BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Bajka o kupie

Bajkę przesłała mi Kasiula. Właściwie to nie wiem co powiedzieć. Chyba zaniemówiłem. To co zobaczyłem zburzyło moje tabu i światopogląd na temat kupy.

48 komentarzy

  1. nie mam „access’a”

  2. We’re sorry, but baphemot does not have access to this document.

    Oh noes!

    „Na szczęście” znajomy w pracy na wykopie już znalazł rano …
    http://www.wykop.pl/link/156878/ksiazka-dla-dzieci-o-kupie

  3. zaraz to naprawie

  4. a teraz dziala?

  5. Logo magazynu „Twoje Dziecko” na ostatniej stronie wydaje mi się doklejone. Fake? EDIT: niestety nie, przynajmniej jeśli chodzi o książkę.

  6. Teksty mają dosyć dużą kompresję dookoła co raczej sugeruje fejka ponad miarę.

  7. myślicie że az taki ostry fotomontaż? trzeba by poszukać tej autorki w necie i spr czy rzeczywiście taka książke napisała

  8. a jednak nie fejk – księgarnia

  9. Tracę wiarę w ludzkość …

  10. Ciekawe co zawieraja inne ksiazki… http://tnij.org/c2yu

  11. Dla dobra ludzkości zabierz uprawnienia do oglądania ego pliku:/

  12. Erm, poza paroma zbędnymi szczegółami nie widzę w tej książce nic złego i gorszącego. W prosty sposób przedstawia dzieciom jeden z naturalnych czynników człowieka. Naprawdę nie rozumiem Waszego oburzenia.

    Ciekaw jestem też tej książki o śmierci. Tak naprawdę mało który rodzic rozmawia z dziećmi na takie tematy więc to chyba dobrze, że powstają takie książki.

  13. Krupier: „z kupy można zbudować wieżowiec” klasyfikujesz jako zbędny szczegół, czy wiedzę codzienną? :>

  14. Zbędny szczegół właśnie. ;P Tak samo jak to ochlapanie kupą ludzi na przystanku. XD

  15. Bąki szczupaka <3

  16. Krupier: zbędny szczegół? Dzieciom trzeba wiedze przekazywać w sposób zabawny, nie stracą zainteresowania, wysłuchają z humorem i nie wyrosną na buraków, którzy całe życie chodzą do kibelka tylko na siku 😛

  17. moo: wg książki burak to roślinka, czyli tylko kupke umie zrobić 😀

  18. @radmen burak zabarwia kupe na czerwono

  19. ej, kupa to podstawa. nie ma sie co oszukiwać.
    nasza fizjologia
    nie mozna uwadac, że jej nie ma.
    Hahahahaha, przypomnhiało mi się. Kiedyś dowcipy krążyły, takie smieszne teksty że dziewczyny nie puszczają bąków :))))))))))))))))))
    pozdro

  20. Ale czy kupowy wieżowiec i inne „ciekawostki” to najlepszy sposób na edukację dzieci? Brakuje jeszcze gry edukacyjnej

  21. Muszę tego poszukać w bibliotece miejskiej.

    Delicious’d

  22. „Wiewióreczka mała w łazience siedziała,
    bo kupkę zrobić chciała.
    Gdy dzieci usłyszała, tak się spłoszyła,
    że na ziemię ją zrobiła
    i w kupkę nóżkę włożyła.”’
    Ten wierszyk może służyć za dyktando:D

  23. W szkole dla dzieci potłuczonych?

  24. W normalnej na pewno nikt by się nie odważył tego podyktować:)

  25. Czemu? Dzieci miałyby niezłą bekę. Uczyłyby się z przyjemnością, gdyby miały takie dyktanda!

  26. @flegmatyk i s-ka: a to Wasze [tu miał być pasujący jak ulał przymiotnik, ale jestem kurde negatywnie nacechowany kulturowo i mógłby zostać źle odebrany] myślenie nt. takiego kształtowania obrazu dziecięcego świata bierze się z rozmyślań przy kawusi, czy hm… autopsji? Pytam z czystej ciekawości.

  27. Tak, znam ten dowcip z muchą w sklepie. A bardziej merytorycznie?

  28. O kurczę, ja nie znam. Możesz powiedzieć?

    Czy byłbyś łaskaw rozwinąć łaskawie swoje pytanie, ponieważ nie mam zielonego pojęcia, o co masz do mnie pretensje? 😐

  29. Mucha w sklepie spożywczym: – Poproszę kupę. – Cooo??… – G***O.

    Nie, nie mam do Ciebie żadnych pretensji. Z czystej ciekawości po prostu usiłuję znaleźć coś, co sprawia, że Wam się ta książka podoba, a mi jakoś niespecjalnie.

  30. Fakt, że to jest tak głupie, że aż śmieszne?

    Poważnie, mam wrażenie, że zauważyłbyś dowcipu wtedy, gdyby ktoś postawił przed Tobą pięciometrowy, mrugający neon informujący o tym, z czym masz do czynienia.

    A dowcip raczej kiepski.

  31. Całkiem możliwe, całkiem możliwe. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko świat dokoła i chociażby niektóre wcześniejsze posty… chyba że to też były żarty, a ja znów się nie znam. Ale wbrew pozorom cieszę się, że żartowałeś.

    Dowcip taki se, nie przeczę.

  32. Książka nie jest głupia, jest po prostu dostosowana do poziomu dziecka. Mi tam nie przeszkadza i nie miałbym nic przeciwko, by moje dzieci to czytały.

    BTW, gdy byłem małym pacholęciem, to w „salonie” (czy też „dużym pokoju” aka pokoju gościnnym) umieściłem na stole popielniczkę wypełnioną z górką okazałą kupą (własnej produkcji). Zatknąłem w niej też świeczkę i mówiłem, że to torcik.

    Ponoć (wg. rodziców) byłem szalenie dumny z mojego dzieła.

    I co? I jajco, wyrosłem na normalnego, zdrowego faceta. Takiego, co to można mu rękę podać i na piwo/randkę wyskoczyć, nie podejrzewając niczego. O.

    Więc wieżowiec z kupy też nikomu krzywdy nie zrobi.

  33. Tak mi się przypomniało apropos 😉

    Zajączek mówi do niedźwiedzia: – Dzisiaj idę na imprezę. Jak wrócę mogę być lekko podpity, więc
    proszę nie bij mnie.
    Następnego dnia zajączek wstaje rano z łóżka, patrzy w lustro, a tam
    cała mordka obita. – Niedźwiedź! Przecież mówiłem ci żebyś mnie nie bil – mówi zajączek. – Wyzywałeś mnie od kutasów. Wytrzymałem. Wyzywałeś moją starą od
    kurew. Wytrzymałem. Nazwałeś mojego starego zmarszczonym kutasem.
    Wytrzymałem. Ale kiedy nasrałeś na środku pokoju, włożyłeś w to patyczki
    i powiedziałeś, że jeżyk dzisiaj śpi z nami – NIE WYTRZYMAŁEM!!!

  34. No 🙂 czuję się zaszczycona, btw. w mailu był mail do empiku, tam jest ta książka 🙂 są też inne ..Np Bajka o śmierci 😀 chyba trzeba by sie wybrac ..

  35. Kupa jest podstawą życia … hmmm autor nie mial jak zakonczyc?

  36. ale wrzuce jako bonus 🙂 do book project!!!

  37. nawet w gazetach o tym pisali artykuł w gazecie

  38. Wymiękłem! Koval co Ty czytasz? 😀

  39. autora poniosła wyobraźnia i to ostro hehe

  40. Ta kupcia trochę smaczna, bo ja ją jadł…m mniam, mniam, mniam…
    Ja mam na imię ,,Kupa” jakby co?!!!.Hi, Hi, Hi.

  41. jestem robienta, jak to się pisze, Odpiszcie!!!!!!!!!!!!

Skomentuj.