Koval w Dubrovniku
Dubrovnik jest piękny i klimatyczny. Zapewne przez to taki drogi - dlatego też nie polecam cokolwiek tam kupować. Chyba że lody - dobre i spore.
Mnie Dubrownik kojarzy się w dużym stopniu z Wenecją. Podobny - klimatycznie no i przede wszystkim architektonicznie. Takie wenecjańskie miasteczko z wypompowaną wodą. A i potem okazało się, że w 1205 roku Dubrovnik został podbity i przyłączony do Wenecji. Zagadka rozwiązana.... Czas na zdjęcia.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Więcej zdjęć na Flickr.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Pan Tadeusz
Obowiązkowa pozycja. Jak za wojny u Niemca portret Hitlera, "Pan Tadeusz" w każdym polskim domu. U mnie na pewno od 1947r.
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kaniony Czarnogóry
Temat kanionów Czarnogóry to idealny pretekst by cokolwiek wspomnieć na temat samej Czarnogóry. Otóż chcąc zobaczyć wszystkie 3 najważniejsze i zarazem jedne z najgłębszych kanionów w europie (drugie, co do wielkości na świecie) trzeba przejechać niemal cały czarnogórski kraj. Droga jest, co najmniej ciekawa. Wiedzie zboczami kanionów, momentami wąska, kręta, bez asfaltu, czasami nowa nawierzchnia. Widoki niesamowite. Co z resztą widać. A reszta – no cóż, tak jak w Budvie i innych miejscowościach można było zobaczyć perły światowej motoryzacji i bogactwo tamtejszych mieszkańców / turystów to w części kontynentalnej tak różowo nie jest.
Czarnogóra to nadal biedny kraj. Ludzie żyją skromnie. Raczej z dnia na dzień. Cieszą się każdym dniem. Popijają pędzoną domowym sposobem rakiję, czasami wytrawnego vranaća i zajadają pleskavice na kajmaku (tłuszcz powstały przy wytworzeniu sera, bardzo słony, o barwie żółtej stosowany w Czarnogórze jako dodatek do potraw mięsnych).
Z rozmów wiem, że większość Czarnogórców w części górzystej mieszka w budynkach pobudowanych bez zezwolenia. Jest bezrobotna. 95% społeczeństwa posiada krewnych w USA i na zachodzie Europy, dzięki czemu to, co przyśle rodzina jest traktowane jako główne źródło dochodów. Pozostałe źródła utrzymania to nadprodukcja żywności, głównie serów i wyrobów mięsnych. Natomiast polityka państwa sprawia, że inne formy rolnictwa nie są opłacalne i tak wszelkiego rodzaju owoce i warzywa oraz produkty spożywcze są sprowadzane z Serbii. Dla przykładu woda mineralna produkowana w Serbii jest tańsza w Czarnogórze aniżeli w samym kraju produkcji.
Co do języka w Czarnogórze to można zaobserwować wpływ krajów ościennych. Jest to raczej język serbski z domieszką chorwackiego, albańskiego i bośniackiego. Z racji takiego zróżnicowania językowe bodaj rok temu oficjalnie powołano do życia język czarnogórski. Aby wyróżnić go głównie od chorwackiego i serbskiego dodano 2 nowe litery „sz” i „ż”. Za ciekawostkę można podać, że w miejscowości Nikśic otworzono katedrę języka Czarnogórskiego. Co ciekawe – wykłada się go w języku… serbskim, gdyż sami wykładowcy do końca nie poznali zasad języka czarnogórskiego. Na tym kierunku studiów w 2010 roku studiowało 3 studentów.
Interesującym większość turystów jest zawsze temat wojny bałkańskiej oraz wzajemnej niechęci różnych nacji na Bałkanach. W Czarnogórze sprawa wygląda w ten sposób, że nie przepada się za Chorwatami, Albańczykami, Bośniakami, Austriakami, Włochami, Niemcami i Turkami. Pierwsze trzy kraje to efekt wcześniej wspomnianej wojny bałkańskiej. Kolejne trzy to efekt II Wojny Światowej. A ostatni kraj to dowód na pamiętliwość Serbów i Czarnogórców, jeśli chodzi o najazdy Tureckie kilkaset lat temu.
I jeszcze jedno – mentalność Czarnogórca można opisać dwoma sentencjami:
- Jeśli zabiłem to przepraszam, ale zrobiłbym to raz jeszcze.
- Jeśli zabraknie Ci wroga, urodzi go twoja matka.
Więcej zdjęć na Flickr'u.
34 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w Budvie
Byłem, widziałem. Jestem pod wielkim wrażeniem kraju, który jeszcze kilka lat temu w ogóle nie istniał na mapie świata. Jeśli chodzi o widoki myślę, że śmiało może konkurować z najlepszymi – między innymi swoim własnym sąsiadem, Chorwacją. W niektórych aspektach nawet można z dużą pogardą stwierdzić, iż ją zdecydowanie przebija.
Na początek Budva, miasto imprez, turystów, gwaru i blichtru. Slovenska Plaza i ponad 3 kilometrowy deptak wzdłuż plaży to najpopularniejsze miejsce zarówno w dzień jak i w nocy. Trudno wepchnąć szpilkę a co powiedzieć o własnym tyłku. Ale, że Polak potrafi to i tym razem daliśmy radę. Wystarczyło przejść się kawałek dalej w stronę Becici a i miejsce się znalazło. Oprócz Slovenskiej Plaży, która swoją nazwę wzięła na cześć pierwszych słowiańskich przybyszów z Europy, Budva posiada kilka innych bardzo pięknych plaż: Mogren (kolejna, skalista plaża tuż obok Starego Grada, klimatyczne miejsce, wejście 1 euro w związku z tym, że plaża została przejęta przez prywatną firmę), Jaz, Trsteno 1, Trsteno 2 i Ploće. Te ostatnie to plaże położone na kolejnych cyplach na zachód od Budvy. Łączy je ze sobą droga śmierci (Death Road). Można dojechać na nie taksówką [10 euro w jedną stronę] lub autobusem [2 euro / os]. Plaża Jaz kilka lat temu otrzymała 5 gwiazdek i została okrzyknięta najlepszą plażą świata [wszystko za sprawką niespotykanego nigdzie indziej gruboziarnistemu żwirkowi. To właśnie tam na pobliskim boisku piłkarskim odbywały się wielkie koncerty Madonny i Rolling Stones. W drugą stronę natomiast znajdziemy plażę Becici [a na niej pięciogwiazdkowe Hotele min. Mediterian i Splendid. W tym ostatnim nagrywano kultową scenę w kasynie filmu James Bond „Casino Royale”. To również tam nocowały takie gwiazdy jak Madonna i Rolling Stones. Ta plaża też przez rok cieszyła się tytułem najlepszej plaży Europy. Następnie Milcer, plaża Sveti Stefan i Drobni Piasek już bardziej w stronę Petrovaca. Dodatkowo w odległości 1 km drogą morską znajduje się wyspa St. Nicola, na której oprócz plaży nic nie ma. Warto wpaść tam jednym ze statków wycieczkowych.
Co do Świętego Stefana, jest to mała, urokliwa miejscowość, która kilka lat temu została sprzedana, zamknięta dla turystów i aktualnie restaurowana. Już kolejny rok z rzędu otwarcie zostało przesunięte na kolejny rok. Sama starówka jest tak samo urokliwa jak Stari Grad w Budvie. Osobiście dla mnie jest to niebywałe, że za sprawką pieniędzy wysprzedaje się dziedzictwa kulturowe, najlepsze nieruchomości i plaże [przykład Mogren]. Sveti Stefan został zakupiony, a raczej wydzierżawiony wieczyście przez Aman Resorts Group z Singapuru na 30 lat.
Co do zwiedzania w samej Budvie? Dużo tego w samej miejscowości nie będzie. To raczej miasto imprez i kultury. Niczym lazurowe Monaco. Jeśli chodzi o zabytki to ruiny twierdzy Mogren i punkt widokowy nad plażą (niestety nie dotarłem ze względu na upały i napięty harmonogram). Także starówka, czyli Stari Grad. Wszystkie zabytki są dostępne od strony morza. Warto udać się także do wcześniej wspomnianego Świętego Stefana, nawet chociażby dlatego by pocałować na dzień dzisiejszy tylko klamkę. Dalej to już tylko miejsca nieodłącznie związane z imprezami i życiem nocnym – hotel Splendid, Trocadero, wszelkie kasyna, park wodny Mediteran i inne nocne lokale czynne tylko do godziny 1 w nocy.
Budvę określić można zdecydowanie mianem „Czarnogórskiego Miami”. Co widać na zdjęciach. Bogactwo jest wszędzie. Dla osób, których nie razi po oczach luksus – Budva to miejsce idealne do spędzenia letnich wakacji. Luksusowe samochody [Lamborgini, Corvette, Porsche Carrera z ceramicznymi hamulcami, najnowsze BMW, Mercedesy, amerykańskie Chevrolety i Hummery to widok powszedni, który po godzinie przestaje już dziwić. Dech w piersiach zatykają w równym stopniu jachty zacumowane tuż przy starówce do morskiej Mariny. Przyjmują niemal wszystkie jednostki, bez ograniczeń długości i wysokości. Rok temu przypłynął jednym ze swoich jachtów sam Roman Abramovich. Budvę regularnie odwiedzana jest przez światowych celebrytów: Brad Pitt i Angelina Jolie, Princess Margaret, Elizabeth Taylor, Richard Burton, Sophia Lauren, Carlo Ponti, Monica Vitti, Kirk Douglas, Andre Malraux, Willy Brandt, Jonathan Miller, Richard Widmark, Rolling Stones, Mick Jagger, Madonna, Pamela Anderson, Cathrine Zeta Jones i Michael Douglas (posiadają swoją letnią rezydencję), Venus i Serena Williams, a w 2010 roku do tego grona dołączył Koval…
Więcej zdjęć na Flickr.
11 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Krotoszyn
Z Patrykiem tzw. quick trip. Tym razem padło na Krotoszyn, średniej wielkości miasteczko w Wielkopolsce. Po szybkim rekonesansie znaleźliśmy nawet kilka zabytków i atrakcji turystycznych: park z możliwością konsumpcji taniego wina i piwa, kościół z tablicą pamiątkową oraz najdłuższą zebrę w Polsce.
Pytając o drogę natknęliśmy się na funkcjonariuszy krotoszyńskiej drogówki. Przeprowadzali akcje wyrywkowej kontroli kierowców. Postanowiliśmy skorzystać z ich pomocy. Z pełnym luzem (charakterystycznym dla Belize) i ogólnym nieogarnięciem sytuacji którą stworzyli, Policjant najwyraźniej zapomniał, że zatrzymałem się przy nim wyłącznie z własnej, dobrej i nieprzymuszonej woli.
- Dzień dobry.
- Czym Pan przyjechał?
- No jak to czym? Samochodem.
- Którym?
- [wskazuję palcem samochód]
- Z jakiego kierunku?
- Od Ostrowa... Chciałbym się dowiedzieć którędy na rawicką?
- ... [20 sek pauza]
- Yyyyy. Rawicką?
- Nie można naklejać nic na tablice rejestracyjne!
- A na rawicką jak dojadę?
- [tu podaje trasę]
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Psychosis vol. 2
Lubimy wracać na stare śmiecie... I tak się dzieje dziś. Z każdym deszczem coraz mniej dachu. Z każdym dniem coraz mniej starej cegielni. Śpieszmy się fotografować, ciekawe miejsca tak szybko znikają.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Retsina - grecki napój bogów
Zdecydowanie moje najukochańsze wino wytrawne. Prosto z Grecji. Do kupienia również w Polsce (Piotr i Paweł, jedyna 22,90zł). Dobre do obiadu. Także letniej posiadówy.
Importer opisuje wino w następujący sposób:
Retsina, tradycyjne wino greckie, białe, wytrawne, otrzymane z winogron szczepu savatiano, o charakterystycznym bukiecie aromatyczno - smakowym (dodanie niewielkiej ilości żywicy sosnowej do moszczu przed lub w czasie fermentacji). Doskonałe do wszelkich dań, a zwłaszcza do pikantnych dań z białych mięs, ryb, pieczonego drobiu i przystawek.
Co ciekawe, sprzedawane również w mniejszych 0,33l butelkach. Wino całkiem mocne. Swojego czasu przekonałem się o tym na własnej skórze. Potwierdzam mityczne działanie. Dobrze wpływa także na trawienie.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Ice & Sun
Uwielbiam takie dni jak dziś: bicie rekordów rozkręcenia klimy, pot, klej na skórze, plaża, spalone ramiona i lód topiący się w zatrważającym tempie.
♫ New Horizon (Original Mix)
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
A w polu... pociąg
Coś jak hotel... a może to po prostu ta szybka kolej na Euro 2012. Jeszcze pozostaje jedna kwestia - budowa torów.
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Polska - Cuba / Łódź
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
... nie wiem tylko czemu jak jestem w Łodzi na tego typu imprezie Polacy przegrywają 3:0 w setach. Fatum nie do zatrzymania
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Spiderman
Wspinał się pajączek po rynnie... Lubie pająki. Przynajmniej skutecznie potrafią zatrzymać komary i muchy, które to ostatnio tumanami pchają się na meeting ze mną,

Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Koval w ogrodzie
Hasam sobie po trawce, łapie kleszcze. Odganiam ręką komary. Hop sa sa...
♫ Chico Cesar - Mama Africa
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Rowerowo
W związku z daleko idącymi skutkami powodzi w Kaliszu nie wszędzie jeszcze można pojechać rowerem. Przykładowo, by dojechać nad zalew Szałe - zmuszony byłem dziś nadrobić około 5 kilometrów trasy. Wszędzie rybi smród (gnijąca roślinność?). Za to zwiedziłem kilka fajnych miejsc, których zapewne z tej okazji bym nie odwiedził. Kilometrówka wyczerpana
Dodatkowo w piątek przetestowałem jazdę ze słuchawkami na uszach. Stwierdzam że ostry punk rock w stylu serii Kranked całkiem fajnie umila, momentami nużącą jazdę na rowerze... Lubię to!
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Turystyka powodziowa / Kalisz 2010
Powódź nie ominęła moje rodzinnego miasta. Z racji tego, że przed mym domem leży 15 10 ton piasku, a dzielnica po drugiej stronie Prosny zalana - postanowiłem dokonać swoistej turystyki powodziowej.
W terenie widać dość sporo wody. Nigdy tyle nie widziałem w tym rejonie. Straż miejska pilnuje wałów przeciwpowodziowych. Policja patroluje. Energa rozstawiła wielkie agregaty prądotwórcze. Wyczuwalna agresja wśród niektórych mieszkańców na widok lustrzanki (próbuję rozgryźć jeszcze to zjawisko socjologiczne).

13 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zagadki lodówki
... czyli znalezione w lodówce.
Kto, co, jak, skąd i dlaczego? Nie mam żółtego pojęcia.
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Pierwszomajowo
Tak zwane zabawy dużych dzieci. Jak to się mówi? Między dzieciństwem a dorosłym życiem jest tylko jedna zasadnicza różnica - wielkość zabawek...
♫ Olaf Bososki - Waterman
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wiosenne chodzenie
Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.
![]() |
![]() |
Wiosenne spontany są takie wiosenne...świeże.
♫ Zabili Mi Żółwia - Wiosna #1
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Pizzzza
Wzorcowa...
... była. Już jej nie ma.
Drzemka z pełnym żołądkiem. Oh yeah. A potem sranie... do upadłego. I sen, i tak w kółko. Do rana...
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Idzie wiosna
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Gorillapod Test
Popełniłem mały video test możliwości Gorillapodów. Akurat posiadam wersje przeznaczoną do lustrzanek cyfrowych (wersja SLR). Nie jest to co prawda Gorillapod marki Joby. W konstrukcji i wyglądzie są jednak do siebie podobne. Joby różni się głównie tym, iż posiada kulkową głowicę. W moim Trequ takiej funkcjonalności nie ma.
Parametry statywu Treq GRi4:
- Waga: 222g,
- Gwint statywu: 1/4” i 3/8” (na 3/8" przez specjalny reduktor),
- Wysokość: 25cm,
- Maksymalne obciążenie: 3kg (dobry wynik).
Statyw przetestowałem dziś w terenie. Jak na cenę 48zł funkcjonalność, jakość wykonania na bardzo dobrym poziomie. Myślę że można być zadowolonym. Szczególnie, że w opisie producent twierdzi, że aparat można przymocować do różnych, nietypowych powierzchni.
Sprawdziłem. Utrzymać 3kg lustrzankę (moja z lampą Canon 580ex II waży na pewno więcej niż 3kg) jest naprawdę trudno. Gorillapod radzi sobie z tym bez problemu. Oczywiście przy zastosowaniu odpowiedniej techniki. Za pierwszym razem może się to nie udać. Mocowanie statywu czasami przypomina zabawę w Pontifex.
Na koniec obiecany film:
♫ Oh No! Oh My! - Walk In The Park
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Chodzienie wielkanocne
To tu, to tam. W kolejce. Do grobu. Trochę to z cyrku, nieco z absurdu. By czekać. Popatrzeć. Taka karma.
Pierwsze lody dla P. Pierwsze wino. Pierwsza wódka. Jadymy. Sezon otwarty.
Ostatnie zdjęcie. A raczej grób z kościoła garnizonowego w Kaliszu zdecydowanie wygrywa. Wymowny. W nawiązaniu do Katynia.
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Lockerz w końcu
Kilka dnia po dostawie u Paolo, koszulka Z-Listera Lockerz prosto z Nixon Lane dotarła i do mnie.
Potwierdzam, iż producentem koszulki jest Next Level. Co nie zmienia faktu, iż bawełna wydaje się być cienka, a wykonanie samej koszulki średnie. Osobiście w szafie posiadam lepiej uszyte t-shirty. W najgorszym przypadku będzie na rower, później do wycierania kurzy i mycia podłóg.
Nie mniej cieszę się z powyższej przesyłki. Wyczekiwałem ją już od grudnia. To pierwszy prezent otrzymany od Lockerz. Tym bardziej raduje. Dodam, iż na restockach średnio miałem szczęście (czyt. w ogóle).
Poniżej daje film z "unboxingu":
♫ Orphan Boy - Some Frontier
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Woda
Próbując przetestować najnowszy nabytek powstał taki oto krótki film:
Na temat Canon Legria HF 200 nie mogę jeszcze dużo powiedzieć. Testuje. Poznaję opcje i wszelakie funkcjonalności. Myślę że na dniach coś opiszę więcej.
Na razie mam problem z odtwarzaniem filmów FullHD. Prawdopodobnie to problem z kodekiem AVCHD / MPEG-4. Po konwersji filmy odtwarzane są już płynnie.
♫ The Herbaliser - The Sensual Woman
Wniosek: Czas na kolejny etap inspiracji.
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Piwo w wersji monaco
Przepis jest prosty:
- Piwo, jasne,
- Sprite,
- Kufel, opcjonalnie otwieracz do piwa, kostki lodu.
Sposób przyrządzenia: Do połowy wysokości kufla wlewamy piwo. Resztę wypełniamy spritem. Dodajemy kostki lodu. W innej wersji skorzystać można z lemoniady. Napój idealnie nadaje się w upalne dni na lato.
23 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zapraszamy na libacje
Siedzę na wykładzie, cisza, nuda. Nagle przychodzi zaproszenie na libacje... Głupcem być i nie skorzystać.

9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Własny projekt zegara ściennego
Do wykonania posłużyły następujące gadżety:
- zegar ścienny marki Karlsson Little Big Time,
- ploter tnący, programowalny z Corel Draw,
- styrodur, twarda odmiana styropianu,
- czcionka Rockwell Extra Bold,
- taśma montażowa, dwustronna, piankowa marki Tesa.
Efekt końcowy widać na zdjęciu.
14 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zgoda na publikację wizerunku
Jeśli robisz zdjęcia amatorsko czy też profesjonalnie - warto mieć przy sobie kilka wcześniej przygotowanych druczków "zgody na publikację wizerunku". Oszczędza to wiele czasu. Z racji tego - przygotowałem wzór (#pdf) zgodnie obowiązującym polskim prawem (Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych (z późniejszymi zmianami i uwzględnieniem dyrektyw Wspólnot Europejskich #link).
Zalety rozwiązania: lepszy papier w ręku niż deklaracja ustna.
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Przyszli po nas
Spisz, otwierasz oczy, czujesz lekki ból głowy. Zmęczenie. Przeciągasz się, podnosisz głowe i widzisz... ten oto widok. Mamy cię!
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Żarówka... bum
Bilans przepalonych żarówek na dziś: 6 sztuk.
Ostatnie wydarzenia zmusiły mnie do przemyśleń. Zainteresowałem się nawet bliżej systemami oświetlenia Led. I nawet jeden sobie zakupiłem. Dokonując kilku modyfikacji i dostosowań do warunków panujących w domu powstał system podświetlający moduł rtv i telewizor od spodu zimno niebieskim światłem. Idąc dalej. Pomyślałem o żarówkach "80 diod led" na gwint e27. Niestety opinie osób co do takiego rozwiązania były mieszane. Wręcz tragiczne. Trafiłem nawet, jak to się w większości tego rodzaju przypadków zdarza - na Allegro. Ceny zachęcały. Niestety przypuszczenia się potwierdzają - tania chińszczyzna, dająca mało światła za małą cenę. No więc pozostają już tylko energooszczędne Philipsy 20watt dające światło na poziomie minimum 900lm (lumenów). Dobre ledy na gwint e27 poza zasięgiem i chęcią finansową.
Wniosek: Oszczędności kosztują.
21 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz








































