Wieśniackie fotografie z wakacji
Zaczęła mi się coraz bardziej dziwna rzecz wydawać. Gdy za każdym razem trafiam na zdjęcia kogoś, kto z wielką dumą pokazuje fotografie z wakacji/podróży, na których stoi dumnie, pewnie, z wielką elegancją i sztywnością (z kijem w dupie) na tle jakiejś jakże „strategicznej” budowli/gmachu. Przykładów można by mnożyć chociażby na samej Naszej Klasie. Tu i tu i tu. Nonsens.
To nienaturalne. Sztywne. Prostolinijne. I w końcu – wieśniackie. Mam kilka takich fotek. Żałuje, że kazałem takie coś komuś zrobić. „Byłem młody, nieświadomy. Zmusili mnie. Bałem się odmówić” (brzmi to jak zwierzenia ubeka).
Właściwie są już wakacje. Wiele osób wyjedzie i przywiezie takie zdjęcia. Modle się by nie być katowany wyłącznie takimi fotografiami. Bo zasnę, a z moim niskim ciśnieniem jest to bardzo, ale to bardzo wysoce prawdopodobne. Ano. Osobiście uważam, że zdjęcia tego typu są płytkie. Nic nie wnoszą. Bez duszy. Typowa banalna dokumentacja niosąca przekaz „patrz skurwielu ja tam byłem”.
Wniosek: Rób zdjęcia z głową. Oszczędzaj kartę pamięci.
07 lipca 2008, 10:36:47




![kontakt [pokaz]](/files/3.gif)








