Comment.

  1. Nie ma to jak wybrać się do Włoch na porządną pizzę…

Skomentuj.