Kobiety mają coś takiego w sobie, że jak natura uzbroi je w potężny aparat do oddychania to facet nie potrafi oderwać od niego wzroku. Czasami jest to silniejsze. Stoi przy niej i mimo, że nie chce się patrzeć to patrzy. Im więcej nie chce myśleć na temat jej cycków widzi je coraz dokładniej i kształtniej.
To kolejny przykład jak kobiety podświadomie nami manipulują. One są po prostu do tego stworzone. Twój bóg chyba doskonale wiedział, że facet będzie głową, a kobieta szyją.
Jest tylko małe zastrzeżenie. Kobiety myślą dość często, że „będziemy tacy, jakie one chcą”. I tutaj muszę od razu uciąć te marzenia (bo jak inaczej to nazwać). Pragnienia takie są z góry skazane na niepowodzenie. Dlaczego? Asertywny facet, wiedzący, czego chce w życiu nigdy nie zostanie pantoflarzem. To byłoby wbrew jego wewnętrznemu Ja. Może i superego chciałoby, aby taki osobnik był chłopcem na posyłki, ale męskie ID, a nawet jego własne Ego nigdy, ale to nigdy na to nie pozwoli. Po prostu jest to wbrew naturze.
„...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie.
A w szczególności zrozumie, że
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.
Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza.
Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.
Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.
Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie,
a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.
Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana.
...a gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje.”
Wojciech Eichelberger, Wysokie Obcasy, 25/2000
Jak już jestem przy manipulacji – kurwa. To mnie przeraża – większość kobiet manipuluje seksem. Dlaczego? Ponieważ bardzo dobrze o tym wiedzą, że jest to jedyny obszar, na który mają względnie wpływ. Nie wyobrażam sobie, że mimo woli własnej kobiety rzucam się na nią, biorąc, co moje. Raczej nie jest to możliwe. No chyba, że by się mnie bała. Ale raczej tak nie jest. A wracając do seksu - no cóż – seks w wykonaniu kobiet to często powód do innych nieseksualnych powodów. Karanie, władza, nagradzanie, manipulowanie, czy kontrola. Ba – ostatnio przeprowadzono badanie na jednej z amerykańskich uczelni. Okazało się, że kobiety uprawiają seks z najróżniejszych powodów. Jednym z tych ciekawszych okazuje się być chęć zmiany tematu rozmowy. Dobrze wiedzą, że dla faceta seks jest ważną sferą życia. Nie ma gorszej sytuacji dla człowieka, w której osoba darzona (bądź nie) uczuciem zabiera coś, na czym tak bardzo nam zależy. Powoduje to złość, frustracje, niepewność, a w końcu - konflikt. Zapewnie i czasem wewnętrzny, w umyśle samej kobiety. No bo tak, zobacz - kobieta jest od dawna narażona na miano tej "łatwiej zdziry" przez stereotypowe myślenie większości społeczeństwa. Dlatego faceci mają tak jak mają. Za to kobiety otrzymują tę głupią niepewność w kontaktach z mężczyznami pod tytułem „co wybrać?”. Wynika to zapewne z tego, miedzy, czym trzeba wybierać – własnymi pragnieniami, czy zaspokojeniem oczekiwań partnera. W drugim przypadku ryzykuje się etykietkę „łatwej ździry”. Z drugiej strony – tej „zimnej suki” .
To jeden z głównych powodów (moim zdaniem), że kobiety są, jakie są. Że boją się seksu, kontaktu fizycznego. Część z nich zapewne nie jest świadoma, że przez seks można budować relacje partnerskie w związku, wiele naprawić, ale i także wiele popsuć (chociażby niesprawną manipulacją). Te zimne szczególne nie wiedzą chyba, że seks to nie tylko przykry obowiązek – to także pozytywny aspekt życia: radość, uczucie, przyjemność, miłość, bezpieczeństwo, kształtowanie i podtrzymywanie więzi z partnerem. I nikt mi nie wkręci, że tak nie jest. Dopóki kobiety nie zrozumieją, że zanim zaczną wchodzić w związki, czy nawet flirtować (uwodzić) powinny nauczyć się żyć w zgodzie z samymi sobą. Wtedy może, chociaż mała część z nich przejrzy na oczy (zorientuje się, obudzi ze snu zimowego), że seks, którego tak często unikają jest podstawową drogą do witalności nich samych.
♫ Against Me! - White People For Peace