Minister obdarował mnie stypendium naukowym

Przed dosłownie momentem dowiedziałem się, iż minister (mimo iż tego nie chciałem) podarował mi stypendium naukowe na rok nauki, co jest równoznaczne z otrzymywaniem co miesiąc okrągłego 100zł (zawrotna sumka, chyba kupie sobie Lamborgini).

W dniu 10 grudnia br. Wydziałowa Komisja Stypendialna przyznała stypendia za wyniki w nauce, socjalne, sportowe, mieszkaniowe, na wyżywienie, specjalne oraz zapomogi. Przyznano: 665 stypendiów za wyniki w nauce, 7 stypendiów sportowych, 65 stypendiów specjalnych, 23 stypendiów mieszkaniowych, 301 stypendiów na wyżywienie, 9 zapomóg. Stypendia będą wypłacane sukcesywnie na konto podane we wniosku stypendialnym (pierwsza wypłata za miesiące X, XI, XII nastąpi w terminie do 15 grudnia natomiast wypłata za I, II uwarunkowana jest od przelewu transzy z Ministerstwa na rachunek Uczelni ).

Jest to dla mnie miłym zaskoczeniem, gdyż po pierwsze nie zależało mi na tym. Po drugie – nie myślałem, że mogę się ubiegać. Sympatycznie. Kocham PO – tych którzy nie wierzą w polską Irlandię mówię, iż głęboko (oj głęboko) się mylą (tak wiem to ma tyle wspólnego co most London Bridge z tekstem piosenki i teledyskiem Fergie jednocześnie).

Jak na ironie dziś rozmawiałem z Sylwestrem o tym, ile pieniędzy i jak dobrze się wiedzie studentom zagranicznym w Polsce. Tym, którzy uczą się w systemie Socrates/Erasmus. Prawo przyciągania działa.

Nauka się opłaca. 15 grudnia 2007 będę miał na swoim koncie namacalny tego dowód.

Tatiana Okupnik-Dont Hold Back (Remix)

Wniosek: Uwielbiam niespodzianki

3 komentarze

  1. Ministrowi niech będą dzięki! 😛

  2. Nauczycielom przydała by się taka stówka więcej co miesiąc do pensji.

  3. Koval .. to chylę czoła .. kujonie 😀

Skomentuj.