BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.
ARCHIWUM

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Strategia “tit-for-tat” (racjonalny altruizm)

Kiedyś napisałem u siebie na stronie, że życie to negocjacje, a negocjacje to gra. W głównej mierze to prawda. Różni je między sobą min. to że w grze są ustalone reguły (po części w życiu też, ale nie do końca). Idąc dalej tym krokiem, można stwierdzić że jeżeli życie to negocjacje, a negocjacje to gra to równie dobrze w życiu można zastosować teorie gier. Są dwa rodzaje problemów przy próbach zastosowania teorii gier do negocjacji:

  1. Negocjatorzy nie są graczami w pełni racjonalnymi.
  2. Stosując rozwiązania spełniające kryterium racjonalności, możemy osiągnąć rozwiązanie nieoptymalne (jak w przypadku dylematu więźnia).

To interesujące zjawisko skłaniało wielu badaczy do prób określenia, jak ludzie zachowują się w faktycznych sytuacjach konfliktowych i jaka strategia faktycznie przynosi korzyści. Zorganizowano wiele konkursów, w których różni badacze teorii gier mogli podawać własne propozycje strategii wygrywających.

Spośród wielu propozycji strategii – egoistycznych i altruistycznych – zawsze wygrywała strategia "tit-for-tat" Rappoporta.

Polega ona na tym, że rozpoczynamy grę zawsze ruchem przyjaznym, nastawionym na kooperację, a w kolejnych ruchach (w następnych rundach) postępujemy tak, jak w poprzedniej rundzie postąpił nasz partner. Jeśli on wykonał ruch przyjazny – odwdzięczamy się tym samym, jeśli ruch wrogi – bierzemy natychmiastowy odwet. Ważne jest to, aby być konsekwentnym – zawsze wybaczać i zawsze odpłacać pięknym za nadobne.

Dlaczego to jest ważne? W rzeczywistym życiu z większością partnerów negocjacyjnych spotykasz się wielokrotnie. Podpisujesz nowe umowy, renegocjujesz warunki itd.

Na negocjacje tudzież życie (możesz) musisz patrzeć jak na grę wieloetapową, w której twoje zachowanie z rundy poprzedniej będzie miało wpływ na przebieg kolejnej. Również ty sam musisz pamiętać o zachowaniach partnera:

  • nie wierz naiwnie, że nieuczciwy negocjator tym razem będzie dla ciebie miły,
  • kontynuuj dobrą współpracę, w warunkach wzajemnego zaufania, z partnerami nastawionymi kooperacyjnie.

I czy w życiu nie jest podobnie (czyt. tak samo)? Z mojej perspektywy wygląda to dokładnie w ten sam sposób, a znajomość strategi Rappoporta może okazać się key elementem w strategii życia i relacji interpersonalnych. No chyba, że nie lubisz wygrywać…

Wniosek: Graj

7 komentarzy

  1. Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, by przerwać łańcuch wrogości należy przestać odpowiadać wrogo i zacząć odpowiadać przyjaźnie?

    U mnie zawsze działało. Niestety, czasami nie działa to od razu, ponieważ większość ludzi bardzo często ocenia nas po naszych poprzednich działaniach niż obecnych.

  2. @minstrel zaczynasz pozytywnie a jak ktoś wyskoczy do ciebie negatywnie to robisz odwet i postępujesz za każdym razem tak jak przeciwnik… tylko tak się zastanawiam bo kurcze dałeś mi do myślenia – wtedy można kłócić sie do usranej śmierci, z drugiej strony czemu miałby cię ktoś atakować po pozytywnym kooperacyjnym ruchu? jeżeli tak jest to widocznie na niczym mu nie zależy

  3. Kawa stała się koktailem, koktail kolacją a kolacja…

    To co było odpowiedzią stało się tak naprawdę pytaniem…Jeśli to wszystko jest grą, czasami najlepsze co możesz zrobić to wcisnąć reset.

  4. A może mu zależy? Tylko że używa „tit-for-tat”?. Paradoks „tit-for-tat„vs.„tit-for-tat” nawet chyba jakoś się nazywał. Ludzka psychika jest skomplikowana i strategia po prostu musi się dynamicznie zmieniać. Tego typu uproszczenie jest jakimś sposobem na ukierunkowanie negocjacji, ja stasowałem nieracjonalny altruizm (czyt. ekstremalny altruizm) i w wielu wypadkach wygrałem, w kilku jednak porażka była tragiczna.
    Teoria gier jest miłą nauką która może nauczyć myśleć, jednak punkt „
    Negocjatorzy nie są graczami w pełni racjonalnymi.” powinnien brzmieć „Negocjatorzy mogą być kompletnie nieracjonalni”.

  5. Kto gra w chuja ten… przegrywa

    Ach te gierki i zabawa w ciuciubabkę. Wręcz powiedziałbym, że w kotka i myszkę. Szkoda, że nie wszyscy wiedzą, że:

    Czasem spotyka się osobę, z którą nie warto grać w chuja. Walt Kowalski w "Gran Torino"

    Na grę w chuja najlepsza je[…]

  6. egzemplarz

    Logika to naprawdę wspaniała rzecz, ale nie zawsze przewyższa prawdziwe myślenie ;). Owszem, nie moje słowa, ale mądre niewątpliwie.

  7. Tit for tat działa (w dylemacie więźnia) dlatego, że wychowujemy sobie przeciwnika – szybko może zrozumieć nasze działania, i przewidzi, że bardziej mu się opłaca współpracować – bo jak nie to na 100% my nie będziemy i jego sumaryczna wypłata będzie mniejsza.

    W bardziej skomplikowanych grach tak prosta strategia raczej nie ma zastosowania – między innymi dlatego, że często decyzje podejmowane w jednej turze wpływają na wyniki w innych turach gry – więc może się opłacać zrobić kogoś w konia na początku a potem grać miłego i zyskiwać.

Skomentuj.