BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Ryzyko banku a sprawy rodzinne

Jak się okazuje dla banków korzystniejsi (z perspektywy udzielanych kredytów) są małżonkowie niż rozwodnicy. Jeżeli się rozwodzisz – nie rób tego. Wybierz separację.

Lepiej mieć także 1 dziecko. Bank oblicza koszty przypadające na każde z posiadanych dzieci. Według finansistów od ryzyka – jeden darmozjad w rodzinie to optimum. W końcu ktoś później musi spłacać długi w przypadku niewypłacalności rodziców. Jestem ciekaw tylko dwóch rzeczy:

  • Jak się do tego ma statystyka mówiąca, że na każde małżeństwo w Polsce przypada 1,5 dziecka?
  • Co się dzieje w momencie gdy jedno dziecko je za dwóch?

Aby ograniczyć ryzyko związane z tym drugim zjawiskiem specjaliści w bankach powinni na drodze obserwacji rzeczywistości sprawdzać tuszę swoich klientów, nadając im w ten sposób punkty w skali binarnej. Liczba komórek tłuszczowych w organizmie człowieka jest stała. Jest także wysoko prawdopodobne, że tusza osób pulchnych przekłada się również na innych członków rodziny (geny, przyzwyczajenia żywieniowe, tryb życia).

3 komentarze

  1. Jak się do tego ma statystyka mówiąca, że na każde małżeństwo w Polsce przypada 1,5 dziecka?

    Nijak. Przecież jest różnica między światem „idealnym” który ktoś tam sobie uroi w swojej głowie a światem rzeczywistym.

  2. Jedno dziecko płodzimy własne, pozostałe pół dostajemy urzędowo. ;]

  3. Zrób jedno, połowę drugiego masz gratis 😀

Skomentuj.