Koval w Dreźnie
No cóż, odwiedziwszy stolicę Saksonii nie wypadało nie pozwiedzać historycznej części miasta (gdyby nie odbudowa po nalotach dywanowych z II Wojny Światowej nie byłoby czego oglądać). Nie bacząc na mróz, tak też uczyniłem.
Na ogień poszły takie zabytki jak:
- Dresdner Schloss,
- Zwinger (wieczny remont)
- Galeria Starych Mistrzów (setki obrazów, co najmniej 2 godziny chodzenia, klasyki typu Rubens, Rembrandt, Tycjan itd.),
- Stara Zbrojownia,
- Muzeum porcelany (do dziś zastanawiam się jak można było z tego jeść i pić),
- Hofkirche,
- Frauenkirche (od środka sklepienie robi naprawdę spore wrażenie),
- Semperoper (opera),
- Tarasy Brühla.
Nie można było także pominąć rekonesansu po drezdeńskich kompleksach handlowych usytuowanych przy Prager Straße czy Wallstraße (Allemarkt Galere Dresden) oraz największej adwentowej atrakcji – Striezelmarkt, placu z setkami straganów, na którym corocznie odbywa się Jarmark Bożonarodzeniowy (grzane wino, niemieckie przysmaki – czekolada, lukrecja, ciasto, chipsy jabłkowe, cukierki, pierniki [?], biała kiełbasa z rusztu, turecka kiszka [?], ozdoby świąteczne).
Największym przeciwnikiem okazał się mróz (-10C). Prawie nas pokonał. Wieczne remonty oraz mentalność – robisz zdjęcia, musisz płacić (czyli zero pstrykania w obiektach muzealnych i kościołach). Cały czas czekam kiedy Niemcy nauczą się angielskiego…
Podróż okraszona zdjęciami:

Akademickie Mistrzostwa Polski w Tańcu Towarzyskim / Kalisz
Byliśmy wczoraj na finałowym turnieju tańca towarzyskiego. Zawsze podziwiałem tego rodzaju ludzi. Szczególnie za tańce latynoamerykańskie. Za to, że tak tańczą, za pamięć ruchów, za synchronizację.
11 listopada
Święto... właściwie nie wiadomo czego. Ale święto! Markety zamknięte, ruch na ulicach ustaje. Jednym słowem święto pełną gębą. Nic tylko usiąść i piać z zachwytu. Co właśnie czynię. Ave.
Poznań w barwach jesieni
![]() |
![]() |
I nastała jesień. Bardzo piękna jesień. Uwielbiam zapach zgniłych liści... nie widać gówien. Jak co roku... A ludzie jacyś spokojniejsi.
Renault F1 Team
Bolid Renault F1 Team - aż dziw bierze, że oni takim "plastikowym" tworem jeżdżą ponad 300km/h. Natomiast pakiet aerodynamiczny robi wrażenie. Kilka lat temu miałem okazję podziwiać w National Museum of Scotland bolid Ford'a sprzed około 10 lat. Różnice są spore: #1 #2
Paintballowo w Poznaniu
Film nagrany na początku października. Zaprawdę powiadam wam - farba lała się strumieniami.
Organizator imprezy: paintballwmiescie.pl
Bączek
Łomża niepasteryzowane w 0,33ml bączku. Jedno z lepszych smakowo piw, które miałem okazję w ostatnim czasie pić.
Te cztery sztuki czekają na swoją kolej. Laleczki kurpiowskie już tańczą...
Wspomnienia cz. 2
![]() |
![]() |
Ten rok zapowiadał się pięknie... Taki był. Mimo, że jeszcze się nie skończył. Czekam na '11.
Koval w Dubrovniku cz. II
Tytułowo to oba wyrazy mają "v" w środku. A poniżej jakiś tam mix materiału video z Chorwacji.
♫ Jelena Rozga - Bizuterija
Wrocław / Fontanna - pokaz specjalny na obchody święta "Solidarności"
Mawiają, że nowa fontanna we Wrocławiu jest lepsza od tej w Pradze... Tej czeskiej nie widziałem. Za to wrocławska robi wrażenie.
Koval w Dubrovniku
Dubrovnik jest piękny i klimatyczny. Zapewne przez to taki drogi - dlatego też nie polecam cokolwiek tam kupować. Chyba że lody - dobre i spore.
Mnie Dubrownik kojarzy się w dużym stopniu z Wenecją. Podobny - klimatycznie no i przede wszystkim architektonicznie. Takie wenecjańskie miasteczko z wypompowaną wodą. A i potem okazało się, że w 1205 roku Dubrovnik został podbity i przyłączony do Wenecji. Zagadka rozwiązana.... Czas na zdjęcia.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Więcej zdjęć na Flickr.
Pan Tadeusz
Obowiązkowa pozycja. Jak za wojny u Niemca portret Hitlera, "Pan Tadeusz" w każdym polskim domu. U mnie na pewno od 1947r.
Kaniony Czarnogóry
Temat kanionów Czarnogóry to idealny pretekst by cokolwiek wspomnieć na temat samej Czarnogóry. Otóż chcąc zobaczyć wszystkie 3 najważniejsze i zarazem jedne z najgłębszych kanionów w europie (drugie, co do wielkości na świecie) trzeba przejechać niemal cały czarnogórski kraj. Droga jest, co najmniej ciekawa. Wiedzie zboczami kanionów, momentami wąska, kręta, bez asfaltu, czasami nowa nawierzchnia. Widoki niesamowite. Co z resztą widać. A reszta – no cóż, tak jak w Budvie i innych miejscowościach można było zobaczyć perły światowej motoryzacji i bogactwo tamtejszych mieszkańców / turystów to w części kontynentalnej tak różowo nie jest.
Czarnogóra to nadal biedny kraj. Ludzie żyją skromnie. Raczej z dnia na dzień. Cieszą się każdym dniem. Popijają pędzoną domowym sposobem rakiję, czasami wytrawnego vranaća i zajadają pleskavice na kajmaku (tłuszcz powstały przy wytworzeniu sera, bardzo słony, o barwie żółtej stosowany w Czarnogórze jako dodatek do potraw mięsnych).
Z rozmów wiem, że większość Czarnogórców w części górzystej mieszka w budynkach pobudowanych bez zezwolenia. Jest bezrobotna. 95% społeczeństwa posiada krewnych w USA i na zachodzie Europy, dzięki czemu to, co przyśle rodzina jest traktowane jako główne źródło dochodów. Pozostałe źródła utrzymania to nadprodukcja żywności, głównie serów i wyrobów mięsnych. Natomiast polityka państwa sprawia, że inne formy rolnictwa nie są opłacalne i tak wszelkiego rodzaju owoce i warzywa oraz produkty spożywcze są sprowadzane z Serbii. Dla przykładu woda mineralna produkowana w Serbii jest tańsza w Czarnogórze aniżeli w samym kraju produkcji.
Co do języka w Czarnogórze to można zaobserwować wpływ krajów ościennych. Jest to raczej język serbski z domieszką chorwackiego, albańskiego i bośniackiego. Z racji takiego zróżnicowania językowe bodaj rok temu oficjalnie powołano do życia język czarnogórski. Aby wyróżnić go głównie od chorwackiego i serbskiego dodano 2 nowe litery „sz” i „ż”. Za ciekawostkę można podać, że w miejscowości Nikśic otworzono katedrę języka Czarnogórskiego. Co ciekawe – wykłada się go w języku… serbskim, gdyż sami wykładowcy do końca nie poznali zasad języka czarnogórskiego. Na tym kierunku studiów w 2010 roku studiowało 3 studentów.
Interesującym większość turystów jest zawsze temat wojny bałkańskiej oraz wzajemnej niechęci różnych nacji na Bałkanach. W Czarnogórze sprawa wygląda w ten sposób, że nie przepada się za Chorwatami, Albańczykami, Bośniakami, Austriakami, Włochami, Niemcami i Turkami. Pierwsze trzy kraje to efekt wcześniej wspomnianej wojny bałkańskiej. Kolejne trzy to efekt II Wojny Światowej. A ostatni kraj to dowód na pamiętliwość Serbów i Czarnogórców, jeśli chodzi o najazdy Tureckie kilkaset lat temu.
I jeszcze jedno – mentalność Czarnogórca można opisać dwoma sentencjami:
- Jeśli zabiłem to przepraszam, ale zrobiłbym to raz jeszcze.
- Jeśli zabraknie Ci wroga, urodzi go twoja matka.
Więcej zdjęć na Flickr'u.
Koval w Budvie
Byłem, widziałem. Jestem pod wielkim wrażeniem kraju, który jeszcze kilka lat temu w ogóle nie istniał na mapie świata. Jeśli chodzi o widoki myślę, że śmiało może konkurować z najlepszymi – między innymi swoim własnym sąsiadem, Chorwacją. W niektórych aspektach nawet można z dużą pogardą stwierdzić, iż ją zdecydowanie przebija.
Na początek Budva, miasto imprez, turystów, gwaru i blichtru. Slovenska Plaza i ponad 3 kilometrowy deptak wzdłuż plaży to najpopularniejsze miejsce zarówno w dzień jak i w nocy. Trudno wepchnąć szpilkę a co powiedzieć o własnym tyłku. Ale, że Polak potrafi to i tym razem daliśmy radę. Wystarczyło przejść się kawałek dalej w stronę Becici a i miejsce się znalazło. Oprócz Slovenskiej Plaży, która swoją nazwę wzięła na cześć pierwszych słowiańskich przybyszów z Europy, Budva posiada kilka innych bardzo pięknych plaż: Mogren (kolejna, skalista plaża tuż obok Starego Grada, klimatyczne miejsce, wejście 1 euro w związku z tym, że plaża została przejęta przez prywatną firmę), Jaz, Trsteno 1, Trsteno 2 i Ploće. Te ostatnie to plaże położone na kolejnych cyplach na zachód od Budvy. Łączy je ze sobą droga śmierci (Death Road). Można dojechać na nie taksówką [10 euro w jedną stronę] lub autobusem [2 euro / os]. Plaża Jaz kilka lat temu otrzymała 5 gwiazdek i została okrzyknięta najlepszą plażą świata [wszystko za sprawką niespotykanego nigdzie indziej gruboziarnistemu żwirkowi. To właśnie tam na pobliskim boisku piłkarskim odbywały się wielkie koncerty Madonny i Rolling Stones. W drugą stronę natomiast znajdziemy plażę Becici [a na niej pięciogwiazdkowe Hotele min. Mediterian i Splendid. W tym ostatnim nagrywano kultową scenę w kasynie filmu James Bond „Casino Royale”. To również tam nocowały takie gwiazdy jak Madonna i Rolling Stones. Ta plaża też przez rok cieszyła się tytułem najlepszej plaży Europy. Następnie Milcer, plaża Sveti Stefan i Drobni Piasek już bardziej w stronę Petrovaca. Dodatkowo w odległości 1 km drogą morską znajduje się wyspa St. Nicola, na której oprócz plaży nic nie ma. Warto wpaść tam jednym ze statków wycieczkowych.
Co do Świętego Stefana, jest to mała, urokliwa miejscowość, która kilka lat temu została sprzedana, zamknięta dla turystów i aktualnie restaurowana. Już kolejny rok z rzędu otwarcie zostało przesunięte na kolejny rok. Sama starówka jest tak samo urokliwa jak Stari Grad w Budvie. Osobiście dla mnie jest to niebywałe, że za sprawką pieniędzy wysprzedaje się dziedzictwa kulturowe, najlepsze nieruchomości i plaże [przykład Mogren]. Sveti Stefan został zakupiony, a raczej wydzierżawiony wieczyście przez Aman Resorts Group z Singapuru na 30 lat.
Co do zwiedzania w samej Budvie? Dużo tego w samej miejscowości nie będzie. To raczej miasto imprez i kultury. Niczym lazurowe Monaco. Jeśli chodzi o zabytki to ruiny twierdzy Mogren i punkt widokowy nad plażą (niestety nie dotarłem ze względu na upały i napięty harmonogram). Także starówka, czyli Stari Grad. Wszystkie zabytki są dostępne od strony morza. Warto udać się także do wcześniej wspomnianego Świętego Stefana, nawet chociażby dlatego by pocałować na dzień dzisiejszy tylko klamkę. Dalej to już tylko miejsca nieodłącznie związane z imprezami i życiem nocnym – hotel Splendid, Trocadero, wszelkie kasyna, park wodny Mediteran i inne nocne lokale czynne tylko do godziny 1 w nocy.
Budvę określić można zdecydowanie mianem „Czarnogórskiego Miami”. Co widać na zdjęciach. Bogactwo jest wszędzie. Dla osób, których nie razi po oczach luksus – Budva to miejsce idealne do spędzenia letnich wakacji. Luksusowe samochody [Lamborgini, Corvette, Porsche Carrera z ceramicznymi hamulcami, najnowsze BMW, Mercedesy, amerykańskie Chevrolety i Hummery to widok powszedni, który po godzinie przestaje już dziwić. Dech w piersiach zatykają w równym stopniu jachty zacumowane tuż przy starówce do morskiej Mariny. Przyjmują niemal wszystkie jednostki, bez ograniczeń długości i wysokości. Rok temu przypłynął jednym ze swoich jachtów sam Roman Abramovich. Budvę regularnie odwiedzana jest przez światowych celebrytów: Brad Pitt i Angelina Jolie, Princess Margaret, Elizabeth Taylor, Richard Burton, Sophia Lauren, Carlo Ponti, Monica Vitti, Kirk Douglas, Andre Malraux, Willy Brandt, Jonathan Miller, Richard Widmark, Rolling Stones, Mick Jagger, Madonna, Pamela Anderson, Cathrine Zeta Jones i Michael Douglas (posiadają swoją letnią rezydencję), Venus i Serena Williams, a w 2010 roku do tego grona dołączył Koval…
Więcej zdjęć na Flickr.
Krotoszyn
Z Patrykiem tzw. quick trip. Tym razem padło na Krotoszyn, średniej wielkości miasteczko w Wielkopolsce. Po szybkim rekonesansie znaleźliśmy nawet kilka zabytków i atrakcji turystycznych: park z możliwością konsumpcji taniego wina i piwa, kościół z tablicą pamiątkową oraz najdłuższą zebrę w Polsce.
Pytając o drogę natknęliśmy się na funkcjonariuszy krotoszyńskiej drogówki. Przeprowadzali akcje wyrywkowej kontroli kierowców. Postanowiliśmy skorzystać z ich pomocy. Z pełnym luzem (charakterystycznym dla Belize) i ogólnym nieogarnięciem sytuacji którą stworzyli, Policjant najwyraźniej zapomniał, że zatrzymałem się przy nim wyłącznie z własnej, dobrej i nieprzymuszonej woli.
- Dzień dobry.
- Czym Pan przyjechał?
- No jak to czym? Samochodem.
- Którym?
- [wskazuję palcem samochód]
- Z jakiego kierunku?
- Od Ostrowa... Chciałbym się dowiedzieć którędy na rawicką?
- ... [20 sek pauza]
- Yyyyy. Rawicką?
- Nie można naklejać nic na tablice rejestracyjne!
- A na rawicką jak dojadę?
- [tu podaje trasę]
Psychosis vol. 2
Lubimy wracać na stare śmiecie... I tak się dzieje dziś. Z każdym deszczem coraz mniej dachu. Z każdym dniem coraz mniej starej cegielni. Śpieszmy się fotografować, ciekawe miejsca tak szybko znikają.
Retsina - grecki napój bogów
Zdecydowanie moje najukochańsze wino wytrawne. Prosto z Grecji. Do kupienia również w Polsce (Piotr i Paweł, jedyna 22,90zł). Dobre do obiadu. Także letniej posiadówy.
Importer opisuje wino w następujący sposób:
Retsina, tradycyjne wino greckie, białe, wytrawne, otrzymane z winogron szczepu savatiano, o charakterystycznym bukiecie aromatyczno - smakowym (dodanie niewielkiej ilości żywicy sosnowej do moszczu przed lub w czasie fermentacji). Doskonałe do wszelkich dań, a zwłaszcza do pikantnych dań z białych mięs, ryb, pieczonego drobiu i przystawek.
Co ciekawe, sprzedawane również w mniejszych 0,33l butelkach. Wino całkiem mocne. Swojego czasu przekonałem się o tym na własnej skórze. Potwierdzam mityczne działanie. Dobrze wpływa także na trawienie.
Ice & Sun
Uwielbiam takie dni jak dziś: bicie rekordów rozkręcenia klimy, pot, klej na skórze, plaża, spalone ramiona i lód topiący się w zatrważającym tempie.
♫ New Horizon (Original Mix)
A w polu... pociąg
Coś jak hotel... a może to po prostu ta szybka kolej na Euro 2012. Jeszcze pozostaje jedna kwestia - budowa torów.
Polska - Cuba / Łódź
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
... nie wiem tylko czemu jak jestem w Łodzi na tego typu imprezie Polacy przegrywają 3:0 w setach. Fatum nie do zatrzymania
Spiderman
Wspinał się pajączek po rynnie... Lubie pająki. Przynajmniej skutecznie potrafią zatrzymać komary i muchy, które to ostatnio tumanami pchają się na meeting ze mną,

Koval w ogrodzie
Hasam sobie po trawce, łapie kleszcze. Odganiam ręką komary. Hop sa sa...
♫ Chico Cesar - Mama Africa
Rowerowo
W związku z daleko idącymi skutkami powodzi w Kaliszu nie wszędzie jeszcze można pojechać rowerem. Przykładowo, by dojechać nad zalew Szałe - zmuszony byłem dziś nadrobić około 5 kilometrów trasy. Wszędzie rybi smród (gnijąca roślinność?). Za to zwiedziłem kilka fajnych miejsc, których zapewne z tej okazji bym nie odwiedził. Kilometrówka wyczerpana
Dodatkowo w piątek przetestowałem jazdę ze słuchawkami na uszach. Stwierdzam że ostry punk rock w stylu serii Kranked całkiem fajnie umila, momentami nużącą jazdę na rowerze... Lubię to!
Turystyka powodziowa / Kalisz 2010
Powódź nie ominęła moje rodzinnego miasta. Z racji tego, że przed mym domem leży 15 10 ton piasku, a dzielnica po drugiej stronie Prosny zalana - postanowiłem dokonać swoistej turystyki powodziowej.
W terenie widać dość sporo wody. Nigdy tyle nie widziałem w tym rejonie. Straż miejska pilnuje wałów przeciwpowodziowych. Policja patroluje. Energa rozstawiła wielkie agregaty prądotwórcze. Wyczuwalna agresja wśród niektórych mieszkańców na widok lustrzanki (próbuję rozgryźć jeszcze to zjawisko socjologiczne).

Zagadki lodówki
... czyli znalezione w lodówce.
Kto, co, jak, skąd i dlaczego? Nie mam żółtego pojęcia.
Pierwszomajowo
Tak zwane zabawy dużych dzieci. Jak to się mówi? Między dzieciństwem a dorosłym życiem jest tylko jedna zasadnicza różnica - wielkość zabawek...
♫ Olaf Bososki - Waterman
Wiosenne chodzenie
Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.
![]() |
![]() |
Wiosenne spontany są takie wiosenne...świeże.
♫ Zabili Mi Żółwia - Wiosna #1



















































