BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.
ARCHIWUM

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Majówka cz. III – Ciechocinek i tężnie solankowe

Ciechocinek - Tężnie solankowe
Ciechocinek - Tężnie solankowe
Ciechocinek - Tężnie solankowe
Ciechocinek - Tężnie solankowe

O fajfach i codziennych „densingach” pisać nie będę. O leciwych i lekko…duchych, a może i frywolnych kuracjuszach również. Natomiast te duże, wykonane z tarniny od mioteł budowle, to tężnie solankowe #1. Kiedyś zasilane wiatrem i podziemną wodą ze źródła nr XVII, do dnia dzisiejszego to największe tego typu konstrukcie na świecie. Samo zdrowie!

3 komentarze

  1. W Inowrocławiu ładniejsze tężnie i okolica (ale poza tym nędza).

  2. @Abc przejeżdzaliśmy przez Ino… Wrocłow. Kiedyś też byłem. Same senatoria są na wjeżdzie od Konina. Tak właśnie średnio.

  3. ale że tężnia w Inie fajniejsza, to fakt… no i na Królowej Jadwigi obowiązkowe Róże, Fiołki i Aniołki – genialna knajpa! 😀

Skomentuj.