Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

6 Gru

Spisek przedswiąteczny rozszyfrowany

Rozszyfrowałem spisek. To nie prawda że karty płatnicze, w tym kredytowe mają umożliwić wyciąganie od nas większej ilości pieniędzy aniżeli w przypadku płacenia tradycyjną gotówką.

To że kupujemy częściej i więcej płacąc kartą wynika z postępu. Postęp ma za zadanie ułatwiać życie, a co za tym idzie - karty zostały wymyślone po to by przyspieszyć i ułatwić płatności. A jeśli są one przy użyciu karty płatniczej łatwiejsze i szybsze jesteśmy w stanie kupować więcej (i wydawać więcej).

Jest to w miarę logiczne prawda? I nie trzeba (w samym istnieniu kart z chipem lub magnetycznym paskiem) doszukiwać się jakiejkolwiek teorii spiskowej banków, mających na celu pozbawienie nas tylko i wyłącznie wszelkich oszczędności. Baaa, proponuję podziękować im, za to, że tak dobrze usprawniają nam życie (sarkazm?)...

4 komentarze blipBlipnij

30 Lis

Nauczka

Dziś nauczyłem się jednego:

Czasami w życiu nie liczą się zasady moralne a rezultaty

Pozdrawiam Ludwika "Rudego" Sobolewskiego. Czyżbyś stosował tę strategie?

Dodaj komentarz blipBlipnij

30 Lis

Ani nie wygrałem, ani nie przegrałem. Techmex - wyrok sądu.

Ani nie wygrałem, ani nie przegrałem. Nie pisałem tak długo bo nie było wyroku, aż do dziś. Wstępnym założeniem było wyjście na 0. I tak się w gruncie rzeczy stało. Kurs po tym jak sąd ogłosił iż nie może jeszcze wydać wyroku (zajęło mu to ponad tydzień) kurs zaczął szybować. Rósł od 2,22 do 4,39. Więc jest to prawie 100% wzrostu. Moja średnia to 3,37. Kurs dotarł tam w czwartek, w piątek już byłem na plusie. A skoro rosło postanowiłem nie sprzedawać. Stop loss oczywiście w głowie.  W kulminacyjnym momencie posiadałem nawet 30% zysku. I ten pewien zapas uratował moje polskie złotówki. Straciłem nieporównywalnie mniejszą kwotę aniżeli licząc na dalsze odbicie.

Jeden z użytkowników forum Stockwatch zadzwonił do sądu. Informacja powoli się roznosiła tempem przyspieszającym. Nie mając dostępu do Internetu rozdzwoniły się telefony, że „jest upadłość likwidacyjna”. Przerywając wszystko (bilard), przyspieszonym krokiem udałem się na uczelnie. W międzyczasie kumpel zrobił mi zlecenie PKC (kurs wisiał już na -5,9% na widłach). Wycofawszy zlecenie wykonałem telefon do sądu. Miła pani stwierdziła „jest wyrok, upadłość likwidacyjna, wyrok zapadł o 13”. Plotki zostały potwierdzone. W tym momencie kurs został odblokowany, ktoś wziął 70 000 akcji PKC a ja wyrzuciłem swoje na poziomie 3,16.

Nie rozumiem tylko jednego – czym kierowali się kupujący wiedząc  o upadłości?

Współczuje tym którym się nie udało tak jak mi: byli chciwi, postanowili ugrać coś jeszcze, skąpi lub po prostu zbyt wolni w pisaniu na klawiaturze. Nie żałuje natomiast tych co windowali ten kurs powyżej 4zł. Jeżeli te rekiny wtopiły dziś kilkaset tysięcy złotych (a jestem prawie pewien ze tak jest) to bardzo się z tego powodu cieszę.

Tak czy siak panowie i panie – brałem udział w tworzeniu historii.

darmowy hosting obrazków

Techmex, jego kurs, zachowanie akcjonariuszy i tak dalej, obnażył bolesną prawdę o polskiej giełdzie. Największym banałem było by tutaj rzec – „że to tylko pieniądze”, ponieważ wszyscy liczyli na więcej i więcej.

Obnażono prawdę o sądach gospodarczych w Polsce - gra na czas, nie możność podjęcia decyzji. Dodatkowo te procedury, które tłamszą przedsiębiorców. Wobec biurokracji wielu jest bezsilnych.

Obnażono także prawdę o spekulacji która utopiła kasę w piękny sposób (patrz wykres).

Obnażono także prawdę o zarządach spółek które nie grają fair, nie informują akcjonariuszy, kłamią bądź nie mówią całej prawdy.

Obnażono prawdę o głównych akcjonariuszach którzy ukrywają informacje i raporty o sprzedaży swoich akcji.

Obnażono prawdę o Komisji Nadzoru FInanspwego (KNF) który nie potrafi ścigać spekulacji i manipulacji na giełdzie.

Obnażono prawdę o "niezależnych" gazetach, portalach i rzetelnym dziennikarstwie.

O czymś zapomniałem?

I może znów się okaże ze KNF nie da rady ścignąć nawet 1 osoby która sprzedała 1000 akcji w pakietach po 1 sztukę. Może w końcu ktoś przejrzy na oczy i stwierdzi że trzeba coś zmienić. Może w końcu coś się zmieni na polskim rynku finansowym, że standardy zostaną poszanowane. A w końcu wiele instytucji finansowych zapomniało o jednym - o tym, że rynki finansowe opierają się na zaufaniu. Chyba właśnie zaczynają je tracić.

Zapamiętać wniosek:

Wniosek: Giełda dała, giełda zabrała.

Wniosek: wstępne założenie wyjścia na 0 zostało spełnione. Przeznaczenie.

Dodaj komentarz blipBlipnij

18 Lis

Jutro dzień sądu ostatecznego

Tak, mam akcje Techmex. W czwartek po godzinie 10 rozpoczyna się rozprawa sądowa w sprawie upadłości. Albo będzie upadłość, albo upadłość likwidacyjna albo w ogóle jej nie będzie. Pytań jest dużo, możliwych odpowiedzi jeszcze więcej.

Posiadając akcje przed decydującą rozgrywką człowiek decyduje się na czysty hazard. W innym wypadku to duże ryzyko. Osobiście postawiłem na szali wszystkie zyski w ciągu ostatnich 220 sesji giełdowych. Idąc za F. Ch. Hebbel'em albo będę miał wszystko albo nic.

Jedno jest pewne - będzie to cenna lekcja strategii inwestycyjnej. Jeśli mi się nie uda, trudno. Uznam to za kolejne drogie doświadczenie. Doświadczenie które zaprocentuje... kiedyś

Jedni mawiają że na takie inwestycje trzeba mieć niezłe jaja, czy stalowe nerwy. Tak na prawdę inwestowanie na giełdzie uczy spokoju i panowania nad emocjami. Cały czas nad tym pracuje. W końcu to tylko pieniądze, a jednak o nie walczymy.

Na koniec cytat amerykańskiego komika, Willa Rogersa:

Nie bądź hazardzistą, zbierz wszystkie swoje oszczędności, kup dobre akcje i trzymaj je, aż pójdą w górę. Jeśli nie pójdą w górę, nie kupuj ich.

Wniosek: Ave tex!

10 komentarzy blipBlipnij

8 Lis

Promocja schabu w Carrefour

Swoiste ubydlenie społeczeństwa. Podobne obrazki można było zaobserwować za czasów poczciwych marketów Hit, gdy dobrotliwy Niemiec w każdym dużym mieście otwierał sklep za sklepem. Do dziś widzę te dantejskie sceny, przepychanki wózkowe i tłumy ludzi biegnących po koszyk. W końcu to taki szpan, być pierwszym po schab.

Biegną jak by nigdy nie jedli. Swoista kultura marketowa.

18 komentarzy blipBlipnij

4 Lis

Rozstanie w pokoju

Ah to był dzień. Zrobiłem pierwszy krok. Po długim związku, nie powiem, bo kilkuletnim zrobiłem to - rozstałem się z bankiem w zielonych kolorach.

Ulżyło mi. Kolejnego groszozjazda mniej. Pani z okienka ładnie, z gracją, wyciągnąwszy nożyczki - pocięła moje karty.

Niespotykane uczucie. Przyspieszony oddech. Można powiedzieć lekkie poddenerwowanie, ulga. Było warto.

12 komentarzy blipBlipnij

2 Paź

Oświadczenie wobec oskarżeń w Radio Maryja

W związku z poniższymi pomówieniami na antenie Radia Maryja oświadczam, iż nigdy ja i członkowie mojej rodziny nie dokonywali spekulacyjnych transakcji giełdowych mających na celu zdestabilizowanie rynku akcji i kontraktów terminowych. Wszystkie transakcje dokonywałem jedynie na podstawie ogólnodostępnej wiedzy, w sposób etyczny i moralny. Oskarżenia zaprezentowane na antenie Radia Maryja mają znamiona pomówienia i godzą w moje i mojej rodziny dobre imię. Nie wykluczam postępowania sądowego w tej sprawie.

W związku z wypowiedzią pana Henia oświadczam również iż nie jestem masonerią.

7 komentarzy blipBlipnij

24 Wrz

Od stripteaserki po GPW

Całe środowisko inwestorów giełdowych aż huczy. Media poinformowały o brawurowym zatrzymaniu przez CBA znanej aktorki (hm nie wiedziałem że jest znana, nie grała przecież w „M jak Miłość”, tylko w podrzędnej „Plebani”) Weroniki Marczuk – Pazury. Z ciekawości nawet postanowiłem przeczytać jej krótką, lecz treściwą biografie.

Kariera, nie powiem – interesująca. W zacnym, amerykańskim stylu. Od streaptiserki  po członka i prezesa zarządu spółki WSEInfoengine. Fakt faktem prezesurę sprawowała zaledwie „kilka dni”, ale trzeba przyznać że stanowisko objęła z wielkim impetem.

Według nieoficjalnych informacji "Dziennika Gazety Prawnej", była żona Cezarego Pazury, miała zaoferować, że za pieniądze pomoże kupić WNT. To państwowe wydawnictwo zostało wyznaczone do prywatyzacji przez ministra skarbu pod koniec kwietnia. Miesiąc temu zdecydowano, że będzie prywatyzowane w drodze publicznej aukcji.

Opuściła je (stanowisko) zaledwie też na solidnej glebie w otoczeniu agentów CBA. Czytając tę całą historię, dodawszy do tego jej bujną historię życiową (ukraińskie pochodzenie, striptease, prace w hotelach, ślub z Cezarym,  zmianę imienia, aktorstwo, you can Dance, studia radcowskie i prezesurę) nasuwa się jedno na usta „Polska dla Polaków”, lecz tego nie powiem, gdyż nie jest to poprawne politycznie (sic!).  Jednym słowem farsa i cyrk.

Znów mamy wakat, radzę władzom GPW znaleźć kogoś bardziej odpowiedniego na stanowisko. O nieskazitelnej i poszanowanej opinii. Może ja?

3 komentarze blipBlipnij

14 Wrz

Gierkowska filozofia

Nie ma przypadków, są tylko znaki

Dodaj komentarz blipBlipnij

19 Cze

Kontrola

Kontrolujesz dług, kontrolujesz wszystko.

Powiedzenie które sprawdza się często, a w szczególności w sprawach ekonomicznych.

Długi wywołują konflikty. Gdy powstaje dług, powstaje konflikt.

Nie lubię posiadać zobowiązań wobec osób trzecich, drugich także. Staram się oddawać skrupulatnie swoje długi. Nawet te kilku złotowe.

Główną zasadą by nie mieć długów powinno być "nie pożyczaj", kolejną "inwestuj za swoje", a następną "jeżeli już musisz pożyczyć oddawaj w terminie". Ta ostatnia dziwnie kojarzy się z terminem spłaty karty kredytowej. Tak też powstają długi, a raczej pułapka zadłużeniowa.

A gdy już komuś to nie wyjdzie i wywołał konflikt, pozostaje tylko Instytut Oszczędzania i ich złote myśli... heh

9 komentarzy blipBlipnij