BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Kraj, kraje, Ameryka

We wczesnych latach "90 cała Polska zachłysnęła się "Ameryką". To wtedy wszystkie dzieci w przedszkolu chwaliły się, że mają wujka w "Stanach", a dorośli twierdzili, że "Ameryka to wolny kraj". Niemal każdy Polak chciał również zobaczyć Las Vegas, Nowy York, Los Angeles lub przespacerować się po alei gwiazd i zakupić dres Adidasa na manhattańskim fif avenue.

Ucieleśnieniem tych marzeń były takie filmy jak "Szczęśliwego Nowego Jorku", czy "Kochaj albo rzuć". Kręcono również teledyski ze Statuą Wolności w tle. #1 A każdy kto mógł pochwalić się wizytą w USA był uznawany za obieżyświata i wielkiego podróżnika na miarę Tony Halika.

Niestety! Te czasy już minęły. A takie myślenie można by uznać za przejaw ograniczonego światopoglądu. Są ciekawsze miejsca do życia na kuli ziemskiej.

Z pełną odpowiedzialnością śmiem twierdzić także, że po 20 latach USA nie są już wolnym krajem. Nie są też rajem. I nie są też ucieleśnieniem bogactwa.

Jeszcze kilkanaście lat temu zainteresowanie wylosowaniem Zielonej Karty było tak duże, że zapobiegliwi Amerykanie aż na 5 lat odsunęli Polaków od loterii fantowej. W świetle najnowszych doniesień to prawie jak strzał w stopę. Z wysokim prawdopodobieństwem można przypuszczać, że w ciągu najbliższych lat wizy wjazdowe dla Polaków zostaną zniesione. Dlaczego? Nikt nie szuka już szczęścia w USA, nawet Meksykanie. W 2012 roku po raz pierwszy od czasów Wielkiego Kryzysu, liczba meksykańskich imigrantów opuszczających USA jest równa liczbie tych imigrantów z Meksyku.

W dodatku obecny wizerunek Stanów Zjednoczonych jest niejasny. Nadal przedstawia się to państwo jako kolebkę światowej gospodarki – nowoczesny i prężnie rozwijający się kraj. Prawda jest niestety z goła inna.

Przysłowiowa Ameryka to przede wszystkim kraj kontrastów, bardzo dużych rozbieżności zarobkowych i absurdów prawnych. To z USA wywodzi się spora rzesza milionerów, którzy mogą śmiało wszem i wobec ogłosić realizację swojego amerykańskiego snu. Niestety to tylko promil. Nikt nie pamięta osób, którym się nie udało. Nikt też nie mówi o tych nieudacznikach, które całe swoje życie spędzili na realizacji marzeń o szklanych domach, a teraz klepią biedę na przedmieściach dużych metropolii zamieszkując zagrzybiałe przyczepy. Nie mówi się także o zadłużonych studentach spłacających przez kilkanaście lat długi powstałe wskutek ich własnej edukacji. A i ten słynny amerykański konsumpcjonizm przestaje być współczesnym mitem napędzającym światowe gospodarki. To wszystko jest takie mało amerykańskie!

A przecież na każdym banknocie dolarowym, obok portretu Washingtona wydrukowano dewizę – “In God we trust”. Ta wiara utrzymuje wielu Amerykanów przy życiu. Bóg i dolar stały się butelką i smoczkiem karmiącymi władzę. Rząd proklamuje, że naród jest narodem wybranym, a Amerykanie wierzą w tzw. "myśl ujednoliconą": "Ameryka to wolny raj, który dyktuje warunki światu", "Mieszkańcy żyją w bogactwie i dostatku", "sukces w interesach jest przejawem bohaterstwa i świętości".

"USA i demokracja? Z tymi ich dwiema partiami? To tak, jakbym jedną partię miał ja, a drugą mój brat." ~Raul Castro

Inną kwestią jest "amerykańska demokracja". Większość ludzi z Europy nie rozumie tego dwupartyjnego systemu, który na przemian dzieli władzę w kraju w imię wolności, praworządności, solidarności i wyrównywania szans. Jest dokładnie odwrotnie! Jeszcze do niedawna wiele krajów chciało się upodobnić do tego wzorca. Bez skutecznie.

Jak się okazuje, w USA jest trudniej o awans społeczny niż w Europie. Przepaść między bogatymi a biednymi pogłębia się z roku na rok. Socjologowie oceniają to jako efekt wyborów politycznych – gdy rządzą Demokraci, biedni mają się o wiele lepiej.

Strasznie trudno Amerykanom zrozumieć, że żyją w kompletnie innym kraju, niż myśleli. Chciałoby się rzec, że USA to wolny kraj, wolnych ludzi. Taka "Ziemia Obiecana". A przecież to współczesny multikulturowy mit raju i mrzonka o szklanych domach ludzi ze starego kontynentu, o tych na nowym kontynencie. Świadczą o tym chociażby proste fakty z codziennego życia amerykanów. Tak dziwne, dla nas Europejczyków.

Ekonomiczne

  • Kapitalizm w USA przybiera specyficzną formę.
  • Od lat 80 kontrolę nad państwem przejęły banki.
  • Dolar już nie jest gwarantowany w złocie (mimo, że konstytucja nadal tak twierdzi).
  • 1/3 właścicieli domów ma kredyt hipoteczny wyższy od wartości nieruchomości.
  • 1,5 miliona Amerykanów rocznie składa wniosek o upadłość, a 60 proc. wniosków o upadłość spowodowane jest kosztami leczenia.
  • W ciągu 15 lat średnia pensja zmniejszyła się do 505 dolarów tygodniowo.

Społeczne

  • W tej chwili w USA ok. 50 proc. wykluczenia edukacyjnego czy zdrowotnego przechodzi z pokolenia na pokolenie.
  • Niektórzy Europejczycy, nie tylko Polacy, chcą wrócić, ale nie mogą. Są w długach i kredytach – 25 proc. amerykańskich gospodarstw domowych ma długi większe lub równe wartości posiadanego majątku.
  • Co 7,5 sekundy jakaś rodzina w USA jest wyrzucana na bruk.
  • 1/3 mężczyzn w USA nie pracuje.
  • 150 godzin – tyle więcej pracuje rocznie więcej Amerykanin.
  • Wakacje? Urlop? Jaki urlop? Dla większości to luksus. Szczególnie, że w USA powszechny jest brak płatnych urlopów.

Prawne

  • Dożywocie dla 12 latka i aresztowanie 5 latka za wyłudzenie 5$ od kolegi.
  • Terroryzm i ograniczanie swobód obywatelskich przez regulacje prawne np. 22-letni student, został zatrzymany na lotnisku w Filadelfii, gdyż miał ze sobą tzw. fiszki (flash-cards) do nauki języka arabskiego.
  • Wszelkiego rodzaju zakazy i nakazy (np. zakaz jazdy samochodem w burzę śnieżną, zakaz sprzedaży wody niegazowanej w butelkach, jazda pojazdem z zabłoconymi kołami jest traktowana jako zakłócenie porządku, wjazd samochodem na plac zabaw jest zabroniony).
  • Czasami lepiej pracować w McDonaldzie (Kapitan Sully Sullenberger, który stał się narodowym bohaterem, ponieważ wylądował na rzece Hudson i uratował pasażerów sam trafił przed kongres i musiał się z tego tłumaczyć).
  • Tysiące dzieci jest zamkniętych w domach wychowawczych z błahych powodów (palenie trawki, picie alkoholu, obrażenie dyrektora szkoły, rzucanie mięsem w matkę).
  • Jakby tego było mało – w każdym z pięćdziesięciu stanów USA, 10 podstawowych praw konstytucyjnych jest różnie interpretowanych, a więc żyjesz w miarę beztrosko do momentu pierwszego spotkania z prawnikiem.

Zdrowotne

  • Brak gwarantowanego ubezpieczenia zdrowotnego.
  • Co 10 Amerykanin posiada ubezpieczenie które i tak nie wystarcza żeby cokolwiek pokryć, 52 miliony Amerykanów nie ma w ogóle ubezpieczenia zdrowotnego.
    Śmiertelność niemowląt jest o 40 proc. wyższa niż w Europie

♫ Skaner – American Boy

Green Card, czyli zielone wrota do raju. Prawda?

3 komentarze

  1. nie ma róży bez kolców 😉

    jakoś w tej wyliczance brakuje info o ich systemie penitencjarnym w tym o pozycji w światowym rankingu zapuszkowanych obywateli (zarówno % jak i w liczbach bezwzględnych).

  2. @(s) to prawda. Rzeczywiście – to kolejny minus tego kraju, poniekąd łączy się z tezą, że w USA żyje się dobrze dopóki, dopóty nie zjawi się u Ciebie prawnik. 🙂

Skomentuj.