BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Ciekawość to pierwszy stopień do czyśccia

Tak. Zgadza się. To nie jest żadna pomyłka. Wystarczy sprawdzić swoją tożsamość w Krajowym Rejestrze Długów. Jestem czysty.

Procedura jest prosta. Należy wejść na stronę KRD. Następnie utworzyć bezpłatne konto podając wiele cennych informacji. Loginem staje się nasz nr PESEL. Hasło można samemu zdefiniować.

Po pomyślnym przejściu pierwszych etapów rejestracji, aby konto uzyskało pełną funkcjonalność zobowiązani jesteśmy do przesłania za pomocą specjalnego formularza / bądź maila [tutaj mamy wybór] elektronicznego zapisu obu stron naszego dokumentu tożsamości [np. dowód osobisty]. Dane jakie muszą widnieć na zdjęciu / skanie to imię, nazwisko, nr PESEL, seria i nr dokumentu. Pozostałe dane można zamazać bądź usunąć. Etap ten jest w miarę szybki. Mimo, że pracownik KRD ręcznie sprawdza zgodność danych proces ten odbywa się sprawnie. W moim przypadku było to jakieś 5 minut [pod warunkiem przesłania zdjęć w godzinach pracy KRD].

Dalej to już sama prostota. Wystarczy zamówić raport o sobie [wygenerowanie jest bezpłatne pod warunkiem, że robimy to raz na pół roku]. Polecam również zamówić raport z rejestru zapytań. Wtedy uzyskamy szeroką wiedzę na temat naszych ewentualnych długów oraz zapytań firm i instytucji , które próbowały gromadzić dane na nasz temat. Czas oczekiwania na raport to zaledwie kilka minut.

Jeśli chodzi o pierwszy raport – jak już wcześniej wspomniałem, jestem czysty. Co do drugiego – interesowało się mną kilka firm. Między innymi Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego „Koltar” oraz Deutsche Bank. Co ciekawe ani z jednym, ani z drugim nie miałem nigdy, ale to przenigdy do czynienia. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że te firmy odpytywały bazę danych KRD. Inna kwestia – skąd posiadły moje dane, aby móc dokonać owej weryfikacji i jaki miały w tym interes [za wygenerowanie każdego raportu pobierana jest opłata].

Nie mniej interfejs Krajowego Rejestru Długów jest ciekawy, przyjazny i bardzo użyteczny. Działa sprawnie, a usługa darmowego sprawdzenia swoich wpisów w bazie danych [raz na pół roku] jak najbardziej potrzebna.

5 komentarzy

  1. Interesujące. 🙂

    Ja kiedyś zastanawiałem się nad zdobyciem raportu z BIK, ale procedura tam nie była taka prosta i szybka (poczta tradycyjna). Nie dość że drogo, to jeszcze nie dostałbym raportu tak szybko jak chciałem.

  2. @Jajcuś 25zł czy coś. Ale właśnie bez sensu że trzeba na to czekać nie wiadomo ile. Coś ciekawego tam wyczytałeś?

  3. Właśnie się z czystej ciekawości zarejestrowałem. Co ciekawe, nawet nie potrzebują zdjęcia na skanie dowodu 😛

  4. @Koval: nic, bo dałem sobie spokój. W końcu coś dowiedziałem się w banku, w którym akurat brałem kredyt (bałem się, że nie dostanę, ze względu na brak historii kredytowej). O dziwo miałem w BIK trochę punktów nabitych (na plus) mimo, że nigdy wcześniej nie żyłem na kredyt.

  5. Jeśli dobrze zrozumiałem to co napisałeś tzn. że firmy, które sprawdzały Cię w Krd sprawdzały Ciebie jako konsumenta nie żadną firmę i ty im nie dałeś na to zgody –> to kara za coś takiego jest do 30 tys zł !!!!!!!

Skomentuj.