BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Ekonomiści z Szamotuł

Ekonomiści z Szamotuł zaprotestowali. Powiedzieli we Warszawie "dość!". Ułożyli swój dekalog:

  1. Kryzys jest wasz, nie nasz.
  2. Nie będziemy płacić za wasz kryzys.
  3. Winni jesteście wy, a nie my.
  4. My ciężko robimy od rana, więc nam się należy.
  5. Należy nam się zawsze – nawet jak nie robimy, tylko protestujemy.
  6. Wyłączamy się deklaratywnie spod kryzysu.
  7. Uważamy, że kryzys można przezwyciężyć manifestacjami.
  8. Naszym lekarstwem na kryzys są listy żądań.
  9. Im więcej manifestacji – tym mniej kryzysu.
  10. Warszawiacy powinni cierpieć za naszą krzywdę.

Wszystko to zostało oprawione sprytnym hasłem Jana Kobuszewskiego

Chamstwu należy siem przeciwstawiać siłom i godnoźciom osobizdom

I kto by pomyślał że ekonomisty i zwionskowce posłużą się taką sprytną elokwencją. Tylko niech jeszcze załatwią sprawę tego deszczu. To byłoby super. Bo jak na razie w kalendarzu wiosna, a z nieba jesień.

Przepraszam jeśli kogoś uraziłem, ale po prostu nie lubię, wręcz nie cierpię gdy wmawia się ludziom coś co jest totalną bzdurą. Ba, unika odpowiedzialności. Uprawia tani populizm w imię bliżej mi nie znanych celów. Dotyczy to głównie górników, stoczniowców, hutników, nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek – grup społecznych które krzyczą najgłośniej. Niestety takie osoby zapominają o jednym, że:

Głośny krzyk objawem niesłuchania innych

Mało kto też wie o tym, że gdyby uniknąć w ostatnich latach pomocy publicznej dla głównych sektorów gospodarczych (górnictwo, hutnictwo, przemysł stoczniowy) który wyniósł około 400 mld złoty i nie przyniósł żadnych pozytywnych zmian (nadal te przedsiębiorstwa przynoszą straty) to możliwie byłoby wybudowanie (idąc najdroższą Kulczykową stawką) czterech tysięcy kilometrów autostrad. Prawda jest smutna. Ale to prawda.

7 komentarzy

  1. Rozumiem że twój tekst o 4tys km autostrad nie jest populizmem tanim, tylko drogim?

  2. Z Szamotuł? Toż to trzon programu oszołomów z PPP.

  3. A w czym to oszołomstwo jest większe od oszołomstwa PO/PiS/SLD/PSL/itp/itd?

  4. Jest. Bo pozostałe formacje przynajmniej starają się stwarzać wrażenie, jakoby za ich programem kryło się deczko rozumu. A PPP poziomem swej propagandy przebija dno den propagandy PRL.

  5. „Polska Partia Protestująca protestuje zawsze do końca.”
    Tak mi się przypomniało z „60 minut na godzinę”. Taka audycja tolerowana z lekką niecierpliwością przez miniony(?) ustrój polityczny.

  6. populizmem nie wieje. po prostu niczego nie obiecuje. w przypadku tych sektorów wiecznie się obiecuje bo to dobry elektorat a i tak są to pieniądze wyrzucone w błoto, straty, straty i jeszcze raz straty. suche fakty. Populizm rozumiem jako jakąś obietnicę, bardzo szczodrą obietnicę.

  7. I wężykiem, wężykiem. A jak…

Skomentuj.