Poezji soloneza czas zacząć

Obrażony na czasy inwigilacji i państwa policyjnego w mym sercu zrodziła się poezja. Odpłynąłem daleko stąd.

Do zobaczenia w realnym lepszym świecie bez podsłuchów i szarości.

Zdobędę miłość i twe troski,
Rażony bólem jestem boski.

Bym tylko mógł skosztować nieskazitelności.
Podatnej aż do chwil mej zazdrości.

Boski płomień i lśniące usta,
Są ogniste jak kobieca rozpusta.

Czy to miłość czy kochanie?
Może larum cnoty o wolność wołanie.

Czy to wiara we mnie?
Czy kolejne przelotne doznanie?

To jest miłość ma karalna,
Może wartość nielegalna.

Skomentuj.