Chodzienie wielkanocne
To tu, to tam. W kolejce. Do grobu. Trochę to z cyrku, nieco z absurdu. By czekać. Popatrzeć. Taka karma.
Pierwsze lody dla P. Pierwsze wino. Pierwsza wódka. Jadymy. Sezon otwarty.
Ostatnie zdjęcie. A raczej grób z kościoła garnizonowego w Kaliszu zdecydowanie wygrywa. Wymowny. W nawiązaniu do Katynia.
Post napisany w kategorii galeria, przemyślenia, turystyka i oznaczony tagami easter, egg, groby pańskie, kalisz, katedra kaliska, kościół garnizonowy, kościół św. józefa, reportarz, wielkanoc, zakon franciszkanów, zakon jezuitów, zdjęcia, święconka, . Dodaj do ulubionych permalink lub wyślij trackback.
Komentarze:
GeoS
Szkoda, że tak smutno i tak czarno-biało. W końcu Niedziela to dzień, w którym należałoby się już cieszyć.
n3m0
Pierwsze trochę za ciemne. Gościa z krzyżykiem nie widać. Zakładam, że to JP2. <flame>
Pozostałe lekko nieostre. Nie da się nic z tym zrobić
ymowny. W nawiązaniu do Katynia. - IMHO brakuje samolotu
</flame>
Koval
no właśnie niepotrzebnie się męczyłem na manualu. mogłem walić na automacie, ambicja, no niestety już nic więcej się nie da zrobić. ale dałem mimo wszystko. pewnie dobrze wiesz jakie ciemne są kościoły
n3m0
Trochę zwrócę honor. Monitor przyciemnił zdjęcie. Teraz widzę, że trochę szczegółów na pomniku można zobaczyć. Co do kościołów - tak wiem. Niestety. Dlatego tam dobrze się sprawdzają statywy. AFAIK dobrym rozwiązaniem jest wykonywanie/obrabianie zdjęć kościołów w technice HDR. Wychodzą całkiem fajnie. No i manual. Moim zdaniem nie 'niepotrzebnie'. Sam wolę pobawić się manualem i uczyć się na własnych błędach niż zdawać się na automat, który często gęsto się nie sprawdza 
Koval
co do automatu to ktoś na blipie ostatnio napisał "tyle kadrów fajnych tracę, skoro nawet repo walą na automatach"
n3m0
automat jest ok w niektórych sytuacjach.
Naprawdę dobrzy fotografowie, klasy przykładowo NationalGeographic, o ile mi wiadomo raczej jadą na manualu.
I to mój niedościgniony wzór. 
Podgląd komentarza:

