Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

29 Maj

Rowerowo

W związku z daleko idącymi skutkami powodzi w Kaliszu nie wszędzie jeszcze można pojechać rowerem. Przykładowo, by dojechać nad zalew Szałe - zmuszony byłem dziś nadrobić około 5 kilometrów trasy. Wszędzie rybi smród (gnijąca roślinność?). Za to zwiedziłem kilka fajnych miejsc, których zapewne z tej okazji bym nie odwiedził. Kilometrówka wyczerpana

Most kolejowy / After flood Zduny / Szałe Zduny / Szałe Zduny / Szałe

Dodatkowo w piątek przetestowałem jazdę ze słuchawkami na uszach. Stwierdzam że ostry punk rock w stylu serii Kranked całkiem fajnie umila, momentami nużącą jazdę na rowerze... Lubię to!

facebookDodaj komentarz

25 Maj

A na księżycu...

... kroczę sobie.

♫ The Police - Walking On The Moon

facebookDodaj komentarz

23 Maj

Turystyka powodziowa / Kalisz 2010

Powódź nie ominęła moje rodzinnego miasta. Z racji tego, że przed mym domem leży 15 10 ton piasku, a dzielnica po drugiej stronie Prosny zalana - postanowiłem dokonać swoistej turystyki powodziowej.

Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010

W terenie widać dość sporo wody. Nigdy tyle nie widziałem w tym rejonie. Straż miejska pilnuje wałów przeciwpowodziowych. Policja patroluje. Energa rozstawiła wielkie agregaty prądotwórcze. Wyczuwalna agresja wśród niektórych mieszkańców na widok lustrzanki (próbuję rozgryźć jeszcze to zjawisko socjologiczne).

Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010 Powódz w Kaliszu 2010

facebook13 komentarzy

22 Maj

Model biznesowy Świadków Jehowy

Swojego czasu regularnie odwiedzają mnie w Poznaniu Świadkowie Jehowy. Ostatnio zaczęły mnie zastanawiać następujące kwestie:

  • Jaki jest ich model biznesowy?
  • Ile za to dostają pieniędzy?
  • Kto tak naprawdę na tym zarabia?
  • Dlaczego rozmawiają z młodymi ludźmi?

Poczytałem trochę na ten temat w Internecie. Statystyka, a co za tym idzie – efekt skali, są miażdżące. Członków świadków Jehowy jest około 8 milionów. Sama organizacja prowadzi działalność wydawniczą. Jak sami uważają, prowadzą działalność religijną, nienastawioną na zysk. Ich zadaniem jest zgłębianie pisma świętego.

W Poznaniu przychodzą w mniej lub bardziej regularnych odstępach. Przeważnie jest to okres półroczny. W różnych składach. Z racji tego, że często wchodzę z nimi w ciekawą polemikę, jednocześnie przyjmując ich argumenty z zaciekawieniem, niczym prawdziwy niewierny - można uznać, iż skład za każdym razem musi wywierać silniejszy wpływ na moją osobę. Przypuszczam, że nie jest to przypadek. Swojego czasu pamiętam jak (na samym początku) odwiedziny 2 kobiet, w średnim wieku – raczej nie zbyt inteligentnych. Szybko dały się zbyć. Nie zostawiły nawet gazetki. Później skład już był nieco silniejszy: ojciec i syn, kobieta z mężczyzną, dwóch mężczyzn (jeden pod krawatem, drugi niski filozof). Ci ostatni sprawiali wrażenie bardziej wykształconych. Chętnie wchodzili w polemikę. I nawet argumenty były racjonalne. Rzeczywiście, z ręką na sercu muszę przyznać, będąc uczciwym – w niektórych aspektach mieli rację. Oczywiście jako rasowy przeciwnik jakiegokolwiek zniewolenia umysłu przez religie szybko zmuszony byłem dawać moim rozmówcom do zrozumienia, iż religia jest dla osób słabych, z niskim poczuciem wartości (a z tym u mnie dobrze). Na ten argument nie znaleźli odpowiedzi. Z tego też względu sprawnie, nawet inteligentnie zmieniliśmy temat na używki. Niestety – okazawszy się, iż ani nie pale, nie biorę narkotyków, czasami piję – nie jestem zbyt podatny na tego rodzaju sugestie. Zgłębianie pisma świętego, nie może mi w czymkolwiek pomóc. Otrzymałem gazetkę, rozstaliśmy się w neutralnych stosunkach. Mentalnie odczułem „do zobaczenia wkrótce”.

Dlaczego tak bardzo zależy im na dobrych stosunkach z tak młodą osobą jak ja? Otóż skoro tak bardzo upieram się nad swoim sceptycyzmem można przyjąć, że jestem pierwszą osobą w kolejce do nawrócenia na dobrą stronę mocy. Po drugie dochodzi jeszcze aspekt mojego wieku – w okresie, w którym właśnie znajduję się, kształtują się wszelkie postawy i poglądy. Bardzo łatwo też na nie wpływać. To bardzo decydujący czynnik. Wystarczy spojrzeć na statystyki ukazujące wiek osób werbowanych do sekt. W większości są to osoby młode.

Najwięcej członków sekty werbują wśród dzieci i młodzieży. Główną przyczyną ich napływu jest upadek wartości rodziny. Konsumpcyjne podejście do życia, bądź trudna sytuacja ekonomiczna rodziny a co za tym idzie poświęcanie najwięcej czasu pracy zarobkowej a najmniej dzieciom powoduje, że młodzi poszukujący w życiu trwałych wartości- przyjaźni, ciepła, zaufania, sensu istnienia (pozornie) znajdują je w sektach. Inną grupę stanowi młodzież pochodząca z rodzin niepełnych, nie mówiąc o patologicznych, z których wychodzą ludzie niedojrzali osobowościowo, emocjonalnie i religijnie, nieposiadający zdolności krytycznego myślenia i obiektywizowania rzeczywistości. Dochodzą do tego ludzie o słabej religijności a zarazem poszukujący głębszych doznań duchowych, którzy łatwo ulegają technikom werbowania i indoktrynacji. Istotny wpływ na to zjawisko ma fakt ograniczenia w szkolnictwie zajęć pozalekcyjnych i brak popularyzowania wśród młodych pozytywnych wzorów- sposobów spędzania wolnego czasu.

Świadków Jehowy nie można uznać za sektę. Przynajmniej w mojej wewnętrznej definicji. W mniemaniu mym organizacja ta, to raczej pewna forma piramidy. Jej członkowie podzieleni są na różne kategorie. Znajdują się na różnych poziomach owej piramidy. Na samym "dole" mamy tzw. sługów pomocniczych. Jak ich nazwa wskazuje, do ich zadań leży pomoc w organizacji całego przedsięwzięcia. Nie biorą udziału w bezpośrednim nauczaniu i pełnieniu obowiązków kaznodziejskich. Raczej swoje funkcje pełnią na zasadzie badania terenu, dostarczania stosownych informacji oraz kontaktu z wydawnictwem. Inną grupą w strukturze Świadków Jehowy są pionierzy (pionier pomocniczy, stały, specjalny, misjonarz – przeznaczają oni odpowiednio 50, 70 i 140 godzin miesięcznie na służbę kaznodziejską) i głosiciele. Przechodzą oni z czasem stosowne szkolenia mające za zadanie przygotować ich do pełnienia służby. Są częścią zboru, któremu przewodniczy starszy zboru. Pełni on swoistą rolę koordynatora działań. Podlega on ciału kierowniczemu, w skład, którego wchodzi grupa starszych. Ciało kierownicze pełni rolę nadzorców religii. Oczywiście w samej strukturze występują biura oddziałów. Główny polski oddział Świadków Jehowy znajduje się w Nadarzynie k. Warszawy.

Z tego, co zdołałem dowiedzieć się, cała organizacja ze swojej działalności w ciągu roku generuje dochód przekraczający 1 mld dolarów. Przy czym pieniądze te pochodzą głównie ze sprzedaży publikacji swoim członkom (23 miliony kopii danej publikacji w częstotliwości 2 razy w miesiącu). Wyznawct Jehowy nie otrzymują pism (np. "Strażnica") za darmo. To samo dotyczy głosicieli i pionierów, którzy rozdawanie materiałów religijnych finansują z własnej kieszeni.

A więc potencjalny zysk można bardzo łatwo obliczyć. Nie są to na pewno małe pieniądze.

Bardzo często w przypadku działalności Świadków Jehowy spotkać się można z opinią, iż członkowie tejże organizacji za chodzenie na swoje spotkania otrzymują stosowne wynagrodzenia. Nie jest to prawdą. Osobami czerpiącymi realne dochody z działalności Świadkó Jehowy są osoby z wyższego kierownictwa, zapewne także osoby prowadzące biura terenowe i oddziały.

Jak widać, działalność organizacji jest przemyślana. Posiada określoną zwięzłą strukturę. Aktywność organizacji Świadków Jehowy opiera się w głównej mierze na wolontariacie i obietnicach, iż praca, którą wykonują przyczynia się do poszerzenia dobra i ich wiary na świecie.

Pisałem to ja… niewierzący i niemający szerokiej wiedzy nt. Świadków Jehowy. W wielu sprawach mogę się mylić. Więcej informacji znajdziemy w znanej encyklopedii.

facebook20 komentarzy

17 Maj

Zagadki lodówki

... czyli znalezione w lodówce.

Fridge puzzles

Kto, co, jak, skąd i dlaczego? Nie mam żółtego pojęcia.

facebook7 komentarzy

11 Maj

Wybory 2010

Do wyborów coraz mniej czasu. I co ciekawe – napięcie rośnie. Chociażby za sprawką „Po trupach do celu#1 i innych tego typu materiałów. Dziś w programie „Teraz My” odbyła się burzliwa dyskusja na temat tego czy utwór nagrany przez Wojewódzkiego i Figurskiego był zasadny.

Otóż, skoro mówimy o utworze muzycznym, to o jego twórcach należy mówić per artyści. A skoro są artystami to czyż nie należy im się pewna swoboda wypowiedzi i dowolność formy jakiej używają? Ależ tak. Już nikt nie pamięta Top One, czy rapera Mezo, którzy zdecydowanie opowiedzieli się za taką a nie inną partią. Nagle wpadamy w kolejny schemat, właściwie nie wiem czemu – że skoro ktoś sprzeciwia się retoryce Prawa i Sprawiedliwości MUSI występować z perspektywy wspieracza Platformy Obywatelskiej. Oczywiście publicyści i dziennikarze za sprawką piosenki nagranej na antenie Eska Rock zaczęli zastanawiać się, na kogo zamówienie powstał tego rodzaju materiał. To tez jest w pewnym sensie niepokojące. Skoro dziennikarz myśli i rozumuje w ten sposób, zaczyna się zastanawiać, który materiał został zrealizowany na czyje zamówienie, to na miejscu opinii publicznej czułbym się zaniepokojony. To tak jakby fałszować opinie na temat produktów w serwisie ceneo.pl. Ten sam typ działalności. Irracjonalne!

Odpowiedz niektórych środowisk jest zdumiewająca. Wręcz podobna do tej, którą opisuje Dawkins w jednym ze swoich wywiadów. Twierdzi on, że największa agresja wobec jego książek nie płynie od osób wierzących, ale od osób niereligijnych. Jak można zrozumieć słowo „niereligijny”? Słowo to oznacza, iż dajmy na to prawdziwy katolik przyjąłby krytykę z pokorą. Pseudokatolik odpowie kosmiczną agresją. Z dużym prawdopodobieństwem można uznać, iż osoby, które wypowiadają się z wrogością w stosunku do swoich przeciwników, za osoby tak naprawdę niemające nic wspólnego z PiS’em. Ich poglądy to tylko wynik pomyłki. Może złego zrozumienia i zdefiniowania własnych poglądów, programu partii, czy też pewnej ułomności społecznej (Słynne już "Super partia! Kurwo!" #2. Stąd też poglądy i wypowiedzi tychże ludzi można wykluczyć z listy osób mających cokolwiek ważnego i tym samym sensownego do powiedzenia.

Inną rzeczą są media. Uparcie, przez te 20 lat polskiej demokracji skutecznie próbują kompromitować panujący ustrój. Śmieszny przykład – w okresie przedwyborczym do analiz i sondaży wybiera się próbę 500 (słownie: pięciuset) osób. Nie wiem, na jakiej zasadzie 500 osób może być reprezentatywne w stosunku do 40 milionów Polaków, ale pewnie znajdzie się ktoś, kto naukowo, liczbami mi to udowodni. Ja niestety uważam, że odchylenia i zmienność w takiej próbie jest na zbyt dużym poziomie. Ale pewnie większości wyborcom to wystarcza, skoro sugerują się tymi, a nie innymi wynikami sondaży…

Innym czynnikiem, który strasznie denerwuje w okresie przedwyborczym to efekty psychologiczne min. M. Duvergera. Chodzi tutaj głównie o występującą wśród wyborców blokadę zniechęcającą do popierania ugrupowań mających małe szanse na wygraną. Z tegoż też względu duża część osób uprawnionych do głosowania uważa, że nie mają wyboru pomiędzy Bronisławem Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim. Deformacja woli wyborców, jako bezpośredni efekt systemu wyborczego jest często spotykana w państwach, w których ustrój polityczny jest młody, dopiero kształtujący się. Stąd też zachodzi kolejny wariant możliwości – „ciągle te same twarze w polityce”. Skoro nowa partia ma problem ze zdobyciem poparcia ze względu na brak rozpoznawalności swoich członków, uzyskuje dzięki powyższemu efektowi psychologicznemu mniej głosów,. Według wyborców nie ma realnych szans na zdobycie władzy, co z reguły przyczynia się do jeszcze większego ograniczenia głosów oddanych na partie mniejszościowe.

Tak czy inaczej, życzę sobie, iż mimo niezdecydowania 1/3 ankietowanych - Polacy nie zagłosują na mniejsze zło. Zawsze można zaznaczyć kilku, wszystkich, żadnego bądź dopisać swojego kandydata na listę. Pozwoli to spełnić swoisty obowiązek obywatelski. Nie spowoduje kolejnej społecznej szopki. Oszczędzi również nadziei tym, którzy myślą, że w łatwy sposób mogą zdobyć głosy tych, którzy są wiecznie niezdecydowani...

facebook14 komentarzy

9 Maj

Przeciętniactwo

Znać swoją wartość, to nie znaczy być zarozumiałym. My Polacy jesteśmy do tego nieprzygotowani. Nas przyzwyczajono, że najlepiej jest być przeciętnym, a jak ktoś jest lepszy to wszystkich przekonuje, że tak nie jest. // Jerzy Dziewulski

Klasyk, który wie gdzie ma jaja, a w którym miejscu dupę...

facebook1 komentarz

facebook35 komentarzy

6 Maj

Wyniki ankiety "To mnie wkurwia"

Niniejszy wpis jest kontynuacją wątku rozpoczętego za sprawką ankiety obywatelskiej "To mnie wkurwia".

Najczęściej wymieniane odpowiedzi prezentuje poniższy wykres:

darmowy hosting obrazków

Jak widać najbardziej ankietowanych wkurwia polityka i sprawy związane ze współżyciem społecznym: głupota, hipokryzja, lenistwo, palenie, bezmyślność, chamstwo, czy gimnazjaliści. Potwierdziło to moje wcześniejsze przypuszczenia dotyczące tego, iż nie ma nic bardziej wkurwiającego aniżeli inny człowiek tudzież polityk (omg!).

Pozostałych odpowiedzi chyba nie trzeba komentować. Samo życie:

  • brak kultury,
  • brak pracy,
  • brak snu,
  • brak wolnego czasu,
  • brak wyobraźni u ludzi,
  • brzydkie dupy, które są słodkie,
  • buractwo,
  • byłe dziewczyny które pojawiają się w złych momentach,
  • chrapanie ,
  • cudze rzeczy na moim biurku ,
  • cygara Cohiby kosztujące 60zł,
  • czynne jedno okienko na poczcie / w banku / na stacji kolejowej / w urzędzie,
  • deorganizacja,
  • długi,
  • dopalacze,
  • drące morde dzieci,
  • drechy,
  • drogi Internet,
  • drogowcy rozpoczynający remonty przed dłuższymi weekendami,
  • Eurosport, ktory zamiast programowego snookera o 20 puszcza jakiegos cholernego tenisa, a nie mozna ,
  • fochy,
  • hałas w nocy,
  • idioci na drodze,
  • ignorancja,
  • inflacja,
  • ironia,
  • jajko kosztujace 50gr,
  • kac,
  • Kaczyński na Wawelu,
  • kierownik, który mnie straszy i podnosi na mnie bezpodstawnie głos,
  • kobiety,
  • kodeki do filmów,
  • komentowanie w czasie oglądania filmów,
  • komplementy w nadmiarze,
  • komplikowanie mi życia pierdołami,
  • komuniści,
  • kości i inne śmieci w zupie,
  • kurewska dobroć odpuszczajaca winy chujom czyli wybaczanie sbkom agentom, mafiozom, chujom okradajacym polske,
  • kurewstwo kobiet,
  • lockerz,
  • ludzie, którzy nie myją rąk po wyjściu z kibla,
  • ludzie, którzy zagłosowaliby na PO, nawet gdyby ta partia wystawiła w wyborach kupę,
  • ładne dupy, które są głupie,
  • łamiące się kable od słuchawek,
  • małe dzieci drące się "mama" zamiast ruszyć dupę do domu,
  • marchew z groszkiem,
  • martyrologia kaczyńskich,
  • matura,
  • media podpierające się statami na grupie pięciuset-tysiąca osób, przeprowadzonymi przez firmy-wróżki,
  • mentalność polaków,
  • mieszkanie z rodzicami,
  • nadmiar ludzi z wykształceniem ""wyższym"",
  • nauka,
  • niesłowność ludzi,
  • niespłukany kibel,
  • niesprawne urządzenia,
  • nigeryjscy studenci prawa
  • odrastające paznokcie,
  • opinia, że nie ma wyboru między Komorowskim a Kaczyńskim,
  • owsiak wybaczajacy zlodziejskim wolontariuszom",
  • paczka papierosów kosztująca 10zł,
  • pady serwerów,
  • panie w dziekanacie,
  • pijani kierowcy,
  • podpita koleżanka, która śpi w moim łóżku,
  • pogoń za pieniądzem,
  • polska,
  • polska mentalność niewolników,
  • polskie seriale,
  • popisowa trauma narodowa,
  • przeglądarka internetowa,
  • przeklinający ludzie,
  • pseudointelektualiści i malkontenci których w tym kraju jest od zajebania,
  • psująca się zmywarka,
  • puszące się włosy,
  • pyłki,
  • pytania na które odpowiedź można łatwo znaleźć samemu,
  • religijni ludzie,
  • Rydzyk,
  • sesja na ostatnim semestrze,
  • snookera ogladac nawet przez platny dostep,
  • srające psy pod balkonem,
  • starsze babcie rozpychające się w autobusach,
  • statycznie skonfigurowane połączenie WiFi,
  • syreny,
  • tanie piwa,
  • te same mordy w polityce od ponad 20 lat,
  • trollowanie,
  • TVNowska propaganda,
  • udzie na rolkach,
  • upał,
  • wilgoć i niska temperatura,
  • włączanie kierunkowskazu przez kierujących tuż przed wykonaniem manewru skręcania,
  • wrocławska komunikacja miejska,
  • wypowiedzi pseudospecjalistów na różnych forach, psie kupy,
  • wywyższanie się,
  • zakłamanie,
  • zamknięcie, zaszufladkowanie w odniesieniu do rasistów, antysemitów i im podobnych,
  • złodzieje,
  • ZUS, KRUS i NFZ.

Cytując jednego z ankietowanych:

Nic mnie już nie wkurwia bo mam już wszystko w dupie...

Uwaga: Badanie nie jest reprezentatywne.

facebook11 komentarzy

4 Maj

Pierwszomajowo

Tak zwane zabawy dużych dzieci. Jak to się mówi? Między dzieciństwem a dorosłym życiem jest tylko jedna zasadnicza różnica - wielkość zabawek...

Olaf Bososki - Waterman

facebook1 komentarz