BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Subiektywny test golarki Braun WaterFlex

Lubię testować nowości produktowe. A w szczególności dobre nowości produktowe, które nie zostały wyprodukowane w ChRL. I takim właśnie dobrym produktem jest najnowsza golarka Braun WaterFlex.

Braun Waterflex WF2s Blue

Braun Waterflex golarka dla wymagających. W dodatku rekomendowana przez nienagannie ogolonego Sebastiana Vettela. Sam używam tej golarki od kilku tygodni i już jestem nią zachwycony.

Golarka została stworzona specjalnie do użycia na mokro, zarówno przy pomocy pianki lub żelu. Projektantów zainspirowały badania marki Braun przeprowadzone w Niemczech, Japonii i USA, które pokazały, że aż 85% mężczyzn, którzy próbowali golarkę typu Wet&Dry zdecydowało się pozostać przy tej formie usuwania zarostu. Badani mężczyźni docenili fakt, iż golarka ślizga się po skórze i jest dla niej delikatna.

Producent w opisie zapewnia, że WaterFlex gwarantuje idealnie gładką skórę. I te zapewnienia o jej dokładności w goleniu nie są w żadnym stopniu przesadzone. Ale o tym dalej…

Wygląd zewnętrzny

Golarka Braun WaterFlex dostępna jest w 4 różnych kolorach: czarnym, białym, niebieskim i czerwonym. Wygląd jest nowoczesny i może się podobać. Obudowa pokryta po bokach gumą, dzięki czemu nie ślizga się ona w dłoni. Całość jest ergonomiczna i zapewnia mocny, pewny chwyt. Ma to szczególnie znaczenie, gdy używa się jej pod prysznicem. Z przodu znajduje się duży, okrągły przycisk oraz diody informujące o ładowaniu czy wyczerpaniu baterii. 

Dokładność golenia

Kiedyś korzystałem z jednego z najtańszych modeli golarki Braun i w porównaniu z tamtą golarką – WaterFlex to niebo a ziemia. WaterFlex goli bardzo dokładnie i jestem bardzo mile zaskoczony. Nie spodziewałem się takiej dokładności. Zawsze myślałem, że golarki z kilkoma małymi głowicami są lepsze, bo lepiej dopasowują się do twarzy. A jednak byłem w błędzie. Tej generacji folia goląca OptiBlade spisuje się znacznie lepiej i pozwala łapać jeszcze więcej włosków i ścinać je jeszcze bliżej skóry. Przy mocniejszym przyciśnięciu do skóry twarzy cała głowica dostosowuje się. Nie zauważyłem też by golarka w jakichś sposób ciągnęła za włosy lub je wyrywała. A przecież, wiele znanych golarek pracuje właśnie niczym depilator. Tutaj głowica goląca radzi sobie dobrze, nawet z dłuższym zarostem. W poprzednich golarkach niekiedy musiałem używać zwykłej maszynki do golenia, w celu poprawienia technologii. W przypadku WF2s, nie ma takiej potrzeby.

Wrażliwa skóra

Jeśli chodzi o podrażnienia, sam posiadam skórę bardzo wrażliwą i często miałem po goleniu zaczerwienienia i swędzącą skórę, co było dość uciążliwe. Piszę w czasie przeszłym ponieważ problem ten już nie istnieje. Nie wiem z jakiego powodu, ale po prostu ta golarka jest delikatniejsza dla mojej skóry. 

Czas pracy

Według producenta godzina ładowania golarki WaterFlex pozwala na 45 minut bezprzewodowego golenia. Urządzenie posiada również system szybkiego 5-minutowego ładowania baterii, które starcza na łatwe i wygodne golenie jednorazowe w przeciągu 5 minut.

Według moich testów czas pracy na baterii jest zupełnie wystarczający. Jedno naładowanie starcza mi na dość długo. Przeważnie korzystam z niej 3-4 dni w tygodniu. Przy takiej częstotliwości, energii w akumulatorach starcza na co najmniej 2 tygodnie.

Zauważyłem także, że w momencie ładowania Brauna, nie ma możliwości używania go. Prawdopodobnie dlatego by uniknąć ewentualnego porażenia prądem np. podczas używania urządzenia podczas prysznicu.

Trymer

Standardem w tej klasie golarek jest posiadanie trymera. Działa on bez zarzutów i nie mam wobec niego żadnych zastrzeżeń. Wręcz przerósł on moje największe oczekiwania.

Tak czy nie?

Golarkę posiadam dobry miesiąc. Używam jej regularnie kilka razy w tygodniu. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest godna polecenia.

Zalety:

  • Obrotowa głowica golarki z 33 stopniami wychylenia
  • Bardzo dokładnie goli, należy pamiętać by trzymać ją pod dobrym kątem w stosunku do skóry twarzy. Nie ma potrzeby dokonywać dodatkowych poprawek np. maszynką ręczną.
  • Umożliwia golenie na sucho lub na mokro, nawet pod prysznicem, z użyciem pianki lub żelu.
  • Unikalna głowica umożliwia bliskie golenie wszystkich dużych powierzchni twarzy, podbródka czy okolic żuchwy bez konieczności dodatkowych poprawek.
  • Nie jest głośna, nie szarpie dłuższego zarostu, więc golenie nie jest nieprzyjemną koniecznością.
  • Delikatnie wibruje, tym samym masuje skórę.
  • Jest wodoodporna i może być zanurzona na głębokości do 5 metrów bez ryzyka, że woda dostanie się do środka.
  • Wydajna bateria, która starcza w moim przypadku na co najmniej 2 tygodnie golenia.
  • Ergonomiczny, gumowy uchwyt, dzięki któremu golarka leży pewnie w dłoni
  • Bardzo dobrej jakości trymer (porównuję do starej golarki)
  • Golarki nie trzeba tak często czyścić, wewnątrz głowicy nie gromadzi się aż tyle ścinków
  • W przypadku mojej wrażliwej skóry nie powoduje zaczerwień, na czym bardzo mi zależało
  • Dość nowoczesny wygląd, może się podobać

Wady:

  • mogłoby być dołączonych więcej akcesoriów
  • przydałaby się stacja dokująca
  • podczas ładowania nie można używać golarki
  • mimo dużych zalet, cena może odstraszać od zakupu

7 komentarzy

  1. Po jakim czasie konieczna wymiana ostrzy i za jaką kasę?

  2. @abc producent zaleca co 18 miesięcy. Folia goląca to Braun 51B (http://www.ceneo.pl/AkcesoriaiczescidoAGD;szukaj-braun+51b;017Braun_P1-1186160.htm). Cena na Ceneo 91zł. Na Allegro 75zł. Więc nie ma tragedii. Do mojego drugiego Philipsa kosztuje głowica 140zł. Gdzie sama golarka kosztowała 300z.

  3. Odnośnie taga „goleni na mokro” – czy możliwe jest golenie goleni także na sucho? 😉

  4. Mój znajomy też ma chyba tego Brauna i jest bardzo zadowolony. Zacinał się zwykłymi maszynkami i teraz już nie ma takich problemów.

  5. @m można golić się i na sucho i na mokro. Nawet z użyciem pianki czy żelu do golenia.

  6. Zakupiłem.

    Szału to nie robi. Nie goli tak dokładnie jak „zwykła” ręczna maszynka (mam na myśli to, że po braunie czuć „pozostałości” po przejechaniu ręką).

    Rewelacją jest to, że praktycznie nie podrażnia skóry, zaciąć się to jest mega sztuka raz na milion przypadków.

    Golenie z żelem to porażka. Zatyka otworki w golarce, przykleja włoski do skóry. Mycie potem maszynki to sporo zabawy.

    Podsumowując – piać z zachwytu się nie da ale golenie na sucho i niepodrażnianie skóry jest bardzo fajną rzeczą.

  7. @abc Osobiście golę na sucho. Są najlepsze efekty. Koniecznie upewnij się, że trzymasz golarkę pod takim kątem jak piszą w instrukcji. Bodaj 90 st. Do tego warto naciągnąć skórę podczas golenia. Efekty są wtedy lepsze.

    W porównaniu do jednorazówek to nie możesz wprost tak zestawiać. Bo jednorazówka z zasady jest jednorazowa.

Skomentuj.