Sie macie ludzie
Rysiek umarł w bardzo dobrym okresie. 5 lat po 89 roku. W Polsce są zupełnie inne warunki gospodarcze, Powstają wielkie firmy fonograficzne, te mastersy, które skupiają cały drobny przemysł muzyczny, zaczyna się glajsza, zaczyna się robić z tego co Rysiek kochał, z takiej cyganeryjnej branży nagle robi się przemysł i biuro. Zaczynają rządzić menedżerowie wielkich przedsiębiorstw, księgowi, spece od Public Relations, marketingu. Czy ktoś kto chociaż raz w życiu widział Riedla na scenie jest w stanie sobie go wyobrazić na tak zwanej profesjonalnej presturze bo jest wydanie nowej płyty, trzeba odwiedzić ileś tam redakcji, szczerzyć się i odpowiadać na mądrzejsze i głupsze pytania dziennikarzy? Czy jest ktoś w stanie wyobrazić sobie Riedla prezentowanego z tej okazji na okładce kolorowego, damskiego czasopisma jak opowiada rzewne androny o tym jak kupił sobie nowego Harleya? Ja osobiście sobie tego nie wyobrażam.
"Sie macie ludzie" / Jerzy Linder
Taka prawda... I co zrobisz. Nic nie zrobisz. Dla pieniędzy wszystko.
Burza
Do dziś słychać echa ostatniej nawałnicy. Wiele miast i miejscowości dostało po dupie. Sam widziałem przez okno jak piorun strzelił sobie w coś daleko. I zonk... cisza.
Dzień później nastała sielnkowo-obłoczkowa pogoda:
Jak gdyby nic takiego się nie stało...
Paintball Kalisz cz. 2
Tak jak obiecałem, daje kolejne fotki z rozgrywki paintballa nad zalewem murowaniec niedaleko Kalisza.
Było kilka siniaków. Tak czy siak warto było pobiegać sobie, ubrudzić troche kombinezon i zdjąć kilku znajomych strzałem między oczy.
Jakby ktoś chciał sobie postrzelać to polecam Paintball w Kaliszu.
Mechanizm zegarowy kaliskiego ratusza
Zainstalowany został w 1925 roku i zaopatrzony jest w zachowaną do dzisiaj, tabliczkę świadczącą o obfitości dawnych mieszkańców naszego miasta: "Ufundowany przez prezydenta Mieczysława Szarrasa i ławnika Zygmunta Grossa ze składek mieszkańców Kalisza".
Zegar ten zbudował Rafał Władysław Stilter. Zobowiązał się jednocześnie, że dopóki w rodzinie Stilterów będzie zegarmistrz, dopóty zegar ten będzie konserwowany i naprawiany bezpłatnie. Wola ofiarodawcy jest wypełniana do dnia dzisiejszego. Rodzinnego zegara dogląda obecnie wnuk Rafała Władysława - Ryszard. Mimo sporych kosztów, robi to bez zniecierpliwienia bowiem jak sam twierdzi, wola dziadka jest dla niego święta.
Jak na tamte czasy zegar był jednym z najnowocześniejszych. Zaprojektowany przez firmę J.F. Weule Bockenem. Wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 1 KM, dzięki któremu, codziennie o 10 rano, sam automatycznie się nakręca. Tarcza zegara ma trzy metry średnicy, wskazówki ważą po 12 kilogramów, wahadło 35, a największe koło zębate 50 kilogramów. Mechanizm rozdzielczy wskazówek na tarczach jest czterostronny. Mimo upływu wielu lat zegar nadal wykazuje nadzwyczajną wręcz dokładność. Odchylenia miesięczne nie przekraczają jednej minuty.
Drosera Capensis vol. 1
... zawitała do mojego pokoju.
Rosiczka powinna się przyjąć. Na razie przesadzona. Torf spija wodę (mam nadzieję). Czekam na pierwsze wabiki na liściach. Wtedy dostanie swój pierwszy posiłek.
Suburbia Kalisza
... czyli Szczypiorno.
... i nawet kibitki były:
A na końcu prawie się zgubiliśmy w otchłani zboża, trawy, wzgórków i pagórków.
Pstro w głowie
Fragment wywiadu z Arturem Borucem:
Szantażowanie, granie na uczuciach. Chociażby takich jak wiadomość od żony, że nie zobaczę więcej swojego syna. Ona wychodzi z założenia, że jest poszkodowana, i jej jedynym zajęciem jest zepsucie mi życia. Skończyła psychologię i wie, w jaką uderzyć strunę, by nagle wszystko przestało mieć sens. Chociaż gdyby była prawdziwym psychologiem, na pewno wiedziałaby, że nie może tak się zachowywać, bo niszczy w ten sposób także nasze dziecko. Mogę też zdementować, że jestem po rozwodzie. Nie jestem. Tak samo, jak nieprawdą jest, że to ja ją zostawiłem, bo zakochałem się w innej kobiecie. Kasia wyprowadziła się pierwsza, przed mistrzostwami Europy, powiedziała, że ma dość takiego życia. Zresztą rozstawaliśmy się już dwa razy wcześniej. W szpitalu przy narodzinach Alexa rozpłakałem się ze szczęścia, myślałem, że będę mógł się z nim normalnie widywać. Podzieliliśmy majątek, dałem żonie naprawdę dużo, choćby pięć mieszkań w Warszawie. Obiecała mi rozwód, ale później z wszystkiego się wycofała. Polskie prawo jest takie, że jeśli w rodzinie jest małe dziecko, to nie dostanie się rozwodu, gdy moja żona powie w sądzie, że mnie kocha. Jedyne, czego w życiu żałuję, to tego, że się ożeniłem. Miałem 21 lat i pstro w głowie - wyznał polski bramkarz występujący w Celticu Glasgow.
Przypomniała mi się taka jedna, co w sierpniu w wieku 20 lat wychodzi za mąż. Jaki to staż? No żebym to ja wiedział...









