BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Zagadki lodówki

… czyli znalezione w lodówce.

Fridge puzzles

Kto, co, jak, skąd i dlaczego? Nie mam żółtego pojęcia.

7 komentarzy

  1. Nie Ty pierwszy i nie ostatni.
    Jakiś czas temu też coś podobnego widziałem, tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie i co.

  2. Jakoś mnie to nie dziwi. Już nie raz z babkami w sklepie kłóciłem się kiedy brałem z pułki butelkę Pepsi i drugą która na naklejce miała „produkt promocyjny do sprzedaży w opakowaniu 2 szt. – nie do sprzedaży detalicznej” i płaciłem tylko za jedną.

    Raz nawet przy babce zadzwoniłem na infolinię Pepsi Co. i podałem adres sklepu w którym byłem. Była średnio pocieszona 🙂

  3. @BTM to częsta praktyka wśród sklepikarzy. często delicje tak się sprzedaje. Wedel robi promocje sprzedaży 2 w cenie 1 a oni sobie to rozbijają na 2 i zarabiają dość sporo.

  4. Koval – promocja banku żywności 😀

  5. @kasiula zostawiliby mi w lodówce talony a nie ser z jakimś chlorkiem wodoru

  6. Moja babcia ma takich rzeczy mnóstwo. Szczególnie dobre jest mleko w proszku (idealne do ciast ;])

    Skąd to ma? Niby to jest dla ludzi bardzo biednych, ale oni nie są zainteresowani darmowym żarciem, więc w gminie Fałków praktycznie to żarcie rozdają wszystkim, bo to im tylko w magazynie zalega.

  7. Koval, ten ser jest całkiem smaczny.

Skomentuj.