Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

28 Maj

Złoty środek na sukces wg. Stanisława Tyma

Moi drodzy – jak to mawiał Stanisław Tym:

Dobre samopoczucie to połowa sukcesu. Natomiast bardzo dobre samopoczucie to cały sukces

Otóż to. Nie ważne to co mówią inni. Jeżeli człowiek czuje się pozytywnie w danej sytuacji może o wiele więcej. Przykładowo siedząc w ulubionym lokalu, na ulubionym krześle w domu nasza elokwencja do robienia i mówienia pewnych rzeczy z pewnością wzrasta. Ten sam efekt widać w studio podczas programu Kuba Wojewódzki – pewny siebie, w dobrym samopoczuciu, jak we własnym domu. Momentami bezczelny, nawet bezpruderyjny. W środowisku nieznanym, mało przyjaznym, gdy człowiek czuje się nieswojo nie ma szans na osiągnięcie sukcesu. Po prostu nie rozwinie skrzydeł.

O magicznych właściwościach zaprzyjaźnionego miejsca mogą przekonać się wszyscy ci, którzy prowadzą często negocjacje. Odpowiednie rozmieszczenie oponentów rozmów może na tyle wyprowadzić z równowagi, co spowodować ich porażkę (rażące światło z okna, ciągle otwierające się drzwi, niewygodne krzesło, niesmaczna kawa).

Jedyny wniosek jaki mi z tego płynie na dzisiejszy wieczór to taki, aby pracować w domu. Wtedy środowisko pracy nam sprzyja.

Tak właśnie robie. Aktualnie nie lubię biur, klimatyzacji, korporacyjnego bałaganu i hałasu. Uwielbiam natomiast swój komputer, biurko, łóżko, telefon i krótkie spodenki.  Może kiedyś się to zmieni. Na dzień dzisiejszy odczuwam bardzo dobre samopoczucie…

Post napisany w kategorii cytaty, przemyślenia, studia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.

Komentarze:

pat

dlatego najlepiej pracuje mi sie we własnym domu :)
a najlepiej czuje się w gronie Przyjaciół :)

Koval

@pat najbardziej towarzyski jestem w swoim towarzystwie… co kolwiek to znaczy.a ma 2 znaczenia :P

kkk

Powiedziałem kiedyś do znajomego, tę durną, oklepaną grzecznościową (?) formułkę: „czuj się jak u siebie w domu”. Gość oklapł, posmutniał i wymamrotał: „naprawdę? muszę?”. Poczułem się głupio. Chociaż jeszcze nie znałem jego żony i dzieci. Później, dużo później pojąłem głębiej sens jego reakcji.

dobeer

Koval i powiedz jeszcze, że zajmujesz się kowalstwem artystycznym, a warsztat masz między łóżkiem i biurkiem ;)

Koval

@dobeer akurat z tym nie trafiłeś :P

inzaghi89

Po „wg” nie stawia się kropki ;) .

Podgląd komentarza:

Dodaj komentarz: