BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

WD TV Live – test

Od czego by tu zacząć. Może od tego, że nie będzie zdjęć. Bo wszystkie takie same.

Wtf?

W całej zabawie chodzi o to by oglądać filmy (między innymi w formacie .mkv) w jak najlepszej jakości, a co za tym idzie w full rate. Oczywiście samo urządzenie daje więcej możliwości – możemy słuchać muzyki, oglądać zdjęcia. Wszystko dzięki zamontowanym portom USB oraz kontrolerowi Ethernetu (możliwość podłączenia kabla sieciowego lub modemu bezprzewodowego wifi). Sama sieć działa idealnie. To znaczy nie wiesza całego Internetu (jak to ma się w przypadku tanich obudów sieciowych dedykowanych do dysków twardych).

Kupując to urządzonko:

  • Nie wiedziałem że jest aż tak małe i lekkie.
  • Nie byłem co do niego przekonany.
  • Chciałem odtwarzać pliki z laptopa / PC bez użyciu kabli na swoim kinie domowym [#1 i #2].
  • Posiadać za pośrednictwem zewnętrznego dysku sieciowego multimedialną bazę plików via kino domowe (jeszcze się nie dorobiłem).

Teraz już wiem (po 2 tygodniach użytkowania) że warto.  Urządzenie jak najbardziej spełnia wszystkie zadania które w nim pokładałem (pokładam). Dodatkowo producent daje nam następujące możliwości:

  • Odtwarzanie filmików z Youtube.com (w HD, szybkie buforowanie)/
  • Poruszanie się po serwisie Flickr.com
  • Słuchanie stacji radiowych z całego świata dzięki serwisowi Live365.com (5 dni konto Pro)
  • Obsługę Pandory (niestety dla Polski don’t available)
  • Częste aktualizacje oprogramowanie mające na celu zwiększenie funkcjonalności (ostatnia w grudniu)
  • Dopuszczenie niezależnych programistów do procesu tworzenia nieoficjalnych firmware (uwolnione oprogramowanie, liczę że w najbliższym czasie rozwinięta zostanie lista obsługiwanych serwisów internetowych).
  • Można sparować urządzenie z pilotem uniwersalnym Logitech Harmony
  • HDMI i Ethernet (co do tego pierwszego to oczywiście staje się to już powoli standardem).
  • Dołączone kable (za wyjątkiem przewodu HDMI).

Do minusów takiego rozwiązania należą:

  • Przy logowaniu do Youtube.com WD TV Live traci stabilność i następuje restart (pozostaje tylko możliwość oglądania, bez możliwości oznaczania ulubionych filmów),
  • Mimo wyłączonego urządzenia pilotem urządzenie nadal się grzeje (dziwny tryb stand by)
  • Brak obsługi napisów w formacie txt (wymysł polski)
  • Pilot oryginalny nie ma regulacji głośności (przy moim Logitech Harmony mogę już ściszać / zwiększać głośność  – ale tylko na ampli tunerze / TV)
  • Wirtualna klawiatura (strasznie wolno to idzie)
  • Opóźniona reakcja na przycisk pilota (może uda mi się to później poprawić edytując konfiguracje Logitech Harmony). W innym wypadku nie ma takiej opcji.

Wideo:

4 komentarze

  1. Ja zastanawiam się nad EGreat EG-M34A – ma port SATA i chłodzenie pasywne, jedyny mankament jaki na razie widzę to brak wyświetlacza LCD

  2. a to widze Kayo celujesz w wyższą półkę a’la popcorn z możliwością włożenia dysku 2,5″ lub 3,5″. No to trzeba by się liczyć z 800zł za dobry sprzęt.

    widze ze egreat ma bardziej rozbudowane oprogramowanie tzn. więcej serwisów internetowych. Kwestia tego czy dalej rozwijają soft. bo jak tak to za 170$ może się opłacać.

    ciekawe rozwiązali to podłączenie sata

  3. egreat 43 to praktycznie popcorn ale bez kieszeni na dysk, ztcw i wyczytalem to WD moze miec poklatkowe wyswietlanie filmow full hd

  4. Najlepszy jest Asus O!Play

Skomentuj.