Sześćdziesiąt
60 miesięcy pisania. I co mi z tego przyszło?
Wiem
mniej
niż
wiedz
iałem
i
wiem
więcej
niż
myśl
ałem...
Post napisany w kategorii jogger, komputery, przemyślenia i oznaczony tagami 60 miesięcy, Sześćdziesiąt, liczebnik, wiem, wiem że nic nie wiem, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
radmen
Patrząc na mojego bloga wiem, że ten czas pisania przyniósł wiele. Najbardziej zauważalny jest mój własny rozwój, który przełożył się na jakoś pisanych notek. Dodatkowo, w moim przypadku, jest to jedyna forma zapisanych wspomnień do których lubię czasami wracać.
lemiel
O, mi minęło trochę więcej - październik 2005...
A zmieniło się koszmarnie dużo.
Ale czasu na Joggera nigdy nie będę żałował.
Kasia
racja... gdyby nie jogger, kilku bardzo ważnych rzeczy by nie było - u mnie też... a u Ciebie to chyba nie aż tak koszmarnie, co , Lemielu

lemiel
Kasia, przecież wiesz jak dużo się zmieniło... Dużo czyli koszmarnie dużo

Kasia
no niech Ci będzie
najważniejsze, że te wszystkie zmiany są jasnym punktem rzeczywistości;)
Koval
@Kasia co racja to racja. Wcale nie psioczę.
Podgląd komentarza:

