Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

1 Maj

Nie ma brzydkich kobiet

Nie ma brzydkich kobiet - są tylko kiepskie karty graficzne. ~Bill Gates lub ~Mignon McLaughlin

facebook10 komentarzy

27 Kwi

Czy to już początek końca Facebooka?

Turbangate pokazuje bardzo wyraźnie jeszcze jeden problem. Poważniejszy. Internet generalnie a fejsbuk szczególnie stały się współcześnie ringiem tonącym w kisielu. Przeciwko każdemu, kto podpadnie choćby najmniejszej liczbie sieciowych trolli można zorganizować unlike'ową jatkę. "Witamy szanownego pana Michała Rusinka" - 624 osoby lubią to, 468 o tym mówi. Banda rozbawionych internautów sponiewierała pisarza, bo zaprotestował przeciwko słowu "witam". Człowiek, który jest mistrzem słowa przegrał ze sporą grupą literackich analfabetów.
[...]
Dziś nie ma znaczenia kim jesteś realnie, ale jak cię widzą kumple z fejsbuka. Wkroczyliśmy w niebezpieczny czas kiedy o pozycji człowieka nie decyduje jego praca ale hormony internautów. Anonimowość przestała się kojarzyć z tchórzostwem, zyskała status bohaterstwa. To pomylenie pojęć. Rak, który zżera prawdziwą rozmowę.

~Jarosław Kuźniar, dziennikarz TVN24

Podobne objawy rak zdradzał już kilka lat temu. Najpierw w 2002 roku - Fotka.pl i 2007 roku, gdy Nasza Klasa obwieściła swój sukces. W przypadku tego ostatniego - wtedy było to blisko 700 000 użytkowników. Od tego czasu już było gorzej. A z racji tego, że ludzie mogą wybaczyć wszystko oprócz sukcesu... mogło być tylko gorzej. Portal zalał spam i trolle nadający z kont fikcyjnych. Do końca 2011 roku Maciej Popowicz wraz z Pawłem Olchawą, Michałem Bartoszkiewiczem i Łukaszem Adzińskim oraz firmą Forticom stracili ponad 300 000 realnych użytkowników portalu. Czy taka przyszłość czeka Facebook?

Nie wiem. Możliwe. Gdyby Facebook był krajem, pod względem wielkości zajmowałby trzecie miejsce na świecie. Na chwilę obecną Facebook to 8 lat intensywnego rozwoju, 900 000 000 użytkowników na całym świecie (niektórzy już odliczają do symbolicznego miliarda), tysiące mkw powierzchni serwerowych i gigantyczne przychody z reklam sięgające 3,8 mld dolarów w 2011 roku.

facebook8 komentarzy

21 Kwi

Idą komunie!

Po Komunii Świętej, dzieci w szkole chwalą się prezentami. Jaś mówi że dostał mp4 , a Krzyś mówi że laptopa. Kaziu jeszcze coś innego. A ty Małgosiu co dostałaś na Komunię? A ja poprawiłam sobie biust!

Niestety rower Jubilat 2 i zegarek Timex 80 nie wystarczą. Wyścig zbrojeń trwa!

facebook18 komentarzy

10 Kwi

Komputery a ludzki mózg

Jeśli założymy (a to przecież prawda), że człowiek używa zaledwie 10% potencjału swojego mózgu, a sam mózg w spoczynku zużywa zużywa 20 Watów to 100% jego możliwości oznacza 200 Watów poboru energii. Jednym słowem ludzki mózg wykorzystujący całe spectrum swoich możliwości jest takim małych grzejnikiem. Co ciekawe - w rzeczywistości korzystamy jednocześnie z 1% możliwości szarej materii. Znajdziemy w niej 10^14 synaps, które wykonują 10^15 operacji na sekundę. Przy takim założeniu z kolei, mamy w głowie całkiem pokaźny generator ciepła. To ponad 2000 Watt. Idąc jeszcze dalej - ludzki mózg nie posiada (w przeciwieństwie do procesorów) 1066Hz szyny FSB. Informacje w ludzkim organizmie przekazywane są z częstotliwością 10hz, a mimo to ludzki organ jest wielokrotnie wydajniejszy.

Od 2008 IBM rozpoczął badanie nad komputerem, który pracowałby w podobny sposób jak ludzki mózg. Celem była budowa urządzenia, które będzie w stanie przetwarzać w czasie rzeczywistym olbrzymią ilość danych, czyli co najmniej 10^15 operacji na sekundę. Do tego odtwarzał by procesy percepcyjne zachodzące w głowie. Taka ilość operacji odpowiada za przetwarzanie danych z prędkością 1 petaflopa czyli biliarda FLOPSów. I jak się okazuje, po 65 latach i 3 latach intensywnego rozwoju technologii, firma IBM jest bliska zrealizowania swojego największego marzenia. We współpracy z czterema uniwersytetami i i rządową agencją DARPA, naukowcy stworzyli prototyp eksperymentalnego procesora. "Jeśli badania zakończą się sukcesem, nowy chip będzie w stanie symulować i naśladować takie zdolności naszego mózgu jak odczuwanie, postrzeganie i komunikacja".

Jak twierdzą przedstawiciele IBM, firma chce stworzyć komputer składający się z 10 miliardów neuronów i 100 bilionów synaps. "Po ukończeniu prac, kompletny system będzie zużywać 1 KW mocy i zaledwie 2 litry objętości (wielkość naszego mózgu). Dla porównania – obecnie najszybszy komputer IBM Blue Gene ma 147456 procesorów, ponad 144 TB pamięci i zajmuje ogromny klimatyzowany pokój zużywając przy tym więcej niż 2 MW energii." IBM Blue Gene to szybszy brat słynnego Watsona, który wziął udział w amerykańskim odpowiedniku popularnego programu VaBank. Jego przeciwnikami byli: Brad Rutter, który dotychczas wygrał najwięcej pieniędzy w tym teleturnieju, oraz Ken Jennings, który najdłużej był w nim niepokonanym mistrzem. Watson zwyciężył tę rozgrywkę, z wynikiem $77147. Ken Jennings uzyskał wynik $24000, a Brad Rutter $21600. Zmagania można obejrzeć na Youtube. #1 #2 #3

Zawsze intrygował mnie czas, jaki potrzebuje człowiek by wybudować komputer szybszy od mózgu jego własnego twórcy. Do tego celu najpierw jest potrzeba budowy jeszcze szybszych komputerów, które z kolei będą służyły do budowy jeszcze lepszych i bardziej wydajnych jednostek. Coś na zasadzie słynnego dialogu między królem Milinda i buddyjskim mędrcem Nagasenem.

Kiedy pada deszcz, dokąd płynie woda?
Będzie płynąć po pochyłościach gruntu.
A gdyby deszcz spadł ponownie, dokąd by płynęła woda?
Płynęłaby w tym samym kierunku, co pierwsza woda.

To świadczy tylko o jednym - kolejność nauki jest ważna, ponieważ nowe buduje się na wcześniej wyuczonych i sprawdzonych mechanizmach. Czy zatem technologia idzie w dobrym kierunku? A może należałoby 50 lat temu zmienić jej bieg. Może byśmy byli w zupełnie innym miejscu? Ludzką rzeczą przecież jest błądzić.

facebook5 komentarzy

31 Mar

Błąd

Umiejętność przyznania się do błędu cenię w swojej mentalnej i etycznej hierarchii nader wysoko. Ale...

Antonio Ereditato z CERN, zwolnił się ze stanowiska. Naukowiec przewodził projektowi OPERA, którego rezultaty podważały teorię względności Einsteina. 15 tysięcy prób wykazało, że neutrina były szybsze od światła - okazało się, że przez luźny kabel.

Co by powiedział Einstein? Blamaż? Wstyd? Cyrk? Pewnie odrzekłby w swoim popisowym stylu:

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

W przypadku Pana Antonio Ereditato z CERN, przyznanie się do błędu, było przyznaniem się do wyrzucenia w błoto kilkunastu milionów euro. Zatem pozostaje zadać tylko jedno, właściwe w tym wypadku pytanie - czy ujma na honorze i strata autorytetu uznanego naukowca po tak efektownej wpadce jest wystarczającą karą za materialne straty CERN?

Jedno jest pewne, Antonio Ereditato przez te kilka miesięcy, gdy neutrino były szybsze od światła - mógł czuć się niczym młody bóg. A na pewno jak nowy Albert Einstein. Celebryta? Zapewne przez 3 miesiące brylował na salonach, odpisywał na listy fanów i odliczał czas do odbioru nagrody Nobla. Niedoczekanie!

Jak widać rzeczywistość szybko zweryfikowała zapędy naukowca, a Einstein po raz kolejny został górą. Co ciekawe - nic nie musiał robić. Tylko spokojnie przewracał się w grobie. Na szczęście teoria względności została uratowana i niepodważona. Zgodnie z nią, prędkość światła we Wszechświecie nadal jest nieprzekraczalna. Czyżby? Czekam na kolejnego odważnego...

Wniosek: Nic nie trwa wiecznie.

facebook10 komentarzy

16 Mar

Pokolenia

Generation

Z ust do ust. Z pokolenia na pokolenia. Ładunek doświadczeń. Z pokolenia w pokolenie.

facebookDodaj komentarz

19 Lut

Złota fraza

Cięższe ciosy niż obiady w polskich domach w dniu Bożego Narodzenia. ~Andrzej Kostyra, Polsat Sport

facebookDodaj komentarz

7 Lut

Jeśli masz...

Jeśli masz jedzenie w lodówce, ubrania na sobie, dach nad głową i miejsce do spania - jesteś bogatszy niż 75% ludzi na świecie.

Jeśli masz pieniądze w banku, portfelu, a także trochę drobnych - jesteś w czołówce 8% najbogatszych na świecie.

Jeśli obudziłeś się dzisiaj bardziej zdrowy niż chory - masz więcej szczęścia niż 1 000 000 ludzi, którzy nie przeżyją tego tygodnia.

Jeśli nigdy nie doświadczyłeś niebezpieczeństwa wojny, agonii, pozbawienia wolności, tortur lub strasznej męki głodu - jesteś szczęśliwszy niż 500 milionów ludzi żyjących i cierpiących.

Jeśli możesz to przeczytać masz więcej szczęścia niż 879 milionów ludzi, którzy nie potrafią czytać w ogóle!

facebook5 komentarzy

2 Lut

A po śmierci sukces

Fani gier RPG powiedzieliby, że po śmierci poziom postaci nie spada. I tak to już chyba na tym pazernym świecie jest, że poziom ten czasem rośnie proporcjonalnie do szybkości rozumowania odbiorców pomnożonej przez popularność.

Jednak niektóre postaci potrafią być więcej warte po śmierci niż za życia. Zmarły w 2009 roku Michael Jackson znalazł się na szczycie listy najlepiej zarabiających nieżyjących gwiazd show biznesu. Nie gorszy jest również Elvis Presley, Jimi Hendrix, czy członkowie legendarnej grupy The Beatles - John Lennon i George Harrison. Oni po dziś dzień sprzedają płyty.

Podobne zrywy można było obserwować w przypadku śmierci wokalistów: Amy Winehouse [2011], Kurta Cobaina [1994], Grzegorza Ciechowskiego [2001], Czesława Niemena [2004] i Magika [2000]. Niektórzy pisarze i artyści mieli (mają) także swoje pięć minut - Tolkien, niedoceniony za życia Vincent van Gogh i w pewnym sensie Juliusz Słowacki.

Kto następny? Bezapelacyjnie Wisława Szymborska! Magazyny puste. Dodruk w trakcje. I jak mawiał klasyk - czasem to wielki pech być nieboszczykiem. W końcu nie można tego zobaczyć.

facebook4 komentarze

2 Lut

Równaj

Nie licząc szkół, gdzie się musi, i samych poetów, będzie tych osób chyba dwie na tysiąc...

I coś w tym jest! Taka prawda prawd. A z przymusu nic dobrego.

Dla jednego Wiesława, dla innego Wisława. U Napieralskiego "ikona pozytywizmu", a dla Nowackiej Wisłocka...

A dla samej zainteresowanej...

... ludzie głupieją hurtowo i mądrzeją detalicznie. Dlatego kochamy i popieramy przypadki detaliczne.

Wszystko! Bo tak to już jest, gdy podróbka próbuje równać oryginałowi. Na siłę.

facebookDodaj komentarz

24 Sty

Hołdys vs reszta świata

Tytuł winien właściwie brzmieć "Hołdys vs ACTA", ale nie mogłem się powstrzymać. Do wpisu zainspirował mnie wczorajszy odcinek "Tomasz Lis na Żywo" #1 oraz wpis na swoim Blipie #2. Z uwagi na swój "egoizm" i rzekomy "narcyzm" nie komentuje wydarzeń niedotyczących swojej osoby. Dziś wyłamię się z owej szufladki.

Hołdys taki mądry, a w jego firmie zrobiono kiedyś kontrole i okazało się, ze wszystkie komputery miały... pirackie oprogramowanie. #ACTA

Otóż nie ma nic bardziej inspirującego jak hipokryzja otoczenia. Tak! Hipokryzja! I taki problem ma właśnie Zbigniew Hołdys aka "artysta", który jest "jedyną" osobą (jak sam zresztą przyznał), która popiera w Polsce pakt ACTA. A przecież:

Podczas kontroli w firmie Zbigniewa Hołdysa Business Software Aliance (BSA) - organizacja zajmująca się zwalczaniem piractwa komputerowego - znalazła oprogramowanie, na które znany muzyk nie posiadał licencji.

Co ciekawe sama sprawa toczyła się ponad 6 lat (od 2000 do 2006 roku), w której "artysta" dawał antypiracki koncert hipokryzji. Finałem sprawy była zawarta ugoda, w której Zbigniew Hołdys zobowiązał się do przekazania na rzecz dwóch domów dziecka w Lublinie zestawów komputerowych.

Czy zatem stosowne jest występowanie przed opinią publiczną jako zagorzały obrońca twórców i zwolennik ACTA? Czy może jest to swoista pokuta za przeszłość?

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że kopiowanie treści oraz ich rozpowszechnianie bez zgody autorów jest niezgodne z obowiązującym prawem. W przypadku muzyki (a dokładnie artystów) medal ma zawsze dwie strony:

  • kim byliby dotychczasowi twórcy, gdyby założyć, że piractwo nie istnieje?
  • jaką muzykę graliby dotychczasowi muzycy, gdyby założyć, że słuchali przez całe życie tylko legalnej muzyki?

Pytania te pozostawiam bez odpowiedzi.

facebook11 komentarzy

11 Sty

Powroty

Kiedyś wybudowano most. Połączył Dilles Bottom w Ohio z Moundsville w Zachodniej Virginii. Rozciąga się 912 stóp ponad rzeką Ohio. 12 100 ludzi używa tego mostu codziennie. Zaoszczędził on 35 mil jazdy w każdą stronę pomiędzy Wheeling i New Martinsville. To daje 847 000 mil jazdy dziennie... 25 410 000 mil w miesiącu i 304 miliony 920 tysięcy mil w roku. Został ukończony ten projekt w 1986 i odkąd istnieje zaoszczędził 6 miliardów 708 milionów 240 tysięcy mil, których nie trzeba pokonywać. Przyjmując, że prędkość jazdy to 50 mil na godzinę, to w ciągu 134 milionów 164 tysięcy 800 godzin albo 559 tysięcy 20 dni ten malutki most zaoszczędził ludziom na dojeździe 1531 lat ich życia, którego nie zmarnowali na siedzeniu w samochodzie. 1531 lat!

Sęk tkwi w tym, że niektórzy ludzie lubią długo wracać do domu...

facebook3 komentarze

30 Gru

Do pełna!

Dziś popełniłem swoisty false start i zatankowałem do pełna. Ropę oczywiście!

- Dzień dobry! W nowym roku będzie droższe paliwo?
- Będzie!
- W takim razie do pełna!
Do pełna!

To niecodzienny widok. W końcu rzadko się zdarza, aby akcyza jednorazowo wzrastała o 20 groszy na litrze.

facebook13 komentarzy

10 Gru

Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia

Uwielbiam jeść... dobrze jeść. Mimo, że Sokrates uważał, że człowiek nie żyje, aby jadł, ale je, aby żył - ja sam wychodzę z założenia, że lepiej w ogóle nie jeść, niż jeść byle jak.

Kiedyś pewnie umrę z głodu!

Food

facebook8 komentarzy

7 Gru

Jak żyć?

"Jak żyć?" pytał Premiera pewien "biedny" rolnik. Oddychaj, dobrze jedz, rób co lubisz i przestań się modlić. Inaczej odejdź, nie marudź. Nie powtarzaj jak mantry. Nie nuć jak melodii. Zgiń, nie wiedząc jak żyć.

Cytując Oscara Wilde'a, umieć żyć to najbardziej potrzebna umiejętność na świecie. Ale nie utożsamiaj tego z jakimkolwiek śladem materialnej egzystencji człowieka. Nie są to domy, mieszkania, kolekcje cennych rzeczy, obrazów, czy wypasione portfele papierów wartościowych. Nie są to także zapisy księgowe na kontach bankowych. Czy ważniejsze są ślady duchowe, w postaci uznania naszego człowieczeństwa przez bliskich i dalszych krewnych oraz znajomych?

Możliwe. Pytam więc - mieć czy być?

facebook3 komentarze

10 Lis

Gówno nam ucieka

- Te filmy to fikcja. Autentyczna fikcja! To do niczego. Powinno się pokazywać życie. Takie jakie jest. A co się pokazuje?
- Scenariusze.
- O właśnie!

~Baśń O Ludziach Stąd

No, ale skoro Hanka wjeżdża w karton i umiera, a Orzełek odfruwa z bawełnianej koszulki... czego oczekiwać od życia. To tylko bytowanie w oczekiwaniu na cios. Cios poniżej pasa.

facebook1 komentarz

3 Lis

Pieniądze, zdrowie, życie, śmierć

Dalajlama zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości odpowiedział:

Człowiek, ponieważ poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak na prawdę nie żyjąc.

facebook3 komentarze

9 Paź

Kochaj i rób co chcesz

Jedynym sposobem wykonywania rewelacyjnej roboty jest kochanie tego co robisz.

facebookDodaj komentarz

6 Paź

Zmiany

Ci, którzy są na tyle szaleni, by wierzyć, że mogą zmieniać świat, rzeczywiście to robią
~Steve Jobs

To jest to! Zmieniać świat z szaleństwem w oczach i uśmiechem na twarzy...

facebookDodaj komentarz

15 Wrz

Obili go

Stań dalej bo ci obije samochód.
Nie obije. Stoję daleko.
Tja! Kliczko też stał daleko, a Adamka obił...

Wniosek: Na parkingu nie znasz dnia i godziny.

Manu Chao - Welcome To Tijuana

facebookDodaj komentarz

15 Sie

Rowerowo cz. XIV - 30 cm ponad chodnikami

Jeździć bez wcześniej zdefiniowanego celu też jest ciekawie. Poskakaliśmy trochę w terenie. Amortyzatory pracowały w 100% wychyleniu. Lubię to! Cytując klasyka:

Na świat, który pędzi bez oglądania się za siebie.
A ja lekko, powoli - jak ślimak.
Nogi mam tak, a głowę gdzieś wysoko w niebie.
Bo oni chodzą tak ciężko.
Zmiażdżeni problemami.
Ja lekko, w poprzek.
Wszystkim wbrew tym co gadają bzdury.
Za plecami.
Poruszam się razem z madem 30 centymetrów nad chodnikami.
30 centymetrów nad chodnikami.

Fisz - 30 cm ponad chodnikami

facebook2 komentarze

2 Sie

B-b

Kim byłem? I kim mam być?

Mówi się, że każdy dostaje to, w co wierzył... I to chyba zdecydowanie najlepsza miara ludzkich dokonań.

facebookDodaj komentarz

27 Lip

Frontem do klienta

- Dzień dobry, zakłada Pan automatykę do bramy?
- Owszem
- To super!
- A ma Pan poprowadzony prąd, położony kabel, przygotowany słupek, bramę [...] oraz wiertarkę?
- Słucham?

Zastanawiający jest zakres usług w/w firmy... Zapewne szeroki wachlarz #1.

facebook9 komentarzy

13 Maj

Pierwszy raz... na stadionie

Zaintrygowany pierwszym akapitem pewnego artykułu ("Jesteśmy państwem wieśniaków #1") przewertowałem historyczne pokłady wspomnień. Autor pisze:

Pierwszy raz na stadionie znalazłem się w 1988 roku i można powiedzieć – odwołując się do słów antropologa Waldemara Kuligowskiego – że kiedyś etnograf jechał w teren, a teraz teren jest w etnografie. Badając subkulturę kibicowską, badam też siebie.

W moim przypadku było to na KKS'ie. Tym KKS'ie! Betonowy tor kolarski, na którym zdzierało się nie jedno kolano i nie jeden łokieć. Teraz to śmieszna historia. Jeszcze za czasów, gdy właścicielem Helleny(i jednocześnie sponsorem KTK Kalisz) był nijaki Zenon Sroczyński. Pamiętam to jak przez mgłę (miałem wtenczas zaledwie kilka lat). Wśród osób, które miały nabyć bilet rozlosowano... I tu uwaga! Malucha. Tak, był to polski Fiat 126p. W tamtych czasach? WOW! Na stadion przybyły tłumy. Podobno po raz pierwszy w historii. I to by było na tyle.

Kilka lat później (już za czasów podstawówki) odwiedziłem stadion Calisii (OSiR ul. Łódzka). No i to były ciężkie czasy. Na stadionach nie było jeszcze plastikowych siedzeń. Zamiast tego znajdowały się drewniane ławki, z których odchodziła farba (notabene są tam takie do dziś). W niektórych miejscach brakowało i takich. Pamiętam dobrze - kibice siedzieli na betonie. A gdy zawodnik posłał piłkę na trybuny, jeden z widzów schował ją pod koszulkę i uciekł. To była ogromna tragedia. Na czas poszukiwań zbiega przerwano mecz. Całe zamieszanie trwało ponad 30 min. Okazało się, że była to prawdopodobnie jedyna piłka, jaką posiadał wtedy klub.

Jak widać - czasy się zmieniły, ale nie do końca. Kiedyś aby przerwać mecz kradziono piłkę. Teraz wywiesza się portret Tuska, odpala race dymne, zakłada kominiarki, bije piłkarzy i rzuca kamieniami w Policję...

facebookDodaj komentarz

5 Maj

Polgaria i Polandia

Cytowanko:

Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.

Polacy! Jak wy to robicie...?

facebook4 komentarze

22 Kwi

oFF

Ostatnio zauważyłem, że coraz bardziej dystansuję się do otaczającej mnie rzeczywistości i problemów dnia codziennego. Podobno to dobrze... Takie oFFowe.

I jak to się mówi:

Byle pod prąd, bo z prądem płyną śmieci...

facebook1 komentarz

18 Kwi

Rozmowa o przelewach bankowych

- Daj dane.
- Masz...
- Poszło!
- Przyszło!

Szybciej niż prędkość światła...

facebookDodaj komentarz

14 Kwi

Sorry śmierć

Sny o wypadających zębach i pytania P. na temat życia wiekuistego #1:

- Co byś zrobił gdybym umarła?
- Jak to co? Posmutniałbym...
- Aha.

Wniosek: Sorry... ale jeszcze nie dziś.

facebookDodaj komentarz

8 Kwi

Kropla

Drop
W kroplach dni powszednich, tak samo jak i w morzu, całe niebo można zobaczyć.

facebookDodaj komentarz

17 Mar

Alfa i Omega

Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec... Jestem tajemniczą całością i obrazem doskonałości. Wiem wszystko, widzę wszystko. To do mnie należy pierwsze i ostatnie słowo.

Człowiek dysponujący umiejętnościami α i Ω potrafi bezsprzecznie odczytywać myśli i zamiary na odległość. To on jest sternikiem rzeczywistości. Swoistym mentalistą i telepatą. To on za sprawą swojego kunsztu ogranicza innych w działaniach, na pograniczu czasu i przestrzeni.

Do 17 marca 2011 roku, dnia św. Patryka nie przypominałem sobie żebym był od urodzenia alfą i omegą. Dziś podobno jestem nieskończony.

facebookDodaj komentarz

7 Mar

Z prądem

... w otchłani systemu.

Swojego czasu usłyszałem, że po dłuższej przerwie fajnie jest spotkać człowieka i zobaczyć, że mimo upływających lat (w przeciwieństwie do większości) nie popłynął z prądem rozsądku...

Cokolwiek to znaczy...

facebook2 komentarze

2 Mar

Nic nie jest stałe

Kiedykolwiek pomyślisz, ze już wszystko zrozumiałeś, wejdź w głąb siebie i powiedz sobie głośno i wyraźnie:

Ktoś ze mnie zażartował.

De Press - Myśmy rebelianci

Poproszę o modlitwę w mej intencji.

facebook1 komentarz

22 Lut

W tunelu

Jakby to powiedzieć. Może tak - jestem w ciemnym tunelu. Coś widzę, ale nie jestem pewien czy to już światełko, malutka dioda czy reflektor pędzącego pociągu...

... targa mną coś w rodzaju życiowego sumienia. Na lewo, na prawo... ale spokojnie - na jakiekolwiek głosowanie nie idę! Wybory, to nie głosowanie! Zresztą nie ma to większego znaczenia, ponieważ "rat race" trwa. Większość ludzi nie ma zbytnio wyborów. Chcieć nie chcąc i tak biorą w tym udział. Brną w nieodkryte, przed siebie. Jak ślepcy. W tłumie ślepych.

Mówisz: stop, basta. Bronisz się "ręcami" i nogami. A i tak prawdopodobnie wiesz, że to bez sensu, mit, wirus komputerowy. Chwilowy stan duszy. O tym wszystkim przypominają słowa Kudo, że całe życie jesteś całkowicie szalony, ponieważ myślisz, że istniejesz "ty" i "inni"”. Starasz się wyróżnić z tłumu, ale w rzeczywistości nie ma ani "ciebie" ani "innych".

Więc odpuść napięcie, poluzuj zwieracze... żyj!

facebook1 komentarz

13 Lut

After-before

Dosłownie przed chwilą przeczytałem, że kobieta wiele zrobi, by dostać poranną kawę wprost do łóżka lub stołu. Zależy, gdzie ją znajdziemy o poranku.

A jeśli nie pija kawy to nastrój melancholii i zapomnienia w oczach kobiety wywołać może:

  • zapach nocnych wspomnień,
  • odgłosy porannych porządków,

lub

  • obietnica dalekiej podróży.

Wyo!

facebookDodaj komentarz

12 Lut

Ogłoszenia

Ogłoszenia
Przyjmę palacza - 2 dni w tygodniu.

Ciekawe, Marlboro czy L&M?

facebook1 komentarz

1 Lut

Platońska receptura na szczęśliwe życie

Prawem prawa przyciągania zupełnie przypadkowo do mej szarej materii trafiła taka oto maksyma platońska:

Obserwuj, słuchaj, rzadko osądzaj i nie chciej za dużo.

Niektórzy mili twierdzą, że jest to receptura na życiowe szczęście. Ja chyba zacząłem ją nieświadomie realizować...

Bob Marley - Sun Is Shinin'

facebookDodaj komentarz

24 Sty

Potrzeba inspiracji

W życiu potrzebujesz albo inspiracji lub desperacji.
Tony Robbins

Pierwszego szukam, a drugiego... hm.

facebook1 komentarz

8 Sty

W bibliotece

Ding dong ding tra la la la...
- No cześć!!!! Jestem w bibliotece...
- Będę tu jeszcze jakiś czas... No papa.

Może i się czepiam, ale bystra to jest... zauważyła, że znajduje się w bibliotece.

facebookDodaj komentarz

4 Sty

Zaćmienie słońca

Solar eclipse

Zaprawdę powiadam Wam, że natychmiast po utrapieniu owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej...

facebook3 komentarze

13 Gru

Introspekcja

Dwóch mnichów patrzyło na flagę:
- Flaga się porusza - mówi pierwszy.
- To wiatr się porusza - odparł drugi.
Słynny mistrz Dajian Huineng przechodząc obok odparł:
- To wasze umysły się poruszają.

Każdy myśli w taki sposób, na jaki pozwala mu jego własny mózg...

facebook1 komentarz

20 Lis

Wypadkowa życiowych doświadczeń

Każdy ma jakiś dar. Jedni dobrze piszą, rysują, konstruują. Inni fotografują, komponują czy po prostu wychowują dzieci. Dla każdego z tych ludzi to jakiś cel, sposób na życie. Jeśli tego nie robią, czują, że ich życie traci sens albo przelatuje niczym piasek między palcami.

Jak mawia Jeb Corless:

Życie to ciąg doświadczeń zakończonych śmiercią.

Więc wychodzi na to, że sztuka życia polega na zbieraniu jak największej liczby doświadczeń. Then, You're the winner!

facebook1 komentarz

16 Lis

Life story - bankomat

Wczoraj naszła mnie pewna refleksja. Nie ma nic bardziej wkurwiającego niż wkurwienie ludzi przez to, że są niecierpliwi.

Bankomat. Można uznać, że miejsce użyteczności publicznej. Wchodzę. Wkładam kartę i zaczynam wypłacać. Ze względu na blokadę maksymalnie wypłacanej kwoty, robię to w kilku paczkach. Pierwsza, druga, trzecia, czwarta...

- Długo Pan jeszcze będzie tak wypłacał?
- Dopóki pieniądze się nie skończą! Jeszcze raz...

<trzask>
...
<poszła obrażona w pizdu>

Pogoń, wyścig szczurów... dokąd? Dokąd? Pytam gdzie leziesz, gdzie biegniesz?

facebook29 komentarzy

30 Paź

Zmiana czasu, a filozoficzne pytanie

PKP Intercity w związku ze zmianą czasu na zimowy, informuje:

W nocy z 30 na 31 października będą kursować 24 pociągi przewoźnika. "31 października nocne pociągi spółki PKP Intercity o godzinie trzeciej w nocy zatrzymają się na najbliżej stacji, gdzie będą czekać godzinę, by ruszyć w dalszą drogę, zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy.

A ja chciałbym odwrócić tę sytuację i zapytać filozoficznie - co robią pociągi podczas zmiany czasu z zimowego na letni (+1 godzina)?

Mam pewne podejrzenia, że statystycznie jest to jedyny dzień w roku, w którym pociągi PKP odnotowują średnie prędkości rzędu 300km/h...

facebook15 komentarzy

7 Paź

Umiejętność wystąpień publicznych

Umiejętność wystąpień publicznych to taka umiejętność, którą nie każdy posiada, a posiąść ją nie jest łatwo. Za wzorcowy przykład może posłużyć Barack Obama i odpadające godło.  Końcówka zdecydowanie pokazująca świetny dystans do siebie – „przecież wszyscy wiedzą, kim jestem”.

Zapewne analizując podobne przypadki znalazłaby się i taka osoba, która zamiast reakcji śmiechem, z odrobiną dystansu zareagowałaby ogromnym, czerwoniastym burakiem na twarzy. A wszystko przez to, że w głowie jedno: „co ludzie powiedzą?”. Maksymalne spięcie i typowa mina doskonale znanej Hiacynty Bukietowej.

Już nie raz przekonałem się o tym, że najmniejsza plama na ubraniu czy niedziałający kabel od projektora, jednym słowem pierdoła - potrafiła zdominować całą wypowiedz. Nawet wtedy kiedy przez 99,9% uczestników wystąpienia „fo pa” było niezauważalne.

Złotych rad okazuje się, że nie ma. Liczy się regularne „stawanie na środku” i nauka. Na własnych błędach. Zdobycie śmiałości wydaje się kluczowym elementem umiejętności publicznych wystąpień. Nie ma nic bardziej paraliżującego od nieustającego wzroku gapiów oraz bardziej przerażającego od perspektywy jąkania się przed 10, 20 czy setką zgromadzonych osób.

facebookDodaj komentarz

24 Wrz

One chance, one life

Vincent van Gogh za swojego życia sprzedał tylko jeden obraz. "Czerwone winnice w Arles" za 400 franków. W 1990 roku na aukcji w domu aukcyjnym Sotheby’s ten sam obraz sprzedano za 53,9 miliona dolarów. Wszystko przez to, że nikt nie dał mu szansy...

Wiem, co czuł. Wiem, jaki musiał być niemiłosiernie wkurw...ny. I także wiem, że malował świetne kompozycje!

facebook11 komentarzy

20 Wrz

Negacjonizm czyli autopsja sztuki spiskowania

Liderzy ruchów negacjonistycznych mają zdecydowanie bardziej zaawansowane problemy z psychiką. Pojawiają się u nich wszystkie cechy zaburzeń typowych dla paranoików - są pełni gniewu, nie znoszą jakiejkolwiek krytyki i mają wyolbrzymione poczucie własnej ważności. Negacjonizm jest w tym wypadku poważną, łatwą do zdefiniowania chorobą psychiczną. Ani ideolodzy ani szeregowi negacjoniści nie kłamią jednak - przynajmniej w powszechnym rozumieniu tego słowa. Wpadają po prostu w pułapkę czegoś co w psychiatrii określa się mianem podejrzliwego myślenia. Ludzie ci mają wypaczone poczucie rzeczywistości. Odbierają ją w zdeformowanej postaci, dlatego też wszelkie próby dyskusji z nimi skazane są na niepowodzenie. Każdy człowiek dopasowuje świat do swojego poczucia rzeczywistości, ale osoba z natury podejrzliwa potrafi niesamowicie naginać fakty na własne potrzeby.

Powyższy opis pasuje idealnie do pewnej, konkretnie określonej rzeszy osób. Nie chodzi tu bynajmniej o kogoś z moich znajomych, czy członków rodziny [co w pewnym stopniu można by powiązać z jakąś chorobą psychiczną]. Raczej o tych związanych z dwiema deseczkami na jednej z ulic Pacanowa.

facebook2 komentarze

15 Wrz

Myśli nieuczesane

Mądry człowiek jest w stanie przewidzieć to, czego nie można jeszcze zobaczyć.
Głupiec jest ślepy nawet wówczas, gdy dowody zostały odkryte przed jego oczyma

facebookDodaj komentarz

3 Wrz

Orwellowsko

Przeglądając ostatnio cytaty Orwella (te o dziwkach itd) traktujące politykę w sposób niewątpliwie abstrakcyjny - myślę, że gdyby Orwell jeszcze stąpał po Ziemi, spytałby żyjących tu i teraz:

A gdzie jest problem?

facebookDodaj komentarz

24 Sie

Kotleciki

- Sebciu! Dziesięć kotlecików jest...
- Pomyłka...
- A to przepraszam.

100% fantazji zamkniętej w 9 sekundach rozmowy

facebookDodaj komentarz

21 Lip

Krotoszyn

Z Patrykiem tzw. quick trip. Tym razem padło na Krotoszyn, średniej wielkości miasteczko w Wielkopolsce. Po szybkim rekonesansie znaleźliśmy nawet kilka zabytków i atrakcji turystycznych: park z możliwością konsumpcji taniego wina i piwa, kościół z tablicą pamiątkową oraz najdłuższą zebrę w Polsce.

Krotoszyn / Poland

Krotoszyn / Poland

Krotoszyn / Poland

Pytając o drogę natknęliśmy się na funkcjonariuszy krotoszyńskiej drogówki. Przeprowadzali akcje wyrywkowej kontroli kierowców. Postanowiliśmy skorzystać z ich pomocy. Z pełnym luzem (charakterystycznym dla Belize) i ogólnym nieogarnięciem sytuacji którą stworzyli, Policjant najwyraźniej zapomniał, że zatrzymałem się przy nim wyłącznie z własnej, dobrej i nieprzymuszonej woli.

- Dzień dobry.
- Czym Pan przyjechał?
- No jak to czym? Samochodem.
- Którym?
- [wskazuję palcem samochód]
- Z jakiego kierunku?
- Od Ostrowa... Chciałbym się dowiedzieć którędy na rawicką?
- ... [20 sek pauza]
- Yyyyy. Rawicką?
- Nie można naklejać nic na tablice rejestracyjne!
- A na rawicką jak dojadę?
- [tu podaje trasę]

facebookDodaj komentarz