Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

5 Mar

Zapraszamy na libacje

Siedzę na wykładzie, cisza, nuda. Nagle przychodzi zaproszenie na libacje... Głupcem być i nie skorzystać.

darmowy hosting obrazków

9 komentarzy blipBlipnij

8 Lut

Można oficjalnie bluzgać w Internecie

Uwaga uwaga. 1 lutego 2010 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał iż:

[...] używanie wulgaryzmów w sieci, które służą podkreśleniu ekspresji wypowiedzi, jest powszechnie akceptowane. Sformułowania, które można by uznać za obraźliwe w powszechnej komunikacji, niekoniecznie naruszają dobra osobiste, jeżeli są użyte na forum internetowym.

Jednym słowem - zajebiście. Koniec z cenzurą internetu #1. Padł kolejny bastion.

Ponadto sąd zauważył również, że

[...] osoba wypowiadająca się na forum internetowym musi się liczyć z faktem, że opinie dotyczące jej wypowiedzi mogą być formułowane językiem typowym dla społeczności internautów. Należy również mieć na uwadze, że język ten jest często bardziej zwięzły i dosadny niż wykorzystywany w normalnej komunikacji.

Co ciekawe:

Zgodnie z przytoczonym przez Gazetę Prawną wyrokiem internauta, jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy, wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków.

A co za tym idzie osoba pisząca w Internecie równoznacznie zgadza się na to, że to co pisze będzie i może być publikowane bez jej zgody (zgodnie z interpretacją prawa prasowego). Skoro Internauta piszący na jakimś forum jest osobą publiczną to Internet jak i jego osoba wpływają znacząco na funkcjonowanie społeczeństwa. I jest to w pewnym sensie tożsame z pewnym rodzajem trendsettingu i można to traktować jako dopełnienie tejże definicji jako ambasadorów marki. Co najciekawsze można go w pewnym sensie traktować jako uczestnika debaty publicznej przez co (tak jak pisałem wyżej) dobra osobiste osoby publicznej są chronione w mniejszym stopniu aniżeli osoby prywatnej. Oznacza to, że jeśli ktoś nas obrazi w Internecie, tudzież my obrazimy kogoś innego np. Prezydenta to można z dużym prawdopodobieństwem powołując się na takowy wyrok uniknąć kary.

Źródło: #1

Wniosek: Dajemy na luz

4 komentarze blipBlipnij

21 Sty

Konferencja facebook now – spóźnione podsumowanie

Na początek trochę statystyki. Pamiętam jeszcze niedawny wpis  Marcina Kosedowskiego nt. dynamiki wzrostu Facebooka. Pisał on między innymi o tym, że w październiku polski FB zanotował tygodniowy wzrost nowych użytkowników na poziomie około 10%. Na pewno na wynik ten wpływ miało wprowadzenie na konkurencyjnym portalu Nasza-Klasa śledzika (druga połowa września) i cała burza, która wyniknęła z jego funkcjonalnością, odbiorem społecznym iitd. Reasumującna konferencji padły znaczące dane (na korzyść FB, skoro konferencja o FB). Mowa tutaj o tym, że:

  • Nasza klasa ma pond 11 mln użytkowników, Facebook na polskich stronach 2.413.407,
  • Czas jednej odsłony na FB jest dwa razy dłuższy niż na NK (może to świadczyć o zwiększonej funkcjonalności tego pierwszego oraz ciekawszych treściach pozyskiwanych za pomocą Facebooka),
  • Największy wzrost polski FB odnotował w 2009 roku, szczególnie w drugiej połowie minionego roku.,
  • Na Facebooku wyraźnie przeważają kobiety,
  • 34% użytkowników Facebooka to studenci bądź absolwenci uczelni wyższych (wyżej jest już tylko goldenline),

Szczególnie zaciekawił mnie fakt dwa razy dłuższego pobytu na FB. Rzekomo mowa tutaj o średnim czasie pobytu na poziomie 1,33 minuty. Wydaje się to niewiarygodne, lecz po głębszym zastanowieniu się można przytaknąć. Tyle się mówi o zagrożeniach, jakie niesie FB. Jednym z nich jest marnotrawstwo czasu, które idzie w parze z atrakcyjnością funkcjonalności, które dają social media, w szczególności FB. Podobny efekt „uzależnienia” można było zaobserwować na Naszej Klasie podczas tzw. „rozkwitu portalu z klasą”. Osobiście znam kilka przypadków zwolnień przez nadmierny czas spędzony na tym czy innym portalu społecznościowym.

Idąc dalszym tropem statystyk facebookowych.  Dynamika wzrostu RU polskiego Internetu w okresie 10.2008 – 10.2009 wynosiła:

  • Miejsce 513% Facebook 
  • Miejsce 190% Goldenline
  • Miejsce 158% grono

Wszelkie zależności wzorowo przedstawił Blake Chandlee, vice prezes i dyrektor komercyjny FB na Europę:

Co dalej? Jest Internet, jest Facebook i są marki. Marki są wszędzie, tam gdzie potencjalni klienci. Klienci są w Internecie, są tam i marki. A że ludzie są na Facebooku (zgadłeś!) są też tam i marki. A co za tym idzie? Marki nauczyły się słuchać. Najpierw słuchają, potem sprzedają (listen and talk). Przykładów tego typu na samym FB znajdziemy bez liku, począwszy od aplikacji, w których odpowiadamy na pytania związane z naszymi znajomymi, po gry aż po Facebook connect umożliwiający wyjście na zewnętrzne strony internetowe.

Czy rynek odpowiedział już na zapotrzebowanie rynku? Myślę, że nie. Pierwsze firmy w Polsce dopiero zaczynają inwestować w tę branżę. Ostatnio firma Adaction poinformowała o wprowadzeniu do oferty kolejnej pozycji – tworzenia aplikacji na Facebook. Nisza rynkowa do zagospodarowania jest spora. Pole do popisu również. Najbliższe miesiące pokażą, czy warto było, oraz czy potencjał Facebooka nadal będzie rósł.

Jeśli mowa o wzroście Real Users to machina, jaką jest Facebook dopiero nabiera tempa (mówimy o Polsce). W Europie jest to już 130 mln aktywnych użytkowników. Osobiście uważam, że wielkim przełomem dla Facebooka będzie moment, w którym polscy operatorzy GSM zaoferują szybki i w miarę nisko-kosztowy Internet w każdej komórce. Dzięki temu telefon będzie mógł być stale podłączony do sieci, a co za tym idzie społeczeństwo otrzyma kolejne aplikacje (tym razem na telefon) umożliwiające socjal bloging z każdego miejsca, o każdej porze. Jeśli dodamy do tego szybki rozwój systemów operacyjnych na komórki(smartfony) jak: iPhone OS, Windows Mobile, Symbian i ostatnio Android. Warunkiem koniecznym jest pewnego rodzaju standaryzacja rynku oprogramowania telefonów komórkowych (w tym także mam na myśli wyłonienie wiodących producentów oprogramowania) oraz uzyskanie przez użytkowników możliwości bezpośredniej interakcji ze znajomymi za pomocą dostępnych aplikacji. Będzie to wtenczas bardzo duży sukces na polu social mediów.

Reasumując – jeszcze wiele w polskim Internecie przed nami.

7 komentarzy blipBlipnij

17 Gru

Allegro grozi sądem

Oto dowód:

darmowy hosting obrazków

Jestem bankrutem. Mam przesrane. Zajmą mi majątek. Proszę, pomóżcie...

19 komentarzy blipBlipnij

31 Sie

Archeologia Internetu "99

darmowy hosting obrazków

Link do dyskusji.

Zainspirowała mnie data. P. nawet zauważyła że sposób pisania taki jakiś "inteligentny" na poziomie. Nie to co dziś. I by pasowało. W pod koniec lat 90 ubiegłego wieku [boże jak to brzmi] Internet nie był ogólnodostępny. Mieli go wybrańcy. Przeważnie modemowcy i ci związani z Tepsą [łączy nas coraz drożej].

9 komentarzy blipBlipnij

8 Sie

Facebook vs. Nasza Klasa

Od jakiegoś czasu zacząłem się bawić Facebookiem. I tak sobie porównuje to i owo z polskim odpowiednikiem – Naszą Klasą. Szczerze mówiąc jest przepaść. Facebook pod względem marketingowym bije naszą rodzimą aplikację. Zresztą nawet grono nie ma szans. Na pewnym etapie projektowania portali gdzieś zatracono pierwszą ideę, która przyświecała powstaniu takich a nie innych rozwiązań. W przypadku Grona była to społeczność zamknięta, wyjątkowa, z klasą, kreatywnością. Coś na zasadzie tego, co oferuje Flaker, czy Goldenline. Flaker jest bardziej luzacki, natomiast GL to portal społeczny oparty na kontaktach biznesowy. Każdy daje coś swoistego i wyjątkowego. Nasza Klasa natomiast jest dla wszystkich. Od razu przypomina mi się hasło reklamowe jednego z banków „Bank od wszystkiego jest do niczego”. I ten slogan można zastosować do NK. Natomiast na FB już nie działa. Tam zastosowano świetne możliwości aplikacji, które pozwala użytkownikom jak i samym marketingowcom od kreacji marki w mediach na swoistą interakcję. Można tworzyć darmowe fan page dla swojej marki. Kupować kampanie reklamowe. Każdy może stworzyć w ten sposób swoisty klimat na własnym profilu. Tego nie oferuje Nasza Klasa. Jest po prostu zbyt uboga. Nie ma także takiej skali działania (around the world).

Na facebooku są obecne niemal wszystkie najważniejsze, największe, naj.. marki świata. Sprawdziłem! Znalazłem KFC, Mc Donald’s, Coca colę, Twittera, Blipa, Tarczyna itd… Co dusza zapragnie. Nasza klasa za takowy profil brandowy karze sobie słono płacić. A zasięg nie ten. Na plus natomiast za NK przemawia to, iż jej profile są o wiele bardziej czytelne. Mnie to osobiście bardziej odpowiada. Nie są także tak toporne jak FB.

Ostatnio dowiedziałem się ze FB powoli na zachodzie zaczyna wypierać podstawowe funkcje skrzynki e-mail. Osobiście tego sobie nie wyobrażam. Ale mogę zrozumieć osoby, które wiadomości e-mail wykorzystują wyłącznie do przesyłania zdjęć, filmików, krótkich notek tekstowych. IMO wole Blip.pl, ewentualnie Twittera. Kto co lubi. Minusem w tym wypadku jest nadal znikoma popularność w Polsce tego typu serwisów.

11 komentarzy blipBlipnij

17 Lip

Uwielbiam nieporozumienia

A szczególnie takie których sam nie rozumiem. Do dziś dnia wydawało mi się, że 8 miesięcy temu, gdy zakupiłem router Wifi Linksysa wkręcałem antenę dołączoną do zestawu.

Dwa tygodnie temu gdy zamawiając antenę do wifi (patyk) nadal myślałem że mam w Access Point'cie złącze RP-SMA.

Ba! Dziś próbując ją wkręcić też tak myślałem. O dziwo nie udało się. Finałowym posunięciem było potraktowanie anteny siłą mięśni, myśląc "no przeca musi się dać wykręcić". A że kilka lat temu chodziłem na uczelnianą siłkę (sic!) skutkiem tego było wyrwanie anteny i kabla łączącego z płytką routera.

Chałupniczym sposobem udało mi się to cudo naprawić (przy pomocy wykałaczki, taśmy izolacyjnej, nożyczek i noża). Wiem, że powinienem to przylutować, ale jak się okazało, 15 letnia lutownica nie działała. Po złożeniu zasięg jest niemal maksymalny. Zamiast 4db mam jakieś (powiedzmy na oko) 3,5db.

Nie jest źle. Nawet przez chwilę myślałem że jestem idiotą. Kupno nowego routera Wifi oddalone.

Wniosek: Działa? Działa

2 komentarze blipBlipnij

20 Cze

Google szpieg

Jaja jak berety. Mamy Gmaila grupowego gdzie prowadzimy wymianę informacji o sesji, zaliczeniach, notatkach itd. Okazuje się że poniektórzy padli ofiarą wyszukiwarki Google.

Jeżeli posiadamy konto Gmail, automatycznie jesteśmy zalogowani do wyszukiwarki i domyślnie jest rejestrowana historia. Przejrzawszy wyniki od 24 listopada natknąłem się na kilka perełek.

Stworzyłem swoisty portret psychologiczny: Uwielbia serwisy plotkowe, jest lekomanem z hemoroidami podczas diety, owrzodzeniem żołądka i problemem jelitowym. Mimo, że stosuje nowoczesną antykoncepcję  spodziewa się dziecka z powodu zapłodnienia w wannie, ogląda również filmy porno, uwielbia szybkie motocykle, chce się zabić, musi pohamować popęd płciowy, kocha rachunkowość, posiada zbyt małe stopy i dużego penisa, przegrzewającego się laptopa i wiecznie rozłączający Internet, dba o siebie, często ogląda TV, zwłaszcza piłkę nożną i relacje Jacka Gmocha z patykiem, słucha muzyki z reklam, czuje się samotny, stąd poszukuje ogłoszeń matrymonialnych, uwielbia grzybobrania, chce wyglądać starzej, inwestuje w przenośne stacje benzynowe, pragnie przebaczenia z powodu poczucia winy.

Ubaw jak nigdy. Kilka godzin kwiczenia i leżenia na podłodze. Spaliłem trochę kalorii.

Wniosek: Nikt nie jest anonimowy w Internecie

15 komentarzy blipBlipnij

4 Cze

I jak tu nie wygrać

Za łatwe robią te gry flash. Znów jestem pierwszy w grze Karolkowej 49.

Ipod czeka czeka na Kovala.

Wniosek: Wszystkie konkursy moje

14 komentarzy blipBlipnij

2 Cze

Jak stać się ofiarą kart sim, telefonów i bankowości elektronicznej

Wystarczy jechać autobusem i położyć telefon na siedzeniu. Poczekać jak autobus zacznie ostro hamować. W ten czas telefon „poleci” migiem kilka rzędów siedzeń po podłodze do przodu. Lot będzie przypominał skok Adama Małysza na skoczni mamuciej w Planicy.

Następnie wystarczy wysłać 2 smsy i poczekać jak padnie karta SIM. Bezpowrotnie.

By stać się ofiarą bankowości elektronicznej należy posiadać konto internetowe w banku (może być mBank) a następnie mieć ustawione przesyłanie haseł jednorazowych za pomocą smsów.

Zmiany takiej jak na ironie nie można dokonać za pośrednictwem konta w Internecie. Należy zadzwonić do pracownika infolinii. Aby móc z nim porozmawiać należy podać telekod (w celu identyfikacji tożsamości). Owy telekod należy zapisać w telefonie by zawsze mieć go przy sobie. Telefon (najlepiej Sony Ericsson k800i) musi mieć, a raczej posiadać brak funkcji uruchamiania bez karty SIM.

W ten sposób mając takie szczęście by splot nieprzewidywalnych i złych wydarzeń potoczył się w ten sposób, zafundujemy sobie powtórkę z mojej rozrywki. Polecam.

Pikanterii dodaje fakt iż chciałem dokonać wczoraj zleceń zakupu akcji. Niestety potrzebne do tego jest hasło smsowe lub telekod (do dyspozycji telefonicznych). Telefon milczał. Mnie natomiast robiło się gorąco na widok uciekającycg procentów z notowań ciągłych.

Buldog - Policja

Wniosek: Elektronika zawodzi. Skutki mogą być większe niż myślisz

27 komentarzy blipBlipnij