BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Przewrotnie o przywilejach

Wygląda na to, że solidarność i sprawiedliwość to domena wyłącznie jednostek o małej sile przebicia. W Polsce przyjęło się, że protestują najbardziej ci, którzy mają największe przywileje. Ale czy zasadnie? Na pewno bezwstydnie.

Uprawiam marchewkę, a Krusu nie opłacam, nie pobieram też żadnych dotacji i dopłat. Nie idę na wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat, nie płacę podatków na ryczałcie, nie mam dopłat do paliwa w wysokości 85 groszy / litr. Nie mam praktyki w 3 prywatnych gabinetach i dyżuru w szpitalu zespolonym. Nie mam również skróconego dnia pracy by przyjmować prywatnie 20 pacjentów w 4 godziny po 200zł każdy, nie mam dostępu do preferencyjnych warunków kredytów w bankach, prawa do otrzymania pomocy lekarskiej bez kolejki oraz nagród jubileuszowych. Nie pobieram deputatu węglowego, nie idę na emeryturę po 25 latach pracy, nie pobieram 13 i 14 pensji, dodatkowych świadczeń, bonusu z Karty Górnika, nagród z okazji Barbórki. Pilnuję porządku, a nie mam prawa do mieszkania służbowego, dodatku mundurowego, dodatku do wypoczynku, dodatku remontowego i zwrotu za dojazd do pracy. Uczę dzieci, służę dobrą radą, przykładem, a i tak nie mam prawa do znacznie dłuższego urlopu, dodatkowego rocznego i płatnego urlopu na podratowanie stanu zdrowia czy dodatku za wysługę lat. Walczę całym sercem o swoją ojczyznę, a mimo tego nie mam prawa do emerytury po 15 latach, nieoskładkowanej wyższej pensji, prawa do dodatku za długoletnią służbę, pracę w trudnych warunkach, zasiłku na zagospodarowanie, dodatkowej odprawy po odejściu z pracy, zniżek w wojskowych ośrodkach wypoczynkowych oraz nagród jubileuszowych. Osądzam innych, a mimo tego nie mam prawa do świadczeń emerytalnych w dowolnym czasie, prawa do preferencyjnego oprocentowana państwowej pożyczki na zakup mieszkania, pewności zachowania pracy i ochrony immunitetem przed otrzymaniem mandatu za przekroczenie prędkości. Pociągami jeżdżę, a i tak nie mam zniżki na przejazdy PKP, dodatków jubileuszowych po 15 latach pracy i premii na dzień kolejarza. Opiekuję się innymi, a mimo wszystko nie mam dodatku za pracę w nocy i każdą godzinę pracy w weekendy i dofinansowania do studiów, gdy chcę poszerzyć swoje horyzonty. Czasami rządzę i mam własne pomysły ustawodawcze, a i tak nie otrzymuję pieniędzy na prowadzenie biura, niskooprocentowanych pożyczek sejmowych na cele remontowe, darmowych podróży po kraju i zagranicę dowolnymi środkami transportu, darmowego noclegu w Warszawie, ochrony przed mandatem i odpowiedzialnością karną, dostępu do zapomogi losowej, darmowej korespondencji i szybszej odprawy lotniskowej.

Wniosek: Pan płaci, pani płaci. A gówno z tego ma.

Skomentuj.