BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Mój idol – Kazimierz „Miś” Marcinkiewicz

Dzisiejszą relację na żywo rozpoczynamy z londyńskiej kawiarni. To tutaj notabene wybierał ze 125 gatunków kawy nijaki Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, bankowiec z zamiłowania, finansista. Także fizyk, nauczyciel i świetny kochanek. To nieprzeciętna osobowość, zarówno medialna jak i towarzyska. Jak każdy premier III i IV RP potrafi dobrze grać w piłkę nożną zwaną w zachodnich rejonach globu „soccer” czy także „piłka kopana”.

Kocha internet, prowadzi internetowego bloga, ma nieprzeciętne zdolności wkręcania żarówek i dyskontowania ciemności. Typowy ekonomista szkoły austriacko-neo-klasyczno-liberalnej. Ten cały miszmasz w połączeniu z konserwatyzmem i wyznawanymi wartościami chrześcijańskimi wskazuje nam, zwykłym Polakom, obywatelom Rzeczypospolitej swoisty wzór do naśladowania.

Uwielbia poezję. Swoją osobowością i autorytetem emanuje zewsząd. Sposobem bycia inspiruje zarówno miliony polaków jak i także swoje, bliskie otoczenie – kochaną Isabel, żonę Marię, do niedawna także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jego osobę można nazwać dwoma słowami – „przywódca duchowy„.

Inteligentny, potrafi dokonać swoistej syntezy myśli, o czym świadczy jego mimika twarzy. Także uwodzicielski. O jego podbojach miłosnych do dziś krążą legendy w londyńskich pubach. Podczas nocnych wojaży zdobywa liczne kontakty, w sortowni śmieci, banku Goldman Sachs, skąd koordynuje atak spekulacyjny na polskiego złotego.

Swoją londyńską, błyskotliwą karierę zawdzięczać może także dogłębnej znajomości języka angielskiego. Manifestuje ją na każdym kroku. Jego słynne „yes yes yes” pokazało, że języki obce nie są dla niego piętą achillesową. Te wszystkie fakty sprawiają, że jako dyżurny, polski londyńczyk jest przykładem godnym naśladowania, także przez tych, którzy swoją karierę rozpoczęli lub rozpoczynają na wyspach. Jest symbolem sukcesu oraz dalekosiężnego blichtru o którym marzy wielu młodych Polaków.

W swojej krótkiej biografii Kazimierza „Misia” Marcinkiewicza chciałbym dodać iż razem z Jolą Rutowicz tworzą prawdziwy obraz polskiej rzeczywistości, dążeń narodowościowych polaków do szczęścia, luksusu i dobrobytu. Ich ponadprzeciętna charyzma i osobowość skutecznie przeciera tory tym którzy mają zamiar wybrać podobną drogę. Drogę do raju. Raju który jest w zasięgu ręki, jak widać każdego z nas.

Zachęcam do posłuchania najnowszej piosenki Skiby o Kaziu i Isabel. Tekst dostępny tutaj.

Big Cyc – Izabel

3 komentarze

  1. Ostrożnie, bo jeszcze ktoś pomyśli, że w to wierzysz i jak się będziesz wtedy tłumaczył? 😛

  2. @anoriell mam nadzieje ze ironie czuć z daleka

  3. a jeszcze ta niedobra Izabel ciągle go porównuje z mężem Dydy Ohydy;) (za RMF:P)

Skomentuj.