iPhone + kubek Starbucksa = lans
No comment... nie wiedziałem tylko jaki jest symbol lansu. Niech to będzie pusta blachara.
Polska - Brazylia / Łódź / Liga światowa
Niestety 0:3. Impreza i doping jak to na prawdziwych polskich kibiców przystało. Kilka znajomych twarzy się widziało. Studio Polsat Sport odwiedzone. Dzisiejszy dzień zaliczam do tych udanych. W kalendarzyku odhaczone...
Btw. Hale niezłą postawili.

Wszystkie fotki na Flickr.
Wyścig szczurów
Przeprowadziłem długą rozmowę na Gtalku o dyplomach, studiach i takich tam pierdołach. Wniosek jaki mi się nasunął po takim owocnym gaworzeniu jest taki, iż żałosnym jest robienie kolejnego kierunku, kursu, papierka tylko dla idei samej w sobie.
Ktoś kiedyś rzekł:
Teraz magistra mają wszyscy. Trzeba mieć dwa kierunki, języki.
Wtedy byłem jeszcze leszczem. Nie wiedziałem, że to bullshit. Nie wiedziałem, że często ludzie mają 2 tony siana w głowie w parze z 2 kierunkami w gratisie.
Jak dla mnie można się chwalić n kierunkami i dyplomami. Pytanie tylko – co z tego wynika? Według mnie nic nadzwyczajnego. Otóż uważam że tak jak 40 lat temu ważna była zawodówka, 20 lat temu wyższe wykształcenie, to od powiedzmy 10 laty nie jest ważne nic co ma w sobie stempel jakiejkolwiek uczelni.. Tak jak w matematyce mawia się, iż jest warunek konieczny i wystarczający. Sam papier pomaga. Jest on warunkiem może i koniecznym, ale nie wystarczającym.
Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że naprawdę zdolni, z głową na karku mają szanse na całkiem przyzwoite pieniądze. Nie mają oni często 2 kierunków i 5 języków obcych. W zamian za to posiadają zdolność logicznego myślenia, kreatywność, innowacyjne podejście do spraw życia codziennego, wizje itd. Można naprawdę wymieniać w nieskończoność. Z pewnością jest ono z goła inne od tego książkowego.
Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy z pewnością są rozmowy rekrutacyjne PricewaterhouseCoopers. Wykształcenie jest ważne, wiedza również. Natomiast nie posiadając określonych zdolności (które ujawniają się podczas specjalnych testów) nie ma się szansy na pracę w tej korporacji.
Sam byłem na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Mimo, że część z nich była wpajaniem marzeń. To wyniosłem z nich jedną ważna rzecz – dyplom jest ważny do momentu wejścia na rozmowę rekrutacyjną. Potem stan rzeczy weryfikuje życie… I całe szczęście.
Wniosek: Bądź bardzo dobry w 1 rzeczy, zamiast być średnim w 5
Definicja studenta
Definicja studenta: osoba która przez 5 lat spożywa jedzenie z puszki i przez reszte życia jest zadłużona.
Dla idiotów
Ciekawe czy klienci Media Markt zastanawiali się czemu na stronie firmowej nie można uzyskać informacji o cenie danego produktu? Mnie to zastanowiło. Z obserwacji mogę powiedzieć tylko tyle:
- Produkty z gazetki mogą być tańsze
- Produkty z wyszukiwarki i pozostałej oferty MM co najmniej o 10-15% droższe niż w Internecie
Taka mała cenzura ze strony Media Markt w myśl zasady "nieświadomy klient, to klient nabity w butelkę". Oczywiście bazujemy na efekcie braku porównania z konkurencją.
Przypadek nr. 2 - biorąc za przykład badania nad ludzkim mózgiem, żaden umysł człowieka nie zna słowa "nie". Aby czegoś nie zrobić trzeba najpierw to zwizualizować a potem wewnętrznie zanegować. Stąd hasło "nie dla idiotów" przeradza się w "dla idiotów" z wewnętrzną negacją, grą słów i wyparciem w tle - "nie jestem idiotą, to nie prawda".
Sprawdźcie sami: zapytajcie klienta Media Markt czy jest idiotą?
Google szpieg
Jaja jak berety. Mamy Gmaila grupowego gdzie prowadzimy wymianę informacji o sesji, zaliczeniach, notatkach itd. Okazuje się że poniektórzy padli ofiarą wyszukiwarki Google.
Jeżeli posiadamy konto Gmail, automatycznie jesteśmy zalogowani do wyszukiwarki i domyślnie jest rejestrowana historia. Przejrzawszy wyniki od 24 listopada natknąłem się na kilka perełek.
Stworzyłem swoisty portret psychologiczny: Uwielbia serwisy plotkowe, jest lekomanem z hemoroidami podczas diety, owrzodzeniem żołądka i problemem jelitowym. Mimo, że stosuje nowoczesną antykoncepcję spodziewa się dziecka z powodu zapłodnienia w wannie, ogląda również filmy porno, uwielbia szybkie motocykle, chce się zabić, musi pohamować popęd płciowy, kocha rachunkowość, posiada zbyt małe stopy i dużego penisa, przegrzewającego się laptopa i wiecznie rozłączający Internet, dba o siebie, często ogląda TV, zwłaszcza piłkę nożną i relacje Jacka Gmocha z patykiem, słucha muzyki z reklam, czuje się samotny, stąd poszukuje ogłoszeń matrymonialnych, uwielbia grzybobrania, chce wyglądać starzej, inwestuje w przenośne stacje benzynowe, pragnie przebaczenia z powodu poczucia winy.
Ubaw jak nigdy. Kilka godzin kwiczenia i leżenia na podłodze. Spaliłem trochę kalorii.
Wniosek: Nikt nie jest anonimowy w Internecie
Kontrola
Kontrolujesz dług, kontrolujesz wszystko.
Powiedzenie które sprawdza się często, a w szczególności w sprawach ekonomicznych.
Długi wywołują konflikty. Gdy powstaje dług, powstaje konflikt.
Nie lubię posiadać zobowiązań wobec osób trzecich, drugich także. Staram się oddawać skrupulatnie swoje długi. Nawet te kilku złotowe.
Główną zasadą by nie mieć długów powinno być "nie pożyczaj", kolejną "inwestuj za swoje", a następną "jeżeli już musisz pożyczyć oddawaj w terminie". Ta ostatnia dziwnie kojarzy się z terminem spłaty karty kredytowej. Tak też powstają długi, a raczej pułapka zadłużeniowa.
A gdy już komuś to nie wyjdzie i wywołał konflikt, pozostaje tylko Instytut Oszczędzania i ich złote myśli... heh
Wakacje
No to mogę osobiście ogłosić wszem i wobec, że są już wakacje.
Od teraz będę raczyć się zimnym piwem, leżeć i odpoczywać.
♫ Big Day - W dzień gorącego lata
Wniosek: Relax take it easy


