Zagadki lodówki
... czyli znalezione w lodówce.
Kto, co, jak, skąd i dlaczego? Nie mam żółtego pojęcia.
Post napisany w kategorii galeria, studia i oznaczony tagami cheese, gouda, lodówka, ser, zagadki lodówki, znalezione w lodówce, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
lemiel
Nie Ty pierwszy i nie ostatni.
Jakiś czas temu też coś podobnego widziałem, tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie i co.
BTM
Jakoś mnie to nie dziwi. Już nie raz z babkami w sklepie kłóciłem się kiedy brałem z pułki butelkę Pepsi i drugą która na naklejce miała "produkt promocyjny do sprzedaży w opakowaniu 2 szt. - nie do sprzedaży detalicznej" i płaciłem tylko za jedną. Raz nawet przy babce zadzwoniłem na infolinię Pepsi Co. i podałem adres sklepu w którym byłem. Była średnio pocieszona 
Koval
@BTM to częsta praktyka wśród sklepikarzy. często delicje tak się sprzedaje. Wedel robi promocje sprzedaży 2 w cenie 1 a oni sobie to rozbijają na 2 i zarabiają dość sporo.
Kasiu_la
Koval - promocja banku żywności 
Koval
@kasiula zostawiliby mi w lodówce talony a nie ser z jakimś chlorkiem wodoru
ID+
Moja babcia ma takich rzeczy mnóstwo. Szczególnie dobre jest mleko w proszku (idealne do ciast ;]) Skąd to ma
Niby to jest dla ludzi bardzo biednych, ale oni nie są zainteresowani darmowym żarciem, więc w gminie Fałków praktycznie to żarcie rozdają wszystkim, bo to im tylko w magazynie zalega.
Orlet
Koval, ten ser jest całkiem smaczny.
Podgląd komentarza:

