Kiedyś
... pisałem dużo. Jak na swoje możliwości na pewno. Uważałem (uważam), że jest sporo tematów, które należy i należałoby poruszyć. Mniej lub bardziej ciekawych. Jednak w pewnym momencie odkryłem swoisty substytut grafomanii - zdjęcia. Są dowodem na to, że czasem jedno zdjęcie potrafi zastąpić milion słów. To z kolei jakiś rodzaj lenistwa z mojej strony. Drogiego lenistwa. Powiedzmy sobie szczerze - szybciej jest zrobić jedno zdatne zdjęcie aniżeli napisać sensowny tekst. Ale obiecuję - to się zmieni.
Może.
Post napisany w kategorii ludzie, przemyślenia i oznaczony tagami fotografia, grafomiania, kiedyś, pisanie, tekst, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
Orlet
Będziem trzymać za słowo.
nikt
Z jednej strony prawda. Z drugiej strony przyjemność opisania zdjęcia tak, by przekazać czytelnikowi obraz tylko za pomocą słów, nie ma sobie równej ![:]](/files/krzywy.gif)
Marcin Kosedowski
szybciej jest zrobić jedno zdatne zdjęcie aniżeli napisać sensowny tekst. Ale obiecuję - to się zmieni. Szybciej będzie napisać nowy tekst niż zrobić zdjęcie

Podgląd komentarza:

