Rowerowo
W związku z daleko idącymi skutkami powodzi w Kaliszu nie wszędzie jeszcze można pojechać rowerem. Przykładowo, by dojechać nad zalew Szałe - zmuszony byłem dziś nadrobić około 5 kilometrów trasy. Wszędzie rybi smród (gnijąca roślinność?). Za to zwiedziłem kilka fajnych miejsc, których zapewne z tej okazji bym nie odwiedził. Kilometrówka wyczerpana
Dodatkowo w piątek przetestowałem jazdę ze słuchawkami na uszach. Stwierdzam że ostry punk rock w stylu serii Kranked całkiem fajnie umila, momentami nużącą jazdę na rowerze... Lubię to!
Post napisany w kategorii galeria, turystyka i oznaczony tagami flood, flood poland 2010, kalisz, most kolejowy, powódź 2010, powódź w kaliszu, szałe, zduny, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Podgląd komentarza:

