BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Teneryfa cz. 3 – Masca, czyli rzut na głęboką wodę

teneryfa - atrakcje i ciekawe miejsca

Masca piękna i urokliwa. Ale także i bardzo zdradliwa, o czym przekonaliśmy się na własnej skórze pod koniec wyprawy.

Z tego powodu, że wąwóz Masca uznawany jest za jeden z ciekawszych zakątków Teneryfy, postanowiliśmy wybrać się w pierwszym dniu pobytu na wyspie właśnie tam. Dojazd niesamowity. Po drodze znaleźć można kilka ciekawych punktów widokowych. Sama droga jest niesamowita i to po prostu trzeba przeżyć. Dalej było tylko z górki. Dosłownie. Przynajmniej przez chwile.

Teno Mountains- Road to Masca - Tenerife, Spain

Do samej wioski Masca warto przyjechać jak najwcześniej. Wówczas nie ma tłoku na drodze. Dojazd jest wygodniejszy bo nie trzeba mijać się z niedoświadczonymi kierowcami na wąskiej drodze. Po drugie o wiele łatwiej znaleźć miejsce do parkowania.

W Masce znajduje się kilka restauracji prowadzonych przez miejscowych oraz sklepy z pamiątkami. Przed wejściem na szlak można spotkać także dziadka który handluje tutejszymi owocami. Są pyszne.

Po dłuższej chwili, która pozwoliła odnaleźć słabo oznakowane zejście do wąwozu Masca wyruszyliśmy w nieznane. Pierwsza część łatwa, po schodach dość stromo w dół, a następnie wzdłuż jednego ze zboczy łatwą ścieżką. Po kilku kilometrach zaczęły się jednak schody. Im dalej w las tym gorzej. Głazy robiły się coraz większe, a z pokonanie kolejnego odcinka okazywało się coraz trudniejsze i bardziej pracochłonne.

Hanging city of Masca - Tenerife, Spain

Plan był ambitny – dojść do samego końca wąwozu na osławioną plażę i wrócić. Większego błędu zrobić się chyba nie dało. W linii prostej na mapach Google to tylko 6 kilometrów. Jednak tyle teorii. W praktyce jednak, licząc wszystkie zakręty i czas potrzebny na pokonanie przesmyków, strumieni wodnych i ogromnych głazów, okazało się że drogi jest o jakieś 30% więcej. W dodatku cała wyprawa odbywała się w godzinach południowych, w największym słońcu, a wody w plecaku mieliśmy ograniczoną ilość.

Masca Trekking - Tenerife, Spain

Na efekty nie było długo czekać. Po pokonaniu 5 kilometrów w męczarniach stwierdziliśmy, że nie ma sensu iść dalej. Zawróciliśmy i mimo szybkiego tempa o mało nie skończyło się udarem słonecznym. Na szczęście trudy wyprawy osłodziło piwo i ciasto bananowe po dotarciu do miejscowości Masca. Ufff!

Spis treści

Więcej zdjęć na moim Flickr w albumie Teneryfa.

Skomentuj.