Znalazłem myśl. Po latach. Zapisaną na kartce papieru. Pośród studenckich notatek z ekonomii. A jakże życiową myśl. Taką filozoficzną. Wykład też pewnie taki był. Aę…
Wiem, że to głupio zabrzmi, ale… rozczytałam tylko: „Droga do sukcesu…” 😛