Dekalog
Szukaj w ludziach dobra.
Znajdź sobie wielki cel.
Uwierz w miłość od pierwszego wejrzenia.
Nie śmiej się z cudzych marzeń.
Zrób sobie fajną fryzurę.
Nie daj się zwieść pozorom.
Miej zasady.
Łam zasady.
Nie traktuj się zbyt serio.
Nie zrywaj kontaktu.
Oglądaj mniej reklam.
Nie obwiniaj się jeśli jeszcze nie wiesz co zrobisz ze swoim życiem.
Oceniaj ludzi według ich serca a nie portfela.
♫ Smolik - 50 Tysięcy 881
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Własny projekt zegara ściennego
Do wykonania posłużyły następujące gadżety:
- zegar ścienny marki Karlsson Little Big Time,
- ploter tnący, programowalny z Corel Draw,
- styrodur, twarda odmiana styropianu,
- czcionka Rockwell Extra Bold,
- taśma montażowa, dwustronna, piankowa marki Tesa.
Efekt końcowy widać na zdjęciu.
14 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jarosław Kaczyński posrał się ze strachu
"To klęska polityki zagranicznej Sikorskiego!" Krzyknął Paweł Kowal z PiS. A Jarosław K. zesrał się w portki gdy pomyślał że Radosław S. może zostać kandydatem na prezydenta z ramienia PO.
Tak oto został skomentowany owy fakt przez prezesa największej opozycyjnej partii w Polsce:
Uniósł się nieprzyjemny smrodek.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Inni wiedzą lepiej
Gdybym zapytał klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem.
Henry Ford, amerykański przedsiębiorca.
Z reguły powinno pytać się klientów co chcą. Prowadzić z nimi dialog w sprawie ich własnych potrzeb w myśl marketingu holistycznego. Gdyby tylko (klienci) wiedzieli co chcą. Myślę że jednak mimo wszystko potrzebny jest ktoś kto to przeskoczy. Zrobi coś ponad ludźmi, ponad ówczesnymi czasami i standardami. Bo nic nie sprawia takiej motywacji jak stworzyć coś co będzie generowało kolejne potrzeby po ów dzień.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Put your head on my shoulder
Na dobry początek dnia polecam ♫ Paul Anka - Put Your Head On My Shoulder:
Nawet 10 pączków i utrata 20 ml krwi nie popsuła tego dnia. A na spalenie kalorii polecam 7 kilometrową jazdę rowerem po mrozie na śniegu. Naprawdę super sprawa.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Biblioteki są dobrem wspólnym!
I z taką wiedzą żyłem do ubiegłej soboty. Niestety. Kutek też z taką wiedzą żyje do dziś #1. I niestety muszę zwrócić uwagę na ten fakt, błąd poznawczy. Wychodzi na to, że:
BIBLIOTEKI NIE SĄ DOBREM WSPÓLNYM.
Przekonałem się o tym na własnej skórze. Udawszy się wraz z P. do biblioteki Uniwersytetu Ekonomicznego zostałem bezczelnie z niej wyproszony. W sumie można to nazwać po imieniu "wypierdolony za uszy". Powód: nie jestem zobligowany do przebywania w pomieszczeniu ze względu na fakt, iż nie mam statusu studenta tejże zaszczytnej uczelni wyższej. Gdy stwierdziłem, iż przybywam tutaj tylko i wyłącznie w celach pokojowych, w charakterze osoby towarzyszącej - pani z niezwykłą kulturą i jednoczesną arogancją wskazała swoim spuchniętym paluchem (od dłubania w nosie) na drzwi wyjściowe pamiętające czasy komunistycznej farby olejnej.
Przykład z życia: pięć minut później udawszy się do mojewszej biblioteki. Zostałem wraz z P. obsłużony przez sympatyczną panią, z uśmiechem na twarzy. Bez problemów, pytania o cokolwiek. Wypraszania, nadętości i burakowości wobec P. (w końcu obca, taka wyalienowana stała sobie cichutko na paluszkach).
Zostałem zmieszany. Nie wiedziałem już czy wiedza to dobro wspólne, czy biblioteka to własność publiczna. Nie wiem, chyba nigdy tego nie wiedziałem. Byłem w błędzie. Szukając u Boga znalazłem na stronie Waldemara Pawlaka takie oto słowa:
Nie ma większej siły niż idea której czas nastał.
I to chyba słowo wytrych. Bo przecież bezpłatny dostęp do wiedzy jest jednym z kryterium postania społeczeństwa innowacyjnego. Jak mamy być innowacyjni, rozwijający nowe technologie skoro dostęp do wiedzy nie jest równy dla każdego?
Zwrócić tutaj również należy na fakt, że Publiczne Uczelnie Wyższe min. owy Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu jest instytucją użytku publicznego, która sama z definicji powinna służyć społeczeństwu i jego dobru. Na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że nie wykonuje ona wszystkich swoich zadań, a w szczególności utrudnia, wręcz uniemożliwia dostęp do wiedzy tym, którzy tę wiedzę pragną zgłębiać (studiować).
No ale cóż - skoro nie można nawet wejść... pooglądać okładek na półkach. O czym my tu mówimy.
7 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Można oficjalnie bluzgać w Internecie
Uwaga uwaga. 1 lutego 2010 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał iż:
[...] używanie wulgaryzmów w sieci, które służą podkreśleniu ekspresji wypowiedzi, jest powszechnie akceptowane. Sformułowania, które można by uznać za obraźliwe w powszechnej komunikacji, niekoniecznie naruszają dobra osobiste, jeżeli są użyte na forum internetowym.
Jednym słowem - zajebiście. Koniec z cenzurą internetu #1. Padł kolejny bastion.
Ponadto sąd zauważył również, że
[...] osoba wypowiadająca się na forum internetowym musi się liczyć z faktem, że opinie dotyczące jej wypowiedzi mogą być formułowane językiem typowym dla społeczności internautów. Należy również mieć na uwadze, że język ten jest często bardziej zwięzły i dosadny niż wykorzystywany w normalnej komunikacji.
Co ciekawe:
Zgodnie z przytoczonym przez Gazetę Prawną wyrokiem internauta, jako osoba publiczna, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy, wyraża zgodę na ich ocenę i musi się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce innych użytkowników oraz wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków.
A co za tym idzie osoba pisząca w Internecie równoznacznie zgadza się na to, że to co pisze będzie i może być publikowane bez jej zgody (zgodnie z interpretacją prawa prasowego). Skoro Internauta piszący na jakimś forum jest osobą publiczną to Internet jak i jego osoba wpływają znacząco na funkcjonowanie społeczeństwa. I jest to w pewnym sensie tożsame z pewnym rodzajem trendsettingu i można to traktować jako dopełnienie tejże definicji jako ambasadorów marki. Co najciekawsze można go w pewnym sensie traktować jako uczestnika debaty publicznej przez co (tak jak pisałem wyżej) dobra osobiste osoby publicznej są chronione w mniejszym stopniu aniżeli osoby prywatnej. Oznacza to, że jeśli ktoś nas obrazi w Internecie, tudzież my obrazimy kogoś innego np. Prezydenta to można z dużym prawdopodobieństwem powołując się na takowy wyrok uniknąć kary.
Źródło: #1
Wniosek: Dajemy na luz
4 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Over. This part is over.
The session is over. Labę czas rozpocząć! Po raz dziewiąty. W końcu! Koniec końca, od początku znów w kierunku końca.
♫ Lisi Squad - Poznańska przygoda
Wniosek: Who cares. Chillout.
Dodaj komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zgoda na publikację wizerunku
Jeśli robisz zdjęcia amatorsko czy też profesjonalnie - warto mieć przy sobie kilka wcześniej przygotowanych druczków "zgody na publikację wizerunku". Oszczędza to wiele czasu. Z racji tego - przygotowałem wzór (#pdf) zgodnie obowiązującym polskim prawem (Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych (z późniejszymi zmianami i uwzględnieniem dyrektyw Wspólnot Europejskich #link).
Zalety rozwiązania: lepszy papier w ręku niż deklaracja ustna.













