Od stripteaserki po GPW
Całe środowisko inwestorów giełdowych aż huczy. Media poinformowały o brawurowym zatrzymaniu przez CBA znanej aktorki (hm nie wiedziałem że jest znana, nie grała przecież w „M jak Miłość”, tylko w podrzędnej „Plebani”) Weroniki Marczuk – Pazury. Z ciekawości nawet postanowiłem przeczytać jej krótką, lecz treściwą biografie.
Kariera, nie powiem – interesująca. W zacnym, amerykańskim stylu. Od streaptiserki po członka i prezesa zarządu spółki WSEInfoengine. Fakt faktem prezesurę sprawowała zaledwie „kilka dni”, ale trzeba przyznać że stanowisko objęła z wielkim impetem.
Według nieoficjalnych informacji "Dziennika Gazety Prawnej", była żona Cezarego Pazury, miała zaoferować, że za pieniądze pomoże kupić WNT. To państwowe wydawnictwo zostało wyznaczone do prywatyzacji przez ministra skarbu pod koniec kwietnia. Miesiąc temu zdecydowano, że będzie prywatyzowane w drodze publicznej aukcji.
Opuściła je (stanowisko) zaledwie też na solidnej glebie w otoczeniu agentów CBA. Czytając tę całą historię, dodawszy do tego jej bujną historię życiową (ukraińskie pochodzenie, striptease, prace w hotelach, ślub z Cezarym, zmianę imienia, aktorstwo, you can Dance, studia radcowskie i prezesurę) nasuwa się jedno na usta „Polska dla Polaków”, lecz tego nie powiem, gdyż nie jest to poprawne politycznie (sic!). Jednym słowem farsa i cyrk.
Znów mamy wakat, radzę władzom GPW znaleźć kogoś bardziej odpowiedniego na stanowisko. O nieskazitelnej i poszanowanej opinii. Może ja?
Textile i Markdown
Admini Jogger.pl: Aby usunąć markdown wpiszcie w edytorze notatek i opublikujcie następujący ciąg znaków: 42304922092727027261. Jest to tajemny kod uzyskany od administratorów. Wyłącza on także buttony formatujące komentarz na znaczniki textile. Co też uczyniłem w komentarzach.
Ideał mężczyzny
Mężczyzna jest ideałem w mniemaniu kobiet gdy posiada wyższe wykształcenie. Czyli jest wysoki, ma 2 metry wzrostu i gruby portfel.
Cóż może być piękniejszego
Cóż może być piękniejszego - chodzę, nie potrzebuje od nikogo nic, nie jestem ciężarem dla nikogo, mam wspaniałą rodzinę, jestem szanowany... Cóż może być piękniejszego.
Walenty Komarek, były ratownik górniczy
Za: Discovery historia "Zawsze idziemy po żywego" [film].
Serbia
Boskie wschody słońca, świetne kanapki Kahuna i długie kolejki na granicy. Ot co (nie)podobało mi się w Serbii.
Za to Belgrad robi makabryczne wrażenie. Momentami Śląsk, momentami nowoczesny Paryż. Dwa oblicza miasta. Ogólnie rzecz biorąc nic ciekawego. Chyba, że - jako relikt wojny. Ludzie tylko jacyś tacy zadowoleni. Z olewczym grymasem na ustach.
Mentalność polskiego społeczeństwa
Jest taki portal, jedyny w swoim rodzaju, gdzie socjolodzy i statystycy mają idealną baze badawczą. Wręcz grupę reprezentatywną. Na tym portalu widać świetnie niektóre prawidłowości rządzące umysłami Polaków. To tam krzyczano - nie dla Naszej Klasy Fotka.pl, to tam krzyczano - nie nie chce NK bo to obciach, nie nie chce śledzika itd. Udowadnia to jedno [przy założeniu że NK jest grupą reprezentatywną] - polskie społeczeństwo jest otępiałe. Brakuje ludziom otwarcia na nowości, interakcje społeczną. Mówimy tutaj o najprostszych narzędziach webowych. Minimalne IQ potrzebne do używania śledzika, blipa itd na poziomie dziecka przedszkolnego. Strach pomyśleć o życiu tych ludzi. Ale co tam - w końcu wszyscy są fajni, szaleni, przyjacielscy i co najważniejsze - mają 700 znajomych w profilu.
Kiedyś rozesłałem zaproszenia do blip.pl. W odpowiedzi otrzymałem "milion wiadomości" pt.
Po co mi to gówno?
Wniosek: Przyszłość w młodym pokoleniu. Hej!
Jak coś mi się nie przydaję to nie krzyczę na lewo i prawo. Po prostu z tego nie korzystam. Zamiast kwitować inteligentnym "buahaha" radzę zajrzeć do takich portali jak Facebook czy Twitter. Ilość użytkowników korzystających z tego rodzaju narzędzi i "śledzików" jest zdumiewająca.
♫ Ploutarxos Giannis - To Fonazo











