Natura
W naturze dorosłe nagie drzewa rosły. Samotnie, bo samotne były. W glebie chłodnej, żyznej zarazem. Wysokie były, cień dawały. Skutecznie słońce zasłaniały.
Wielka sobota
Wielka sobota po mojemu, czyli rzecz o wąchaniu kwiatków od spodu... Nie na grobach, a w specjalnych okolicznościach natury.
oFF
Ostatnio zauważyłem, że coraz bardziej dystansuję się do otaczającej mnie rzeczywistości i problemów dnia codziennego. Podobno to dobrze... Takie oFFowe.
I jak to się mówi:
Byle pod prąd, bo z prądem płyną śmieci...
Wiosna czy jakoś tak
Idzie wiosna! To się widzi i czuje. I nawet ludzie zaczęli być bardziej wkurwiający. Zapewne to wynik przesilenia wiosennego #1. Bo jak to inaczej wytłumaczyć?
Rozmowa o przelewach bankowych
- Daj dane.
- Masz...
- Poszło!
- Przyszło!
Szybciej niż prędkość światła...
Wiosna ach to Ty
Przepraszam najmocniej za trzęsący się momentami obraz. Wiecie jak to jest, gdy kręci się pornola...
Sorry śmierć
Sny o wypadających zębach i pytania P. na temat życia wiekuistego #1:
- Co byś zrobił gdybym umarła?
- Jak to co? Posmutniałbym...
- Aha.
Wniosek: Sorry... ale jeszcze nie dziś.
Myślę o myśleniu
Mój boże, tak sobie myślę jak to ciężko jest samodzielnie myśleć. Telewizja myśli, prasa myśli, Internet myśli. Wszyscy masowo myślą, w swej niewiedzy, że myśli są wymysłem ich samych. A prawda jest inna! Z czystego lenistwa, wygody, przyzwyczajenia...
Tak jest prościej, łatwiej. Na skróty. I coś w tym jest, ponieważ mnie też się nie chce. Mam poczucie, że przez ostatnie lata zrobiłem dużo w kwestii myślenia, może nie koniecznie samodzielnego, ale na pewno swobodnego. Z perspektywy czasu wydaje się, że momentów samego intensywnego myślenia mogło być za dużo. Efekt? Wpadłem w kolejną skrajność - niemoc. W końcu tyle już wymyślono...
Można by rzec, że samo myślenie (tak jak gospodarka) wpada w regularne cykle koniunkturalne. Po okresie ożywienia i rozkwitu przychodzi pora na swoisty zastój. Oby!
Zawsze do odkrywania czegoś nowego motywują dotychczasowe zajęcia lub przyszłość. Co do tych pierwszych - różnie to bywa. Największych inspiracji zapewniały minione studia. Co do drugiego, perspektyw - te najbardziej różowe (a może i słoneczne?) zapowiadają się dopiero pod koniec września. A, że do tego czasu sporo momentów, chwil, oddechów - wypadałoby jeszcze nad czymś głębszym pomyśleć. W końcu to jeszcze (tylko) sto siedemdziesiąt dni. Co to będzie? Pomyślę o tym myśleniu!
0,3 sekundy
Problemy pojawiają się i znikają. W większości przypadków są tylko wymysłem szarej materii. To tam się tworzą, tam rozwiązują i tam w ostatecznym rachunku znikają.
Mgnienie oka... tyle trwa ten cyrk!
O jedno piwo za dużo...
Kochajmy netbooki, tak szybko odchodzą: tyle wspomnień, tyle filmów, tyle terabajtów ściągnięte, tyle stron napisanych... i jedno piwo.
![]() Reanimacja |
![]() Prowizorka |
O jedno za dużo...
Wniosek: koszt imprezy = 73zł + Carlsberg.






