Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

8 Lut

Biblioteki są dobrem wspólnym!

I z taką wiedzą żyłem do ubiegłej soboty. Niestety. Kutek też z taką wiedzą żyje do dziś #1. I niestety muszę zwrócić uwagę na ten fakt, błąd poznawczy. Wychodzi na to, że:

BIBLIOTEKI NIE SĄ DOBREM WSPÓLNYM.

Przekonałem się o tym na własnej skórze. Udawszy się wraz z P. do biblioteki Uniwersytetu Ekonomicznego zostałem bezczelnie z niej wyproszony. W sumie można to nazwać po imieniu "wypierdolony za uszy". Powód: nie jestem zobligowany do przebywania w pomieszczeniu ze względu na fakt, iż nie mam statusu studenta tejże zaszczytnej uczelni wyższej. Gdy stwierdziłem, iż przybywam tutaj tylko i wyłącznie w celach pokojowych, w charakterze osoby towarzyszącej - pani z niezwykłą kulturą i jednoczesną arogancją wskazała swoim spuchniętym paluchem (od dłubania w nosie) na drzwi wyjściowe pamiętające czasy komunistycznej farby olejnej.

Przykład z życia: pięć minut później udawszy się do mojewszej biblioteki. Zostałem wraz z P. obsłużony przez sympatyczną panią, z uśmiechem na twarzy. Bez problemów, pytania o cokolwiek. Wypraszania, nadętości i burakowości wobec P. (w końcu obca, taka wyalienowana stała sobie cichutko na paluszkach).

Zostałem zmieszany. Nie wiedziałem już czy wiedza to dobro wspólne, czy biblioteka to własność publiczna. Nie wiem, chyba nigdy tego nie wiedziałem. Byłem w błędzie. Szukając u Boga znalazłem na stronie Waldemara Pawlaka takie oto słowa:

Nie ma większej siły niż idea której czas nastał.

I to chyba słowo wytrych. Bo przecież bezpłatny dostęp do wiedzy jest jednym z kryterium postania społeczeństwa innowacyjnego. Jak mamy być innowacyjni, rozwijający nowe technologie skoro dostęp do wiedzy nie jest równy dla każdego?

Zwrócić tutaj również należy na fakt, że Publiczne Uczelnie Wyższe min. owy Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu jest instytucją użytku publicznego, która sama z definicji powinna służyć społeczeństwu i jego dobru. Na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że nie wykonuje ona wszystkich swoich zadań, a w szczególności utrudnia, wręcz uniemożliwia dostęp do wiedzy tym, którzy tę wiedzę pragną zgłębiać (studiować).

No ale cóż - skoro nie można nawet wejść... pooglądać okładek na półkach. O czym my tu mówimy.

7 komentarzy blipBlipnij

7 Lut

Over. This part is over.

The session is over. Labę czas rozpocząć! Po raz dziewiąty. W końcu! Koniec końca, od początku znów w kierunku końca.

Lisi Squad - Poznańska przygoda

Wniosek: Who cares. Chillout.

Dodaj komentarz blipBlipnij

21 Sty

Wykorzystanie narzędzi marketingu w budowaniu opartych na zaufaniu relacji z klientem

Czym właściwie jest budowanie opartych na zaufaniu z klientem relacji? Otóż jedna z definicji tego pojęcia mówi, iż jest to tworzenie, budowanie i utrzymywanie relacji z klientem. Inne źródła rozszerzają charakter tego pojęcia o koncepcje zarządzania zakładającą długoterminowe, wielostronne korzystne współdziałanie przedsiębiorstw z podmiotami bliższego i dalszego otoczenia w celu maksymalizacji wartości relacji z punktu widzenia ostatecznego nabywcy przy czym jest to oryginalna metoda zarządzania i kontaktowania się przedsiębiorstwa komercyjnego z różnymi grupami interesu.

Realizacja powyższych postulatów jest między innymi zależna od spójnego i zagregowanego wykonania strategii przez narzędzia marketingowe, które tworzą elementy koncepcji 7P (product, price, place, promotion, people, process, physical evidence). Jest ona na tyle ważna w marketingu relacji, co niezbędna. Dzięki odpowiedniemu połączenia tych wszystkich elementów jesteśmy w stanie stworzyć atrakcyjną wartość dodaną dla klienta. Dzięki tym elementom kreujemy różnorakie płaszczyzny wpływu na klienta, zarówno ekonomiczne, społeczne i techniczne, ale także i prawne.

Relacje, którymi marketing partnerski próbuje zarządzać są na tyle specyficzne, iż takie cechy jak zaufanie do personelu, produktu czy marki są kluczowe. W dobie jednolitych usług, które na tle konkurencji są podobne do siebie, klienci poszukują wyróżnika dającego im powód do wybrania firmy X spośród masy innych. Takim wyróżnikiem z pewnością może być odpowiednia relacja, zaufanie którymi darzą siebie obie strony.

Product

Dotyczy charakterystyki produkowanych dóbr oraz związku tych produktów z potrzebami i pragnieniami konsumenta min. jakość, styl, opakowanie, nazwa.
W tym elemencie zawierają się takie działania które wspierają produkt tzn. gwarancja, pomoc techniczna, serwis. Odpowiednia ich realizacja prowadzi do budowania zaufania wśród klientów. Klienci dążą do uzyskania bezpieczeństwa. Chcą w razie problemów z użytkowaniem danego dobra czy usługi uzyskać niezbędny suport.

Price

Dotyczy ustalenia ceny produktu, w tym także obniżek cen (rabatów), dodatków, form kredytowania, okresu płatności, wynajmu, leasingu. Nie musi się w tym konkretnym przypadku odnosić do kosztów finansowych. Może określać koszt alternatywny, czasu, energii, czy uwagi.

W procesie budowania zaufania klienta do marki cena powinna być mu przedstawiona w taki sposób, by on sam był świadomy wartości produktu za który płaci. Między innymi chodzi o to, by klient wiedział „za co płaci”. Dzięki cenie firma otrzymuje dość silne narzędzie dzięki któremu może oddziaływać na zysk, relacje z klientami i kontrahentami, także na tożsamość a co za tym idzie na postrzeganie i wizerunek marki.

Przedsiębiorstwo wykorzystujące sprawnie i skutecznie narzędzie jakim jest cena powinno zdawać sobie sprawę z tego, iż występują dwa rodzaje czynników wpływających na proces jej ustalania: wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrzne to innowacyjność samego produktu, koszty, marka, asortyment, wizerunek. Zewnętrzne, które modyfikują cenę to rynek, konkurencja, klienci, popyt i pozycja firmy na rynku. Sama polityka ustalania cen powinna być na tyle przemyślana, że strategia cenowa przedsiębiorstwa powinna być współmierna do tego co dany produkt jest w stanie zaoferować potencjalnemu klientowi.

Place

Miejsce w marketing mix rozumiane jest jako kanał dystrybucji, region dystrybucji, segment konsumenta i transport. Osoby decydujące się na zakup danej usługi czy produktu chcą aby jego dostępność była dogodna dla nich. W przypadku usług bankowych niektórzy klienci oczekują bliskości oddziału, inni możliwości załatwiania formalności przez telefon lub w obecności kuriera. Dużą rolę odgrywa w tym przypadku możliwość wyboru. Jeżeli konsumenci otrzymają tę samą usługę poprzez różny kanał dystrybucji będzie to dla nich dużą zaletą. Przykładem może być możliwość dokonywania wypłat, wpłat i przelewów gotówkowych. Idąc wobec oczekiwało klientów instytucje finansowe oferują swoim odbiorcom szereg kanałów dystrybucji – kanał wap, przelew internetowy, bezpłatne bankomaty, wpłatomaty, czy okienka w oddziałach.

Promotion

Promocja dotyczy wszelkich form promocji w tym promocji sprzedaży, public Relations, reklamy i promocji bezpośredniej. Dzięki tym elementom przedsiębiorstwo komunikuje się z rynkiem i konsumentami. Informuje ich o tym co nowego, stymuluje sprzedaż a także dzięki prawidłowemu przepływowi informacji buduje relacje na rynku oparte o zaufanie. Prawidłowość i szybkość obiegu informacji którymi interesują się konsumenci w tym wypadku jest kluczowa i na pewno odgrywa bardzo ważną rolę. Klienci chcą otrzymywać pożądane informacje w sposób szybki i efektowny. Możliwe jest to dzięki wykorzystaniu wielu kanałów jak Internet, telewizja, broszury, plakaty, billboardy itd. Dużą rolę odgrywać tutaj może także stymulowanie konsumentów do aktywnego uczestniczenia w promocji (organizowanie konkursów, spotkań, eventów, szkoleń).

People

Ludzie czyli pracownicy są twarzą firmy. To oni jako pierwsi kontaktują się z klientem. Podlegają ocenie przez konsumentów. Często wizerunek marki jest przedkładany na nich samych. Dzieje się tak, gdyż klienci nie rozróżniają wykonawcy usługi od usługodawcy. Pracownicy z pewnością mają znaczny wpływ na postrzeganie usługi przez klientów których obsługują. Powinni znad złotą zasadę sprzedaży “klient nasz pan”. Ważne by także w odpowiedni sposób zrozumieli relacje i ścisłe zależności między marketingiem wewnętrznym skierowanym na personel pracujący a marketingiem zewnętrznym skierowanym na oddziaływanie i wpływ na klienta. Jest to ważne, ponieważ każdy się z tym zgodzi, iż jakość obsługi w dużej mierze zależy od relacji, które istnieją pomiędzy pracownikami w danej firmie.

Process

Proces wykonywania usługi wpływa w na satysfakcję w oczach klienta. To jakie relacje łączą klienta i usługodawcę w głównej mierze zależy od stopnia zaangażowania klienta z pracownikiem firmy. W literaturze przedmiotu wyróżnia się pięć takich relacji: podstawowe (sprzedawca nie prowadzi żadnych działań posprzedażowych skupiając się jedynie na sprzedaży produktu bądź usługi), relatywne (zachęcanie klienta do kontaktu ze sprzedawcą w celu np. zgłębienia wiedzy lub zadania kilku dodatkowych pytań), odpowiedzialne (dążenie do uzyskania informacji zwrotnej od klienta na temat użytkowania danego produktu bądź usługi), proaktywne (informowanie przez pracowników firmy klienta o dodatkowych możliwościach wykorzystania zakupionej usługi lub produktu) i wreszcie relacje partnerskie, w których obie strony utrzymują zwięzłe i nieprzerwane, obustronne relacje między sobą. Dzięki tej ostatniej relacji budowane jest zaufanie między stronami transakcji. Możliwe jest wtedy uzyskanie szeregu informacji, które w przyszłości pozwolą usługodawcy na doskonalenie świadczonych usług i zwiększanie wartości dostarczanej do klientów. Dzięki temu firma zdolna jest do zbudowania zaufania i umożliwianiu klientom personalizacji i aktywnego uczestniczenia w rozwoju wartości dodanej przez markę. Partycypowanie w zmianach daje do zrozumienia klientowi, że firma, której z usług korzysta na co dzień interesuje się nim i zależy jej na jego propozycjach i uwagach.

Physicall evidence

To fizyczność danej usługi, dowód na jej istnienie. Wielu usługodawców daje swoim klientom możliwość przetestowania swojej oferty pod każdym kątem. Banki udostępniają wersję demonstracyjną systemu transakcyjnego w Internecie, dzięki czemu potencjalny klient uzyskuje możliwość sprawdzenia możliwości danej usługi i poziomu dopasowania do swoich własnych wymagań i potrzeb. Jest to o tyle dobre, że konsument jest w stanie dość szybko podjąć decyzje, widzi że usługodawca nie ma nic do ukrycia a relacje między obiema stronami są przejrzyste i klarowne. W innych przypadkach oferuje się klientom do wglądu referencje, opinie klientów, artykuły testowe, a także studia przypadków.

Dzięki wykorzystaniu wszystkich narzędzi do stworzenia idealnej, wzorcowej mieszanki marketingu mix klient zyskuje trzy podstawowe elementy:

  • Korzystna relację ceny do jakością
  • Określone cechy produktu,
  • Określone zyski z posiadania produktu.

Zaufanie klienta do zakupionego produktu, usługi nazwałbym zrealizowaniem powyższych elementów. To znaczy, że klient jest świadomy otrzymania powyższych cech, zauważa ja i równocześnie docenia je będąc w stanie zarekomendowań daną wartość innej osobie np. znajomemu.

Dodatkowymi czynnikami wpływającymi na tworzenie relacji opartych na zaufaniu jest z pewnością spójność pomiędzy wizerunkiem marki a stanem faktycznym. Klient nie powinien dostrzegać dysonansów, niejednoznaczności oraz niekonsekwencji w działaniu ze strony firmy świadczącej usługi. Czasem w budowaniu zaufania pomiędzy klientem a firmą nie pomaga fakt posiadania małej i nieznanej marki, czy też mało przemyślane (nieregularne, nagminne) kontakty usługodawcy z biorcą (np. komunikowanie tylko zmiany cennika prowizji i opłat). Na zaufanie klientów dość negatywnie wpływa także nieodpowiednia forma i pora kontaktu. Telemarketerzy potrafią dzwonić w niedzielę proponując rozmówcom „super ofertę” w momencie kiedy w pokoju obok przebywają goście, klient zjadł obiad i ma zamiar odpoczywać.

Podsumowując budowanie relacji opartych na zaufaniu to proces bardzo złożony, kosztowny i wymagający zaangażowania z obu stron. W ostatnich latach w marketingu chęć osiągnięcia tego rodzaju relacji klienta z firmą stała się nadrzędnym celem wielu przedsiębiorstw. Usługodawcy świadomi są korzyści płynących z pozyskania takiego rozwiązania oraz zagrożeń z jego nie posiadania. Szczególnie teraz, w dobie kryzysu, zwiększonej walki o klienta, mniejszych marż i ograniczonej konkurencji na rynku…

Dodaj komentarz blipBlipnij

21 Sty

S.E.S.J.A.

Nie wiem co jest w tym takiego szczególnego, ale mimo wszystko w czasie sesji człowiek czuje się wyjałowiony umysłowo. Nawet najtrudniejsze najłatwiejsze czynności życiowe sprawiają duży ból.

Wniosek: 2+2 = Auć

4 komentarze blipBlipnij

20 Sty

Przyszli po nas

Spisz, otwierasz oczy, czujesz lekki ból głowy. Zmęczenie. Przeciągasz się, podnosisz głowe i widzisz... ten oto widok. Mamy cię!

1 komentarz blipBlipnij

13 Gru

Paradoks nauki

Ostatnio mogliśmy się przekonać (jak donoszą naukowcy) o prawidłowości działania wielkiego zderzacza hadronów (z ang. LHC). Zaobserwowano pierwsze miony.

Ja, za to zaobserwowałem co innego. Nie jest to co prawda mion, ale paradoks nauki: badacze odkrywają jakieś zjawisko, element - w tym wypadku jądro atomu i twierdzą że jest to najmniejsza cząstka na ziemi (np. nauczanie w fizyki w liceum). Następnie jakby było tego mało, sprawdzają co jest w środku...

Wniosek: Jestem ignorantem, bo wiem że w atomie są protony itd a sam atom jest najmniejszą cząstką o właściwościach chemicznych. Ale fakt jest taki - że zawsze jak coś odkryją to w eter leci komunikat o czymś naj - najlepszym, największym, najmniejszym itd.

6 komentarzy blipBlipnij

12 Gru

Dyfuzja kulturowa

Ralph Linton napisał w 1936 roku fajny ironiczny tekst. Miał on za zadanie udowodnienie teorii dyfuzji kulturowej (nie ma kultury która w więcej niż 10% całości swych wynalazków elementom z własnej grupy członków).

Solidny amerykański obywatel budzi się w łóżku zbudowanym według wzoru powstałego na Bliskim Wschodzie, lecz przed przeniesieniem do Ameryki zmodyfikowanego w północnej Europie. Odrzuca przykrycie zrobione z bawełny, pierwotnie używanej w Indiach, lub płótna bądź wełny owczej — pierwotnie używanych na Bliskim Wschodzie — względnie też jedwabiu, którego wykorzystywanie odkryto w Chinach. Procesy przędzenia i tkania wszystkich tych materiałów wynaleziono na Bliskim Wschodzie. Wsuwa kapcie wymyślone przez Indian z lasów na wschodzie, idzie do łazienki której urządzenia są mieszaniną wynalazków europejskich i amerykańskich wszystkie niedawnej daty. Zdejmuje piżamę, odzież wymyśloną w Indiach, i myje się mydłem wynalezionym przez starożytnydh Galów. Następnie goli się — masochistyczny rytuał przejęty, jak się zdaje, bądź od Sumerów, bądź od starożytnych Egipcjan.

Wracając do sypialni, zdejmuje ubrania z krzesła o typie południowoeuropejskim i zaczyna się ubierać. Nakłada odzież, której kształt początkowo przejęty – został ze skórzanego odzienia nomadów ze stepów azjatyckich, wkłada buty zrobione ze skóry wygarbowanej w trakcie procesu wynalezionego w starożytnym Egipcie oraz skrojone według wzoru przejętego od klasycznych cywilizacji Morza Śródziemnego, wiąże wokół szyi pasek jasnokolorowego materiału, który jest szczątkowym przeżytkiem szali noszonych na ramionach przez siedemnastowiecznych Kroatów. Zanim wyjdzie z domu na śniadanie, wygląda przez szybę zrobioną ze szkła wynalezionego w Egipcie, a jeśli pada deszcz, nakłada kalosze zrobione z gumy odkrytej przez Indian środkowoamerykańskich i bierze parasol wymyślony w południowowschodniej Azji. Na głowę wkłada kapelusz zrobiony z filcu, materiału wynalezionego w stepach Azji. W drodze na śniadanie zatrzymuje się, by kupić gazetę, płacąc za nią monetami — wynalazek starożytnych Lidyjeżyków. W restauracji ma do czynienia z zestawem nowych elementów zapożyczonych z innych kultur. Talerz zrobiony jest z pewnego rodzaju glinki wynalezionej w Chinach. Nóż jest ze stali, stopu sporządzonego po raz pierwszy w południowych Indiach, widelec jest wynalazkiem średniowiecznych Włoch, a łyżka jest pochodzenia rzymskiego. Śniadanie zaczyna od pomarańcz ze wschodnich brzegów Morza Śródziemnego, kantalupy z Persji lub może od kawałka afrykańskiego arbuza. Popija to kawą, zrobioną z abisyńskiej rośliny, ze śmietanką i cukrem. Zarówno oswajanie krów, jak i pomysł ich dojenia zapoczątkowano na Bliskim Wschodzie, zaś cukier po raz pierwszy wyprodukowano w Indiach: Po owocach i pierwszej kawie przechodzi do wafli ciasta wykonanego techniką skandynawską z pszenicy, której uprawę podjęto w Azji Mniejszej. Polewa je syropem klonowym wynalezionym przez Indian z lasów na wschodzie. Uzupełnieniem mogą być jajka pewnego gatunku ptaków udomowionych w Indochinach, względnie cienkie paski mięsa zwierzęcia udomowionego we Wschodniej Azji, mięsa, które nauczono się solić i wędzić w północnej Europie.

Gdy przyjaciel nasz skończy jeść, zabiera się do palenia - zwyczaj Indian amerykańskich - używając do tego rośliny, której uprawę zapoczątkowano w Brazylii, umieszczonej w fajce przejętej od Indian z Wirginii, bądź przygotowanej jako papieros, którego ojczyzną jest Meksyk. Jeśli jest dość odporny, może nawet spróbować cygara przeniesionego do Ameryki z Antyli przez Hiszpanię. Paląc, czyta ostatnie wiadomości, odbite przy użyciu systemu znaków wynalezionych przez starożytnych Semitów techniką wynalezioną w Niemczech na materiale wynalezionym w Chinach. Jeśli jest dobrym obywatelem o postawie konserwatywnej, to czytając sprawozdania o kłopotach za granicą będzie dziękować hebrajskiemu bóstwu w indoeuropejskim języku za to, że jest stuprocentowym Amerykaninem.

Piękne... Nic dodać nic ująć. Podobno 99,988% ludzi ma te same geny. Rożnica polega w tych 0,012% które i tak znajdziemy w danej grupie etnicznej. Więc nawet i na tym polu wielokulturowość tak jakby nie zachodziła.

Dodaj komentarz blipBlipnij

9 Lip

Rekrutacja na studia pełną parą

Jak donosi onet.pl:

Niektórzy maturzyści przekraczają granice zdrowego rozsądku. Na Uniwersytecie Jagiellońskim rekordzista zarejestrował się na... 16 kierunkach.
Kandydaci rejestrują się na wybrane studia za pomocą elektronicznych formularzy, zamieszczonych na stronach internetowych uczelni. UJ nie wprowadził ograniczeń w rejestracji. Efekt? Nie brakuje kandydatów, którzy zapisali się na 16, 14, 13, 12, 11 czy 10 kierunków.
*

A ostatnio jechawszy autobusem miejskim usłyszałem (i zapisałem):

Na Uniwersytecie 200 osób na dziennych i 3000 zaocznych... chamstwo

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie (czy na odwrót)...

* czego się nie zrobi dla popularności.

6 komentarzy blipBlipnij

24 Cze

Wyścig szczurów

Przeprowadziłem długą rozmowę na Gtalku o dyplomach, studiach i takich tam pierdołach. Wniosek jaki mi się nasunął po takim owocnym gaworzeniu jest taki, iż żałosnym jest robienie kolejnego kierunku, kursu, papierka tylko dla idei samej w sobie.

Ktoś kiedyś rzekł:

Teraz magistra mają wszyscy. Trzeba mieć dwa kierunki, języki.

Wtedy byłem jeszcze leszczem. Nie wiedziałem, że to bullshit. Nie wiedziałem, że często ludzie mają 2 tony siana w głowie w parze z 2 kierunkami w gratisie.

Jak dla mnie można się chwalić n kierunkami i dyplomami. Pytanie tylko – co z tego wynika? Według mnie nic nadzwyczajnego. Otóż uważam że tak jak 40 lat temu ważna była zawodówka, 20 lat temu wyższe wykształcenie, to od powiedzmy 10 laty nie jest ważne nic co ma w sobie stempel jakiejkolwiek uczelni..  Tak jak w matematyce mawia się, iż jest warunek konieczny i wystarczający. Sam papier pomaga. Jest on warunkiem może i koniecznym, ale nie wystarczającym.

Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że naprawdę zdolni, z głową na karku mają szanse na całkiem przyzwoite pieniądze. Nie mają oni często 2 kierunków i 5 języków obcych. W zamian za to posiadają zdolność logicznego myślenia, kreatywność, innowacyjne podejście do spraw życia codziennego, wizje itd. Można naprawdę wymieniać w nieskończoność. Z pewnością jest ono z goła inne od tego książkowego.

Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy z pewnością są rozmowy rekrutacyjne PricewaterhouseCoopers. Wykształcenie jest ważne, wiedza również. Natomiast nie posiadając określonych zdolności (które ujawniają się podczas specjalnych testów) nie ma się szansy na pracę w tej korporacji.

Sam byłem na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Mimo, że część z nich była wpajaniem marzeń. To wyniosłem z nich jedną ważna rzecz – dyplom jest ważny do momentu wejścia na rozmowę rekrutacyjną. Potem stan rzeczy weryfikuje życie… I całe szczęście.

Wniosek: Bądź bardzo dobry w 1 rzeczy, zamiast być średnim w 5

16 komentarzy blipBlipnij

24 Cze

Definicja studenta

Definicja studenta: osoba która przez 5 lat spożywa jedzenie z puszki i przez reszte życia jest zadłużona.

9 komentarzy blipBlipnij