iPhone + kubek Starbucksa = lans
No comment... nie wiedziałem tylko jaki jest symbol lansu. Niech to będzie pusta blachara.
30 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Polska - Brazylia / Łódź / Liga światowa
Niestety 0:3. Impreza i doping jak to na prawdziwych polskich kibiców przystało. Kilka znajomych twarzy się widziało. Studio Polsat Sport odwiedzone. Dzisiejszy dzień zaliczam do tych udanych. W kalendarzyku odhaczone...
Btw. Hale niezłą postawili.

Wszystkie fotki na Flickr.
3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
10 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
5 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wyścig szczurów
Przeprowadziłem długą rozmowę na Gtalku o dyplomach, studiach i takich tam pierdołach. Wniosek jaki mi się nasunął po takim owocnym gaworzeniu jest taki, iż żałosnym jest robienie kolejnego kierunku, kursu, papierka tylko dla idei samej w sobie.
Ktoś kiedyś rzekł:
Teraz magistra mają wszyscy. Trzeba mieć dwa kierunki, języki.
Wtedy byłem jeszcze leszczem. Nie wiedziałem, że to bullshit. Nie wiedziałem, że często ludzie mają 2 tony siana w głowie w parze z 2 kierunkami w gratisie.
Jak dla mnie można się chwalić n kierunkami i dyplomami. Pytanie tylko – co z tego wynika? Według mnie nic nadzwyczajnego. Otóż uważam że tak jak 40 lat temu ważna była zawodówka, 20 lat temu wyższe wykształcenie, to od powiedzmy 10 laty nie jest ważne nic co ma w sobie stempel jakiejkolwiek uczelni.. Tak jak w matematyce mawia się, iż jest warunek konieczny i wystarczający. Sam papier pomaga. Jest on warunkiem może i koniecznym, ale nie wystarczającym.
Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że naprawdę zdolni, z głową na karku mają szanse na całkiem przyzwoite pieniądze. Nie mają oni często 2 kierunków i 5 języków obcych. W zamian za to posiadają zdolność logicznego myślenia, kreatywność, innowacyjne podejście do spraw życia codziennego, wizje itd. Można naprawdę wymieniać w nieskończoność. Z pewnością jest ono z goła inne od tego książkowego.
Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy z pewnością są rozmowy rekrutacyjne PricewaterhouseCoopers. Wykształcenie jest ważne, wiedza również. Natomiast nie posiadając określonych zdolności (które ujawniają się podczas specjalnych testów) nie ma się szansy na pracę w tej korporacji.
Sam byłem na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Mimo, że część z nich była wpajaniem marzeń. To wyniosłem z nich jedną ważna rzecz – dyplom jest ważny do momentu wejścia na rozmowę rekrutacyjną. Potem stan rzeczy weryfikuje życie… I całe szczęście.
Wniosek: Bądź bardzo dobry w 1 rzeczy, zamiast być średnim w 5
16 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Definicja studenta
Definicja studenta: osoba która przez 5 lat spożywa jedzenie z puszki i przez reszte życia jest zadłużona.
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dla idiotów
Ciekawe czy klienci Media Markt zastanawiali się czemu na stronie firmowej nie można uzyskać informacji o cenie danego produktu? Mnie to zastanowiło. Z obserwacji mogę powiedzieć tylko tyle:
- Produkty z gazetki mogą być tańsze
- Produkty z wyszukiwarki i pozostałej oferty MM co najmniej o 10-15% droższe niż w Internecie
Taka mała cenzura ze strony Media Markt w myśl zasady "nieświadomy klient, to klient nabity w butelkę". Oczywiście bazujemy na efekcie braku porównania z konkurencją.
Przypadek nr. 2 - biorąc za przykład badania nad ludzkim mózgiem, żaden umysł człowieka nie zna słowa "nie". Aby czegoś nie zrobić trzeba najpierw to zwizualizować a potem wewnętrznie zanegować. Stąd hasło "nie dla idiotów" przeradza się w "dla idiotów" z wewnętrzną negacją, grą słów i wyparciem w tle - "nie jestem idiotą, to nie prawda".
Sprawdźcie sami: zapytajcie klienta Media Markt czy jest idiotą?
8 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Google szpieg
Jaja jak berety. Mamy Gmaila grupowego gdzie prowadzimy wymianę informacji o sesji, zaliczeniach, notatkach itd. Okazuje się że poniektórzy padli ofiarą wyszukiwarki Google.
Jeżeli posiadamy konto Gmail, automatycznie jesteśmy zalogowani do wyszukiwarki i domyślnie jest rejestrowana historia. Przejrzawszy wyniki od 24 listopada natknąłem się na kilka perełek.
Stworzyłem swoisty portret psychologiczny: Uwielbia serwisy plotkowe, jest lekomanem z hemoroidami podczas diety, owrzodzeniem żołądka i problemem jelitowym. Mimo, że stosuje nowoczesną antykoncepcję spodziewa się dziecka z powodu zapłodnienia w wannie, ogląda również filmy porno, uwielbia szybkie motocykle, chce się zabić, musi pohamować popęd płciowy, kocha rachunkowość, posiada zbyt małe stopy i dużego penisa, przegrzewającego się laptopa i wiecznie rozłączający Internet, dba o siebie, często ogląda TV, zwłaszcza piłkę nożną i relacje Jacka Gmocha z patykiem, słucha muzyki z reklam, czuje się samotny, stąd poszukuje ogłoszeń matrymonialnych, uwielbia grzybobrania, chce wyglądać starzej, inwestuje w przenośne stacje benzynowe, pragnie przebaczenia z powodu poczucia winy.
Ubaw jak nigdy. Kilka godzin kwiczenia i leżenia na podłodze. Spaliłem trochę kalorii.
Wniosek: Nikt nie jest anonimowy w Internecie
15 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Kontrola
Kontrolujesz dług, kontrolujesz wszystko.
Powiedzenie które sprawdza się często, a w szczególności w sprawach ekonomicznych.
Długi wywołują konflikty. Gdy powstaje dług, powstaje konflikt.
Nie lubię posiadać zobowiązań wobec osób trzecich, drugich także. Staram się oddawać skrupulatnie swoje długi. Nawet te kilku złotowe.
Główną zasadą by nie mieć długów powinno być "nie pożyczaj", kolejną "inwestuj za swoje", a następną "jeżeli już musisz pożyczyć oddawaj w terminie". Ta ostatnia dziwnie kojarzy się z terminem spłaty karty kredytowej. Tak też powstają długi, a raczej pułapka zadłużeniowa.
A gdy już komuś to nie wyjdzie i wywołał konflikt, pozostaje tylko Instytut Oszczędzania i ich złote myśli... heh
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Wakacje
No to mogę osobiście ogłosić wszem i wobec, że są już wakacje.
Od teraz będę raczyć się zimnym piwem, leżeć i odpoczywać.
♫ Big Day - W dzień gorącego lata
Wniosek: Relax take it easy
2 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Szyszką w łeb
Jak dwadzieścia trzy lata sikam do kibla w cel, dziś prawie spudłowałem.
Chyba się Pan pomylił. W taki sposób, to sobie Pan może pisać do kolegów.
Takiego tekstu dawno nie słyszałem. Chwilo jeszcze czuję się zastraszony. Cały się trzęsę. Serce bije jak oszalałe. Straciłem szacunek do samego siebie. Straciłem również umiejętność analizy i oceny rzeczywistości. Już nie wiem kto jest moim kolegą, a kto koleżanką?
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Dlaczego nie głosowałem
Jedni mówią „Idę głosować, dlatego, że chcę mieć wybór”, ale tak naprawdę nie było wyboru.
„Ode mnie zależy, kto będzie mnie reprezentował” – nie chce by mnie reprezentował ktoś, o kim nic nie wiem.
„Głos jest zbyt cenny by go marnować” – to mógłby ktoś zapłacić za udzielenie głosu na obojętnie kogo. I wcale nie jest to głupie
„Chce by było lepiej” – a mi jest tu dobrze
„Trzeba zmieniać świat na lepsze” - jak bardzo naiwnym trzeba być by w to wierzyć?
„Chce mieć swojego człowieka w euro parlamencie” – głos jest anonimowy, szanse są znikome aby załatwić indywidualnie sprawę w euro parlamencie. Zresztą po co to komu
„Głosuję bo jestem patriotą” – w gruncie rzeczy UE nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Bardzo by chciała, ale nie ma.
„Na poziomie europejskim zapada większość, bo 40 do 70 % decyzji w sferze rolnictwa, przemysłu, administracji, edukacji i mają one wielki wpływ na nasze życie, życie naszego kraju” – a więc gdzie ten patriotyzm. Wynikałoby z tego, że polski sejm i senat jest zupełnie niepotrzebny. Wystarczy parlament europejski
„Przez tyle lat żyliśmy w komunizmie i walczyliśmy o prawa, o demokrację, o to, żeby móc głosować. Teraz, 20 lat później, mamy taką możliwość nie tylko na poziomie regionalnym i krajowym, ale teraz na europejskim” – z deszczu pod rynnę? Czasami wiele rzeczy w europie przypomina mi komunizm, mimo że go tak naprawdę nie znałem.
„Głosuję by nie dać szansy populistom” – na tym polega demokracja i grupa reprezentatywna. Im więcej osób pójdzie do urn, tym więcej głosów dostaną populiści.
„Głosuję na człowieka, któremu ufam” – dopóki nie będzie jednomandatowych okręgów wyborczych każdy oddany głos na zaufanego kandydata w magiczny sposób trafia do jednego wora, a co za tym idzie, każdy głosuje i tak na jedną, dwie, osoby z listy danej partii.
„Głosuję bo chce mieć prawo komentowania wydarzeń politycznych” – głosowałem w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Idąc tym tokiem myślenia nie posiadam prawa komentowania polityki UE. Idąc dalej, w tych wyborach, w których uczestniczyłem brało udział wielu aktualnych eurodeputowanych, byłych posłów na których nie głosowałem.
A tak naprawdę, chyba sami widzicie że to puste slogany. Wieje nimi na kilometr. Szczerze to one mi zbytnio nie przeszkadzają. Ludzie ich potrzebują. Potrzebują motywacji, dodatkowej siły, która zaprowadzi ich za rączkę do urn. Mnie nie zaprowadziła. Po prostu nie chciało mi się tam iść. Nie znam ani jednego kandydata. I przede wszystkim nie było ładnych kandydatek, takich jak we Włoszech.
Niektórzy powinni zrozumieć, ze Europa do nich nie przyjdzie jeżeli sami do niej nie pójdą. To samo tyczy się również frekwencji w wyborach, kandydatów i tego co oferują swoim wyborcom… Cokolwiek to znaczy
15 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Soldier of Fortune na żywo
... czyli paintball nad murowańcem koło Kalisza.
♫ Faithless - Insomnia
Wniosek: Pomaluj świat na żółto i na niebiesko
6 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Zakopower symfonicznie
Koncert Zakopower pod niebem z cyklu "Filharmonia nie gryzie". Wszystko to przy udziale Filharmonii Kaliskiej.

3 komentarze
Blipnij
Udostępnij
Buzz
4 czerwca 1989
4 czerwca 1989 roku obalono w Polsce komunizm niczym flaszkę wódki na święta.
* na zdjęciu ja we wakacje '89. Już w wolnej Polsce...
9 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
I jak tu nie wygrać
Za łatwe robią te gry flash. Znów jestem pierwszy w grze Karolkowej 49.
Ipod czeka czeka na Kovala.
Wniosek: Wszystkie konkursy moje
14 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Przypuszczam że wątpie
Czasem przychodzi mi przypuszczać i zwątpić, czasem przypuszczać i wątpić. Ale najgorsze jest ciągle wątpić w ludzi i liczyć że nagle obudzą się z wiosennego snu.
Nic więcej, tylko kolejne stracone 10 sekund życia. Wankers!
1 komentarz
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Jak stać się ofiarą kart sim, telefonów i bankowości elektronicznej
Wystarczy jechać autobusem i położyć telefon na siedzeniu. Poczekać jak autobus zacznie ostro hamować. W ten czas telefon „poleci” migiem kilka rzędów siedzeń po podłodze do przodu. Lot będzie przypominał skok Adama Małysza na skoczni mamuciej w Planicy.
Następnie wystarczy wysłać 2 smsy i poczekać jak padnie karta SIM. Bezpowrotnie.
By stać się ofiarą bankowości elektronicznej należy posiadać konto internetowe w banku (może być mBank) a następnie mieć ustawione przesyłanie haseł jednorazowych za pomocą smsów.
Zmiany takiej jak na ironie nie można dokonać za pośrednictwem konta w Internecie. Należy zadzwonić do pracownika infolinii. Aby móc z nim porozmawiać należy podać telekod (w celu identyfikacji tożsamości). Owy telekod należy zapisać w telefonie by zawsze mieć go przy sobie. Telefon (najlepiej Sony Ericsson k800i) musi mieć, a raczej posiadać brak funkcji uruchamiania bez karty SIM.
W ten sposób mając takie szczęście by splot nieprzewidywalnych i złych wydarzeń potoczył się w ten sposób, zafundujemy sobie powtórkę z mojej rozrywki. Polecam.
Pikanterii dodaje fakt iż chciałem dokonać wczoraj zleceń zakupu akcji. Niestety potrzebne do tego jest hasło smsowe lub telekod (do dyspozycji telefonicznych). Telefon milczał. Mnie natomiast robiło się gorąco na widok uciekającycg procentów z notowań ciągłych.
♫ Buldog - Policja
Wniosek: Elektronika zawodzi. Skutki mogą być większe niż myślisz
27 komentarzy
Blipnij
Udostępnij
Buzz
Historyczny moment na polskiej giełdzie
Stary niedźwiedź mocno śpi, stary niedźwiedź mocno śpi,
my sie go boimy, na palcach chodzimy,
jak sie zbudzi to nas zje, jak się zbudzi, to nas zje.
Wczoraj byliśmy świadkami historycznego momentu. Pierwszy raz od stycznia pokonaliśmy punkt 1900 punktów na wig20. $$$$ lecą.
♫ Advance Patrol - Siente La Musica
Wniosek: Piękny prezent na dzień dziecka

