Kolekcja World Press Photo
Po wielu miesiącach poszukiwań, oczekiwania, licytacji i wertowania czeluści Internetu - udało się! Skompletowałem kolekcję papierowych albumów World Press Photo wydawanych przez Thames & Hudson. Kolekcja obejmuje albumy od 2002 do 2011 roku.
Majówka cz. III - Ciechocinek i tężnie solankowe
O fajfach i codziennych "densingach" pisać nie będę. O leciwych i lekko...duchych, a może i frywolnych kuracjuszach również. Natomiast te duże, wykonane z tarniny od mioteł budowle, to tężnie solankowe #1. Kiedyś zasilane wiatrem i podziemną wodą ze źródła nr XVII, do dnia dzisiejszego to największe tego typu konstrukcie na świecie. Samo zdrowie!
Majówka cz. II - Toruń
![]() |
![]() |
Toruń wita na samym wstępie żelaznym mostem i billboardem "miasto zabytków". Dla nas to dwa wspaniałe dni spędzone w mieście pierników i krzyżaków. Dwór Artusa, Rynek nowo i staromiejski, pomnik Kopernika, planetarium, ruiny zamku krzyżackiego, Bulwar Filadelfijski, wiecznie zielona Kępa Bazarowa, Kamienica Pod Gwiazdą, Krzywa Wieża... Jednym słowem masa atrakcji i chodzenia.
Nie dziwi też fakt, że po pierniki rok rocznie przyjeżdża do Torunia ponad 1,6 miliona turystów. 25% z nich to podobno obcokrajowcy.
W końcu Toruń to piękne miasto, w którym wiele się dzieje i nie sposób się tu nudzić. Jestem pewien, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od licznych zabytków, restauracji i koncertów, przez muzea, galerie, kluby, czy teatry. I trudno to wytłumaczyć - ciągle chcesz więcej, ciągle chcesz jeszcze!
Ale co z tego, że widziałem wieże pochyłą, ratusz sławny i pomnik Kopernika... To wszystko w porównaniu do pierników, tych cholernych pierników, jest niczym. Ten jedyny, najważniejszy wraz z brylantem, posłałem ukochanej zamiast bukietu kwiatów. Tak! Już oficjalnie - zmieniłem status w związku.
Majówka cz. I
Dawno nie pamiętam takiej majówki. Pot, kurz, upał, zgaga. A to dopiero początek...
♫ Foo Fighters - Long Road To Ruin
Wiosenna foto-rozgrzewka
Szybki wyskok do pobliskiego ogródka w ramach przedmajówkowej foto-rozgrzewki.
To już wiosna
W końcu znalazłem czas. By się zatrzymać. Zresetować. Odpocząć. Przed dłuuuugim weekendem majowym. I co? Dokonałem odkrycia. To już wiosna!
Crumpler Cupcake 5500 - torba fotograficzna
Od dłuższego czasu przymierzałem się do zakupu nowej torby do lustrzanki. Brałem również pod uwagę zakup plecaka. Mierzyłem, porównywałem, liczyłem, analizowałem. Większość toreb i plecaków nie spełniała do końca moich oczekiwań. Przeważnie były zbyt małe, zbyt duże, czy zbyt drogie (dla przykładu plecak marki LOWEPRO Rover AW II w kwocie 429 PLN).
Padło na markę Crumpler. Która zauroczyła mnie designem, jakością wykonania oraz funkcjonalnym i zrozumiałym podejściem do potrzeb użytkowników (w tym wypadku osób fotografujących). Firma istnieje od 1996 roku. Powstała w Australii. Skąd nazwa i logo firmy? Za wszystkim stoi Stuart Crumpler, człowiek, który jeszcze podczas studiów wymyślił logo firmy. Jak mówi, było to tylko trochę bazgrołów... Dziś sam wydaje się nadal trochę zaskoczony sukcesem firmy. Jak to się zaczęło? Bardzo banalnie... Po ukończeniu studiów Crumpler pracował jako kurier rowerowy i producent mebli. Kiedy nie mógł znaleźć na rynku torby kurierskiej, która odpowiadałaby jego oczekiwaniom postanowił zaprojektować własną. Była praktyczna i atrakcyjna. Spodobała się tak bardzo innym, że wkrótce właściciele firmy kurierskiej - David Roper i William Miller złożyli zamówienie na torby. Interes rozwijał się prężnie, dlatego nie zwlekając długo trzech mężczyzn postanowiło założyć wspólny biznes. Dalej już było tylko z górki (jak to podczas jazdy na rowerze bywa) - sklepy rowerowe zostały pierwszymi odbiorcami toreb Crumplera. Ludzie oszaleli, a australijska firma posiada swoje przedstawicielstwa w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. Asortyment również został rozszerzony. Oprócz toreb dedykowanych kurierom pojawiły sie także torby fotograficzne, podróżne, miejskie, czy komputerowe (na laptopy).
Za jakością wyżej wymienionych produktów przemawia stosowanie mocnych szwów, najlepszych materiałów (trwały, odporny na wodę i zabrudzenia nylon 1000D Chicken Tex Supreme oraz podszewka z materiału Nylex, klapa z materiału Ripstop #faktura_materiału) oraz 30 lat gwarancji producenta.
Co do samej torby. Mój model to Crumpler Cupcake 5500. Rozmiary są bardzo kompaktowe i na pierwszy rzut oka torba nie sprawia wrażenia pojemnej. Nic bardziej mylnego. Wymiary zewnętrzne: 32.0 x 20.5 x 15.5 cm. Wymiary wewnętrzne: 25.0 x 17.0 x 13.5 cm. Torba bez problemu mieści lustrzankę Canona z średniej długości obiektywem Canon 17-40 4L, standardowy obiektyw stałogniskowy Sigma 50mm F1.4, lampę błyskową Canon 580ex II i potrzebne akcesoria.
Funkcjonalność torby prezentuje nagrany przeze mnie materiał wideo:
♫ Jochen Pash & Norm - Watching You
Mięsny jeż i wątroba
Mięsny jeż ostatnim hitem polskiego Internetu. Nawet doczekał się oficjalnego tutoriala #1 oraz gastronomicznej wariacji w jednej z ostrowskich jadłodajni #2.
Mięsny jeż - celebryta, jego popularność wciąż rośnie dlatego postanowiliśmy sprowadzić jeża do naszej restauracji i wprowadzić go do naszego menu... sprawdź jak smakuje nasz pomysł na mięsnego jeża! Dostępny od czwartku 29.03.2012.
Natomiast osobiście rekomenduję na wzorcową potrawę miesiąca smażoną wątróbkę z pieczonymi ziemniakami i cebulą (tzw. fried liver). Do tego sałata z autorskim sosem i pomidorami koktajlowymi. Dla wielu przysmak, dla inny powód obrzydzenia. Albo się ją kocha, albo nienawidzi.
Nie jest to co prawda "mięsny jeż" i do owego "klasyka" zupełnie się nie umywa... ale... jest boskie, tanie i zdrowe, chociażby ze względu na spore pokłady witaminy A i B6!
8 marca
Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet warto przypomnieć, że od ponad stu lat, 8 marca był dniem upamiętnienia i uczczenia walki o klasę robotniczą.
Początki ruchu rewolucyjnego miały miejsce w walce o równą płacę i godne warunki życia kobiet w USA w XIX wieku. W dniu 8 marca, 1857, pracownicy odzieży w Nowym Jorku wyruszyli pikietować. Domagali się lepszych warunków pracy, dziesięć godzin pracy dziennie i równych praw dla kobiet. Ich szeregi rozbite zostały przez policję. Pięćdziesiąt jeden lat później, 08 marca 1908, inne pokolenie z branży odzieżowej w Nowym Jorku wyruszyły ponownie. Dwa lata później, w 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet, który służyć miał krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla kobiet.
Po niemal 100 latach od pierwszych wywalczonych zmianach na rzecz kobiet - 70% najbiedniejszego miliarda ludzi na świecie stanowi odsetek kobiet i dziewcząt. Dwie trzecie ludzi, którzy nie potrafią czytać lub pisać to kobiety. W wielu krajach więcej kobiet może umrzeć przy porodzie niż mieć dostęp do edukacji. Z kolei bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni biedniejsi.
W krajach takich jak Indie i Chiny, większość kobiet i ich dzieci żyje w skrajnym ubóstwie. Młode kobiety w chińskich fabrykach pracują ponad 12 godzin dziennie. Przykładem może być Foxconn, która zatrudnia w większości kobiety. Zasłynęła ona w ostatnim czasie ze względu na masowe samobójstwa. 19 maja 2010 roku pojawiły się informacje, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w fabryce Foxconn w Shenzhen w Chinach doszło do 9 prób samobójczych, z czego 7 było udanych. Sprawa szybko wypłynęła i trafiła na czołówki gazet. Gdy przypadki łamania prawa zostały zauważone przez media, władze Chińskiej Republiki Ludowej poczyniły starania, by informacje o tym nie były dalej rozpowszechniane. Nieskutecznie.
Idea masowej walki o prawa kobiet i prawa pracowników nabiera tempa. Rewolucyjne zmiany wydają się zakorzenione w obecnej sytuacji politycznej na świecie (sztywna polityka jednego dziecka i protesty społeczne, rewolucja w Afryce Północnej, demonstracje w Grecji, protesty kobiet pracujących w strefie wolnego handlu na Sri Lance). Przypuszcza się, że wiele kobiet będzie odgrywać w najbliższym czasie istotną rolę w doprowadzeniu tych zmian do końca.
Kopalnia Węgla Brunatnego Konin w Kleczewie - wizyta
Mawia się, że Polska na węglu i stali stoi. Chcąc potwierdzić powyższą tezę odwiedziłem Kopalnie Węgla Brunatnego KWB Konin w Kleczewie.
Odkrywek jest kilka (część zrekultywowana). Mają różną głębokość. Najlepiej przyjechać swoim własnym transportem, gdyż bardzo łatwo można się przemieszczać. Mimo, że są w bezpośredniej odległości, kopalnie zajmują dość spory obszar.
Podążając wzdłuż odkrywek spotyka się wielokrotnie masę ciekawych punktów widokowych. Warto się zatrzymać i spojrzeć na nie nie tylko zza szyby samochodu. Całą trasę najlepiej zacząć od Kleczewa (ok. 20km od Konina). Wokół odkrywek w większości prowadzą drogi asfaltowe więc nie ma problemów z poruszaniem się. Trzeba pamiętać, że na sam teren kopalni nie można wchodzić, w wielu miejscach po ziemi ciągną się kilometry kabli zasilających koparki i zwałowarki (o bardzo wysokim napięciu).
O przemysłowym charakterze tego miejsca nie trzeba zbyt dużo pisać. Rzuca się ogrom tereny, głębokość oraz potwory - zwałowarki i koparki (widać je z dość znacznej odległości). Węgiel transportowany jest taśmociągami i później pociągami.
Najstarszą obecnie działającą odkrywką jest odkrywka Joźwin. Węgiel brunatny wydobywany jest od 1971 roku. Początkowo eksploatacja węgla prowadzona była z Jóźwina I na złożu Pątnów II, później z Jóźwina II A w północnej części złoża Pątnów III. Od 1999 roku trwa wydobycie ze złoża Pątnów IV, na odkrywce Jóźwin II B. Władze kopalni przewidują, że eksploatacja będzie prowadzona aż do 2020 roku. Przy zdejmowaniu nadkładu na tej odkrywce pracują, między innymi, największe koparki: dwie maszyny typu SRs 1800, zwane „hiszpankami”. Na innych odkrywkach zobaczyć można zwałowarki A2RsB-8800 oraz w samym Kleczewie stojącą w szczerym polu (prawdopodobnie złożoną i czekającą na transport - koparkę kompaktową KWK 250L
Podstawowe dane koparki SRs-1800
- wydajność teoretyczna: 4.690 m3/h
- kąt obrotu wysięgnika koła czerpakowego w stosunku do mostu: ± 1030
- ciężar roboczy (bez urobku i zanieczyszczeń):
- koparka: 1.947 Mg
- podawarka: 743 Mg
- długość całkowita: 118 m, wysokość całkowita: 38 m, szerokość całkowita: 26 m, wysokość urabiania: 28 m, głębokość urabiania: 3 m
- prędkość jazdy koparki: 2 ÷ 6 m/min.
Podstawowe dane koparki KWK 250L
- Masa: 200 ton
- Wydajność: 1200m3 węgla / h
- Moc: 600kW
Inne maszyny wydobywcze, które można zobaczyć w kopalni odkrywkowej w Kleczewie:
- SchRs-315 (1965)
- SchRs-800 (1965)
- SchRs-900 (1985)
- SchRs-1200 (1969)
- 5 koparek SRs-1200 (1968 - 1975)
- KWK-800M (1997)
- KWK-1500s (1985)
- Rs-400 (1965)
- 4 koparki Rs-560 (1961 - 1968)
- 2 koparki ERs-710 (1972)
- 2 koparki A2RsB-5000 (1966, 1967)
- 4 zwałowarki A2RsB-8800 (1971 - 1975)
Teren po odkrywce Jóźwin II A zrekultywowany został w kierunku rekreacyjno-sportowym. W skład kompleksu rekreacyjnego, zwanego Maltą Bis, wchodzi między innymi 70-metrowy stok narciarski i zbiornik wodny. Przygotowano także teren pod tor motocrossowy oraz amfiteatr. Na obszarze po odkrywce Jóźwin IIB powstanie między innymi jezioro o powierzchni 440 ha. Na pozostałych rekultywowanych terenach sadzi się sosny, brzozy i robinie akacjowe. Drzewa te nie są zbyt wymagające, a rosną stosunkowo szybko. W niektórych miejscach można zauważyć piękne lazurowe zabarwienie wody. Jest to wynikiem stosowania wapna podczas procesu rekultywacji.
W 2009 roku odkrywka Lubstów została zamknięta. Była to najgłębsza odkrywka węgla brunatnego w Polsce. Osiągnęła poziom –55 m n.p.m. przy rzędnej terenu +103 m n.p.m. W tym okresie powstały natomiast kolejne - Drzewce (uruchomiona w 2005 roku) i 2 lata temu - Tomisławice.
Mapka:
Euro 2012 i chuj!
Mecz Polska - Portugalia całkiem przyzwoity. Zapowiada się ciekawe Euro 2012... i chuj!
Slaughter
Pot na czole, skwar... dziwny niepokój i krew spływająca po kremowych kaflach wprost do czarnych, mosiężnych kratek kanalizacyjnych.
Zmysły wyostrzają się coraz intensywniej. Śmierć jest blisko!

Mishmash
Złom – w metalurgii nazwa przedmiotów metalowych, przeznaczonych do wykorzystania w procesie recyklingu poprzez ich ponowne przetopienie. Do złomu należą np. metalowe odpady produkcyjne, wyroby metalowe nie nadające się do naprawy, elementy konstrukcji pochodzące z rozbiórki, odpady komunalne z metalu, wyeksploatowane samochody (pozbawione elementów niemetalicznych, tzn. tapicerki, uszczelek, płynów, itd.), maszyny, urządzenia i ich części, konstrukcje stalowe uszkodzone mechanicznie, skorodowane, bądź nienadające się do dalszej, bezpiecznej ekspoatacji itp.

Na złomowisku
Tysiące ton pozornie niepotrzebnego nikomu złomu leży i cierpliwie czeka na swoje drugie życie...
Czyżby?
Oregon Scientific RMR331ES - test bezprzewodowej stacji pogody
Zza zachodniej granicy przybyła do mnie stacja pogodowa amerykańskiej firmy Oregon Scientific RMR331ES. Linia produktów +ECO do zasilenia stacji pogodowych wykorzystuje dodatkowo panel słoneczny. Jego zadaniem jest przede wszystkim redukcja nie tylko wydatków (np. na baterie), ale także wykorzystania energii.
Oregon Scienitfic to globalna marka i producent produktów elektronicznych dopasowanych do dzisiejszego stylu życia. Nowoczesne produkty to kombinacja amerykańskiej technologii i stylowego, europejskiego wzornictwa. Założona w USA w 1989 r. Firma Oregon Scientific to jednocześnie pionier i lider rynku domowych stacji pogodowych i kontrolowanych radiowo zegarów z projektorem. Produkty Oregon Scientific wyróżniają się wysoką jakością wykonania, precyzją pomiarów i tak ważnym w dzisiejszych czasach, niepowtarzalnym wzornictwem, czego dowodem jest współpraca m.in. Z Philippe Starckiem czy firmą Ferrari.
Funkcje:
- Pomiar i wyświetlanie temperatury wewnętrznej i zewnętrznej
- Czujnik bezprzewodowy – zasięg 30m
- Kalendarz, w tym wyświetlanie dnia tygodnia
- Zegar ustawiany radiowo z nadajnika czasu koło Frankfurtu
- Strefy czasowe
- Budzik
- Panel solarny z wymiennymi akumulatorami GP
- Zakres temperatur wewnętrznych -5 °C do 50 °C
- Zakres temperatur zewnętrznych -20 °C do 60 °C
Cena detaliczna 260 PLN
Wygląd zewnętrzny i wykonanie: Sama stacja pogodowa wygląda bardzo atrakcyjnie. Wielkość urządzenia nie jest duża, wymiary są kompaktowe (w sam raz). Design typowo „ekologiczny”, czyli połączenie żywego koloru zielonego z białym. Tylny zewnętrzny panel solarny sprawia wrażenie solidnego i nadaje urządzeniu atrakcyjnego wyglądu. Całość obudowana jest w połyskujący plastik (wygląda na wytrzymały).
Funkcje: Na przedniej obudowie znaleźć można przycisk informujący o rozładowaniu akumulatorów zasilających (ładowanych solarnie). Z boku znajduje się dodatkowe wejście z możliwością podpięcia opcjonalnego zasilacza (raczej zbędna funkcja, jeśli panel solarny działa prawidłowo, ale jak widać producent zabezpieczył użytkowników w przypadku potencjalnej awarii akumulatorów lub baterii słonecznych). Wyświetlacz jest czytelny (w nocy istnieje możliwość ręcznego podświetlenia). Znajdziemy na nim 3 główne linijki informacji – temperaturę zewnętrzną, wewnętrzną i datownik z aktualną godziną. Dodatkowo znajdują się na nim komunikaty techniczne związane z komunikacją z czujnikiem zewnętrznym oraz panelem solarnym. W opcjach można ustawić czas alarmów, strefę czasową oraz godzinę. Stacja automatycznie rozpoznaje dzień tygodnia. Jest do wyboru kilka wersji językowych komunikatów. Według producenta 6 godzin ładowania urządzenia zapewnia wystarczającej energii na 2 miesiące ciągłej pracy. Panel solarny działa nawet zimą, przy małej ilości światła.
Co ciekawe godzina aktualizuje się za pomocą fal radiowych nadawanych spod Frankfurtu. Nie wiem jaki jest czas aktualizacji danych, ale zapewne ta funkcja działa prawidłowo (komunikat o intensywności odbieranych fal).
Dokładność pomiarów: Temperatura mierzona przez urządzenie podawana jest z dokładnością jednego miejsca po przecinku. Porównując wskazania (zewnętrzne i wewnętrzne) są zbliżone do tych z termometrów rtęciowych i znacząco od nich nie odbiegają. Firma Oregon Scientific jest znana z produkcji dość dokładnych czujników, a więc pod tym względem nie mam zastrzeżeń.
Plusy:
- Bezproblemowa praca z czujnikiem zewnętrznym
- Dokładność pomiarów
- Radiowa synchronizacja czasu
- Zielone podświetlenie ekranu
- Design i wygląd zewnętrzny
- Wykonanie
- Tylny panel słoneczny
- Dołączone baterie i akumulatory
Minusy:
- Brak wskazań o wilgotności
- Tylny panel solarny może ograniczać miejsce ulokowania urządzenia
Somewhere in Polgaria
Tymczasem gdzieś na Dolnym Śląsku...
// Podróże. Małe i duże. Za kółkiem. Na kołach. W kółko.
♫ Shirley Lee - Winter Light
Stop wysokim cenom paliw - protest w Kaliszu
Przed rozpoczęciem protestu krótką rozmowę z kierowcami odbyli policjanci z kaliskiej drogówki, pouczając ich co grozi za ewentualne łamanie przepisów ruchu drogowego. Tak jak zapowiedzieli - część kierowców utrudniających ruch na drodze zostało ukaranych.
Na koniec odbyło się rytualne tankowanie za 1 PLN. W moim przypadku "chlapnęło" się o 2 grosze za dużo.
Do pełna!
Dziś popełniłem swoisty false start i zatankowałem do pełna. Ropę oczywiście!
- Dzień dobry! W nowym roku będzie droższe paliwo?
- Będzie!
- W takim razie do pełna!
To niecodzienny widok. W końcu rzadko się zdarza, aby akcyza jednorazowo wzrastała o 20 groszy na litrze.
Wspomnienie "04
Przeglądając zamrożone w czasie... chwile... przywracają wspomnienia. Te wyjątkowe. Z reguły bardzo szczęśliwe lub traumatyczne. Ale wspomnienia!
W końcu niewiele jest rzeczy, które skutecznie oszukują rzeczywistość. Szczególnie na przestrzeni lat, nadając im nowy wymiar. Nowy ton. Nową barwę.
I takim właśnie jest po 7 latach Sylwester dwa tysiące czwartego roku. Złudzeniem (mało?) interesującej przeszłości!

Idą święta
Idą święta! Na stole będą owoce kiwi, mandarynki i Coca Cola. Nie zabraknie też egzotycznych potraw jak karp, makiełki i kompot z suszonych owoców.

Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia
Uwielbiam jeść... dobrze jeść. Mimo, że Sokrates uważał, że człowiek nie żyje, aby jadł, ale je, aby żył - ja sam wychodzę z założenia, że lepiej w ogóle nie jeść, niż jeść byle jak.
Kiedyś pewnie umrę z głodu!

Berlin przed świętami
W Berlinie co roku znaleźć można aż 60 różnych Jarmarków. W ciągu okresu przed Świętami Bożego Narodzenia można zobaczyć różne rodzaje sztuki ludowej , spróbować domowych wyrobów (w tym wszelkiego rodzaju serów, kiełbasy, szynki, chleba imbirowego, placków, słodyczy), napić się grzanego wina, posłuchać świątecznych chórów i zjechać na zjeżdżalni z prawdziwym śniegiem (mimo dodatniej temperatury powietrza).
Atmosfery tej nie sposób nie poczuć. Wróciliśmy objedzeni, pozytywnie zmęczeni i przede wszystkim już w świątecznych nastrojach.

Berlin 2011
Wróciłem... po 4 latach! Berlin przez ten czas nie spał. Bardzo się zmienił. Cały czas tkwi w pamięci niepowtarzalny klimat tego miasta. Nowoczesny. Zaskakujący. Wielokulturowy.
Nie dziwi mnie również szóste miejsce wśród europejskich miast, które są najlepsze na zakupowe szaleństwo. Można kupić tutaj dosłownie wszystko. W Berlinie znajdziemy market pogrzebowy i sklep z atrapami książek, a także relikt Europa Center z unikatowym zegarem wodnym, czy KaDeWe, które stało się niegdyś symbolem zachodniego bogactwa. Ten ostatni to ok. 60 tysiące metrów kwadratowych z ponad 1800 różnymi światowymi markami: od najbardziej znanych projektantów mody, przez biżuterię, kosmetyki i akcesoria. Polecam w szczególności ostatnie piętro, na którym znaleźć można produkty spożywcze z najwyższej półki z możliwością degustacji bezpośrednio na miejscu (tak, do dyspozycji jest m.in. kilkunastu kucharzy). Oficjalnie w sklepie można dostać ponad 33 tysiące specjałów kulinarnych pochodzących ze wszystkich stron świata. Ciekawym miejscem jest również pasaż Arkaden na Potsdamerplatz oraz Friedrichstadt-Passagen (coś jak "Rodeo Drive," "Oak Street", czy "Fifth Avenue"). I co ciekawe Berlin to pierwszy land, który zmienił ustawę o handlu. Od niedawna wszelkiego rodzaju sklepy, w dni powszednie, mogą być otwarte nawet całą dobę. Zamknięte muszą być jedynie w niedziele i święta.
I chciałoby się powiedzieć, tak Berlin został zdobyty...
♫ Big Cyc - Berlin Zachodni
Samotny
Umilają życie, siedzą, zabawiają... dotrzymują towarzystwa. Potem znikają. Ot tak sobie.
A ty co? Zostajesz sam! Z pajęczyną na lampie...
♫ Nina Zilli - 50 Mila
I nastała jesień
Chlorofilu, antocyjanie, karotenoidzie!
... uległem zółtym i purpurowym liściom.
Girona / Katalonia cz. VI
Na wstępie od razu napiszę, że Girona jako miasto nie zachwyciła mnie. Szczególnie pod względem klimatu. Miasto jak miasto. Jeśli ktoś szuka zgiełku i blichtru - nie tędy droga.
Girona nie jest mała, a ludzie jacyś tacy spokojni i znudzeni życiem. Oprócz słynnego nabrzeża i średniowiecznej katedry nic szczególnego mnie w tym mieście nie urzekło. No może jeszcze starówka, która potwierdzam - jest bardzo dobrze zachowana.
![]() |
![]() |
Artykuły i materiały o tym, jak tanio drukować i jaką drukarkę wybrać.
Katalonia / Figueres cz. V
Między kiczem, a Ziemią... Z odwiedzinami u Salvadora Dali:
![]() |
![]() |
A tak w ogóle, to ...
Tylko idioci mówią prawdę. Ja jestem inteligentny, więc nie mówię prawdy. ~Salvador Dali
♫ Sara Travares - One Love
Kupiłeś drukarkę i musisz kupować drogie oryginalne tusze? Używaj tanich zamienników!
Psy
Mają autostrady, a takie bzdury wymyślają:
Pieskie życie nabiera nowego znaczenia. Szczególnie w stosunku do niemieckich "kundli".
Katalonia / Barcelona cz. IV
Życie jest krótkie. Życie jest nudne. Życie jest pełne bólu. A to jest szansa na coś wyjątkowego. / Vicky Cristina Barcelona
Park Guell, FCB i Camp Nou, La Rambla, Plaça Reial, Mirador de Colón, Sagrada Familia, Port Vell, Gotycka katedra św. Eulalii z Gęsiami w środku, secesyjne budynki autorstwa Gaudiego... to miejsca, które koneserom Barcelony nie trzeba przedstawiać. Klasyka sama w sobie. Przyciąga miliony turystów. Zachwyca. Uzależnia... Chyba czuję niedosyt.
![]() |
![]() |
♫ Fufü Ai - BCN
Album na Flickr.
Katalonia / Tossa de Mar cz. III
Tossa de Mar to mała, urokliwa miejscowość na Costa Brava. Słynie z ciekawej starej zabudowy (starówki), pozostałości fortyfikacji obronnych z XII, pomnik Avy Gardner. To właśnie tam w 1951 roku kręciła w Tossie film „Pandora i Latający Holender”.
Uroku dodaje zabytkom ich otoczenie - sklalne urwiska, podwodne groty i lazurowe morze.
Materiały eksploatacyjne dla drukarek - tusze, atramenty, tonery, regeneracja
Katalonia / Fenals i Ogrody Św. Klotyldy cz. 2
Fenals to przede wszystkim plaża i przepiękne Ogrody Św. Klotyldy (wejście 4 Euro). Całość znajduje się 30 minut piechotą od Lloret de Mar (wybrzeżem nieco dłużej). Same ogrody przypominają mi wyglądem te, które można odwiedzić w Poczdamie (Sanssouci). W 1919 roku właściciel wzgórza Marqius Roviralta zlecił katalońskiemu architektowi Nicolau Maria Rubio i Tudori stworzenie ogrodu w renesansowym stylu. Park miał powstać ku pamięci zmarłej żony fundatora, Klotyldy. Projektant w 100% wykorzystał ukształtowanie terenu. Ogrody usytuowane zostały na klifie. Opadają ku morzu przez co oprócz romantycznej scenerii można podziwiać także niesamowite widoki.
Najlepsze i najtańsze tonery do markowych drukarek
Katalonia / Lloret de Mar cz. 1
Tak, byłem w Katalonii, na Costa Brava, w Lloret de Mar. O samej miejscowości nie trzeba się za dużo rozpisywać – sporo wysokich hoteli, plaża, krystaliczna woda, 2 zamki, kościół, dom Lionela Messiego, modernistyczny cmentarz, muzea, świetne jedzenie i bracia Rosjanie szastający kasą na lewo i prawo.
Z racji, że Costa Brava odwiedziliśmy pod koniec września to tych ostatnich (jak i w ogóle turystów) nie było zbyt wielu. Na plaży luźno, woda rozgrzana, a pogoda całkiem dopisała. Stan opalenizny można ocenić na 5+.
Jeśli chodzi o samych Hiszpanów jednym słowem można określić to w trzech słowach: trabajo, sjesta i fiesta. Jako, że Katalonia to jeden z najbogatszych rejonów Hiszpanii spodziewałem się sporego przepychu i rozrzutności. Niestety (albo i stety) Hiszpanie mimo sporych zarobków (w porównaniu do polskich realiów) nie należą do zbytnio szczodrobliwych. Raczej nie żyją na pokaz, a wszelkie środki trzymają zapewne na czarną godzinę. Nie uświadczy się tam raczej luksusowych domów (choć tamtejsze są całkiem ładne, zadbane) i samochodów.
Co do stylu życia typowego Hiszpana udało mi się zaobserwować jedną ważną rzecz – wszech znane słowo „mańana” jest nieprawdą. To totalna bzdura. Nie zauważyłem żadnego lenistwa, a raczej wrodzoną towarzyskość i wieczną ochotę na uprzyjemniania sobie czasu. I to by było na tyle. Praca jest dla nich tak samo ważna jak odpoczynek. I tutaj trochę hipokryzji - w Barcelonie Katalończycy mawiają „trabajo como Polaco” (pracujący jak Polak – bez przerwy na sjestę).
Co Hiszpanie sądzą o Polakach? Cóż w porównaniu z Rosjanami jesteśmy bardziej lubiani, ale niestety pod względem turystycznym wolą tych pierwszych (rozrzutność, wydawanie pieniędzy na pokaz, chęć zaspokojenia każdej zachcianki). Wchodząc do sklepu często spotkać się można z określeniem „el Polaco”, które utożsamiane jest z typowymi cechami Polaków (a wszystko zaczęło się od porównywana Generała Francisco Franco do historii Polski po 1945 roku). Jest to określenie raczej negatywne, aczkolwiek zabawne. Podobno zdarzały się sytuacje, że Polak spytany o pochodzenie brany był za mieszkańca Barcelony.
![]() |
![]() |
Boks głupcze
... to nie tylko siła i masa. To także 10 rund z filozofią.
Zobacz również:
Jeśli nie chcesz przepłacać za tusze i tonery - kupuj zamienniki z niskich cenach. Mają wyższą wydajność i taką samą jakość. Sklep z materiałami do drukarek.
Tęczowy festyn / Kalisz
1 września na tęczowo... w tym casting na "twarz" nowej Galerii Tęcza (kolejka na 100 metrów) #1, prezentacja urządzeń fitness marki Condizione oraz stoisko firmy komputerowej Netland Computers (dostawcy darmowego i bezprzewodowego Internetu w obrębie kaliskiego Ratusza) #2 z prezentacją tabletów Dell XT i malowaniem twarzy dla dzieciaków.
Dobrze, że już nie muszę chodzić do szkoły... Szczególnie, że we wrześniu zawsze jest najlepsza pogoda.
Arbuz
Uwielbiam arbuzy, nie dość, że są idealne na letnie upały, to także niesamowicie sycą.
Jak znalazł. Ratują życie.
Co brzmi w trzcinie?
Chrząszcz brzmi w trzcinie. Chrząszcz, chrząszcz... z Androidem!
♫ Asobi Seksu - Sunshower
Wniosek: Too hot, too Much Sun
Gołuchów "11
... światłem malowany. Breughel, Bierstadt, Knight, czy Chełmoński mogą się schować.
Das Duell
Miło poinformować, że pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej Das Erste #1 nawiązał, ze mną współpracę w celu publikacji zdjęć w jednym z niemieckich teleturniejów. Dokładnie chodzi o teleturniej "Das Duell" #2. To właśnie tam, jeden z uczestników dostanie za zadanie identyfikację kilku zdjęć kompleksu Sanssouci w niemieckim Poczdamie #3 (zdjęcia z 2007 roku - prawie jak archeologia).
Das Duell (z niem. Pojedynek) to teleturniej emitowany w każdy czwartek i piątek. Prowadzącym jest Florian Weber. W każdym odcinku występuje dwóch kandydatów: mistrz i pretendent. Dwóch kandydatów gra w bezpośredniej walce o 20 000 euro. Aby zdobyć nagrodę główną (100 000 euro) Mistrz musi obronić tytuł czterokrotnie.
Teleturniej wymaga od uczestników wiedzy ogólnej, umiejętności pamięci, logicznego myślenia, wiedzy szkolnej i szybkości. Pojedynek składa się z dziesięciu zadań i pytań z rozmaitych dziedzin wiedzy. Każdy, kto jest przekonany, że zna odpowiedź, musi nacisnąć brzęczyk. Uczestnik, który najszybciej zgłosi gotowość i udzieli prawidłowej odpowiedzi zdobywa punkty. W przypadku złej odpowiedzi punkty otrzymuje przeciwnik.
Szczegółowy przebieg teleturnieju "Das Duell" można prześledzić oglądając video na stronie Das Erste #4.
Jak widać warto publikować i udostępniać swoje zdjęcia w Internecie. Po publikacji zdjęć w "Food & Wine" to już drugi taki przypadek, gdy wydawca zgłasza się do mnie z prośbą o udzielenie licencji na wykorzystanie utworów objętych prawami autorskimi. Co prawda materiałów nie udostępniam w celach zarobkowych, ale uznanie mojego autorstwa (napisy końcowe, czy podpis pod zdjęciem) jest z pewnością miłym akcentem.
Wniosek: Non omnis moriar
Relaks
Nastał sierpień i nawet się rozpogodziło. Podobno to statystycznie najbardziej słoneczny miesiąc w roku.
Chciałoby się krzyknąć - "mało, mało... jeszcze, jeszcze...".
























