BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Rowerowo cz. III / Biking

Na wczorajszy ogień poszła inna konfiguracja trasy. Tym razem Kalisz -> Piwonice -> Żydów -> Borek -> Wolica -> Chełmce -> Szałe -> Las Winiarski -> Rajsków. Warunki słoneczne. Nawet za bardzo.


Pokaż chełmce trasa rowerowa na większej mapie

Wniosek: Zakwasiłem mięśnia.

4 komentarze

  1. Strzelę reklamą (ale darmowych rzeczy, więc może się nie liczy)… Do takich wypraw polecam treckbuddy, który potrafi zapisywać trasę na bieżąco, a potem taki plik można rzucić np. do serwisu typu everytrail.com i pięknie się samo pojawia naniesione na mapę googli.
    Co prawda wycieczka z trasą zapisywaną na jakimś urządzeniu robi się mniej dzika, ale za to nie trzeba później bawić się w rysowanie pojedynczych linii na mapce 😉

  2. słyszałem o urządzeniu ale bliżej go nie oglądałem, musze popatrzeć. w google maps już też jest chyba obsługa gpsa [trzeba dodać taką zawartość] i chyba zaimportować plik ze współrzędnymi

  3. edit. a mówisz o tym programiku – mam go też ale tu to trzeba mieć gpsa w komie którego nie mam. ja myślałem o takim urządzeniu co na kierownicy się ma zamontowane [tracker czy jakoś tak]

  4. Cena trackera podejrzewam jest bardzo podobna do ceny odbiornika GPS na bluetooth, który połączy się z każdym telefonem. To już zależy z czym ci będzie wygodniej, aczkolwiek moim zdaniem ten odbiornik ma więcej zastosowań, bo i do jazdy samochodem nieraz się przydaje jak się ma na telefonie programik do nawigacji (javove też są i działają ;))

Skomentuj.