BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Karta kredytowa wiele ułatwia

Tak, dokładnie. Odniosłem ostatnio takie oto wrażenie.

Po pierwsze – uważaj. Początkowo zraziłem się po tym jak bank odrzucał wszystkie transakcje w Internecie. Powodowało to za każdym razem piękną, soczystą wiązankę słów na k* i j*. A numer karty wcale nie jest taki krótki. Wpisywanie go, trochę zajmuje. Później po kilku tygodniach zebrałem się i zadzwoniłem po wyjaśnienia. To było kuriozalne – „zmień pan limit dla transakcji internetowych na inny niż 0”. Że też na to nie wpadłem. To było takie proste.

Po drugie – bankomatom mówimy nie. Nie wypłacaj z bankomatów piniendzy jeśli masz kredytówkę. Nie będzie okresu rozliczeniowego i grace period. Oprocentowanie naliczanie jest od momentu wypłaty banknotów z bankomatu. Szkoda.

Internauci znaleźli sposób. Wystawienie aukcji  prywatnej na allegro, uruchomienie płatności allegro i wykonanie fikcyjnej transakcji. Koszty to tylko wystawienie przedmiotu (grosze) i prowizja od sprzedaży. W kategorii książki maksymalna kwota prowizji od wystawienia przedmiotu to 1zł. Do 1000zł opłata za sprzedaż to jakieś 25zł. Może się opłacić jeśli ktoś pilnie potrzebuje gotówkę. Koszty można jeszcze bardziej ograniczyć nabywając przedmiot i wycofując się później z transakcji (ryzykowne).

Po trzecie – amerykańskie i zachodnioeuropejskie sklepy internetowe stoją przed nami otworem. Ostatnio wpadłem na świetny pomysł zakupów w angielskim sklepie Fox Racing. Z racji tego, że kolekcja nie jest w całości dostępna w Polsce, a ceny w UK są nieco mniejsze, zdecydowałem się na takie a nie inne rozwiązanie. W tym wypadku za całkiem przystępną cenę zamówiłem buty, których notabene w naszym kraju ze świecą szukać. Przesyłka? 10 funtów (40zł). Jak widać, zachodni kurierzy są o około 20% drożsi w stosunku do naszych krajowych. Zważywszy na status przesyłki międzynarodowej – nie jest to dużo. Koszty płacenia kredytówką? Zamykają się jedynie do kosztów przewalutowania (aktualnie po 4,32PLN/GBP + 2% wartości transakcji jako prowizja transakcyjna dla waluty obcej). Czas oczekiwania na paczkę – szczerze nie wiem. Sklep twierdzi, że jest to około tygodnia.  Czekamy.

Po czwarte – na kredytówce można zarobić. Wydając hipotetycznie cały dostępny limit w wysokości 5000zł oraz w między czasie okresu rozliczeniowego i grace period będziemy te pieniądze reinwestować na rachunki oszczędnościowe. W ten sposób jesteśmy w stanie zarobić dodatkowe kwoty z racji odsetek. Dla 5000zł będzie około 20zł. To najprostszy sposób, bez ryzyka. Reinwestując kwotę na giełdzie, forexie lub jakimś fundusz możemy otrzymać większą stopę zwrotu. Niestety ogranicza to już dostęp do naszych środków. Ryzyko również większe.

Po piąte – jeśli już chcesz mieć kartę kredytową załatw ją, ale w banku w którym posiadasz regularny rachunek. Bank posiadając historię, saldo oraz informację nt. przepływów pieniężnych jest  w stanie (ma możliwość) zaoferowania karty kredytowej o dość dużym limicie, bez opłat, z dodatkowym ubezpieczeniem i czasami niższym oprocentowaniem. Wszystko bez sprawdzania realnej zdolności kredytowej.

10 komentarzy

  1. Nie gross period, tylko grace period 🙂

  2. Kartą debetową również można płacić przez net, sprawdzone z kartami mbanku, polbanku oraz db

  3. Dla mnie wszelkie kredyty to zuo i staram się trzymać od nich z daleka. Tak samo jest z kredytówkami, które mBank próbuje mi wcisnąć na każdym kroku. Do płacenia w necie debetówka mBanku wystarczy jak już kolega wyżej napisał.

  4. tak można przy płatnościach typu platnosci.pl itd przez mtransfer. czasami z paypalem przechodzi, czasami nie, róznie to bywa.

  5. Z zagranicznych internetów taniej będzie Mastercardem EUR w WBK. Podpięte do konta w tejże walucie, którą możesz wpłacać bezpośrednio w okienku lub też konwertować z pln-ów w wybranym przez siebie momencie.

  6. @Remigiusz też kiedyś o niej myślałem, nawet ją miałem, przysłali ją ale nie aktywowałem – rozmyśliłem się ze względu na opłaty roczne

  7. @Koval – płaciłem debetówkami za bilety w ryanair, kupowałem gry w steam i impulsedriven, płaciłem za ubezpieczenie podróżne w markecie eurobanku, płaciłem już w płatnościach allegro i kilku sklepach internetowych. Nie zdarzyło mi się jeszcze aby gdzieś odrzucili płatność debetówką (z wyżej wymienionych).

  8. Karta kredytowa ma jeszcze jedną zaletę pominiętą przez autora tekstu. Jest to dodatkowe źródło łatwo dostępnych pieniędzy wtedy, gdy są na prawdę potrzebne.

  9. @a_patch to fakt.. jeśli masz ją bez żadnych opłat no to nic nie tracisz, a zawsze awaryjna kasa na czarną godzinę.

Skomentuj.