Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę są bezwstydnymi kłamstwami...

31 Mar

37 piosenek na wiosne

Piosenki mogą kotwiczyć różne stany, przeważnie pozytywne. Ze względu na wiosenną porę tradycyjnie w ucho wpadają te, które niosą pozytywny przekaz. Oto lista 37 piosenek które skutecznie pobudzają moją prawą nogę (kolejność przypadkowa):

  1. Strachy Na Lachy - Czerwony autobus
  2. Stranglers - Always The Sun
  3. Guano Apes-Open Your Eyes
  4. ♫ Ascetoholix-Afrodyzjak
  5. Dirty South vs Evermore - It's Too Late
  6. Ian Hammer Project - Crocketts Theme
  7. Guru Josh Project - Infinity
  8. 2Pac - Changes
  9. Andreas Johnson - Glorious
  10. Fabolous - Can You Hear Me
  11. Atb - Feel Alive
  12. Yves Larock - Rise Up
  13. Booty Luv - Don't Mess With My Man
  14. Paul Van Dyk - Let Go
  15. Poker Pets ft Nate James - Lovin You
  16. Eric Prydz pres. Pryda - Pjanoo
  17. Chicane vs Natasha Bedingfield - Bruised Water
  18. Mika - Relax, Take It Easy
  19. Demarhe - Sekret feat. Ada Nowak
  20. Vanilla Sky - Umbrella
  21. Video - Weź nie pierdol
  22. Benny Benassi - Hit my heart
  23. Hurt - Zaloga G
  24. Slade - Far Far Away
  25. Roisin Murphy - Movie Star
  26. Ranetki - O tebe
  27. U2 - Vertigo
  28. Patti Smith Group - Because The Night
  29. George Thorogood & The Destroyers - Bad To The Bone
  30. Supertramp - The Logical Song
  31. Stereophonics - Dakota
  32. The Killers - Somebody Told Me
  33. Hott 22 - I Feel Love
  34. Misza Hairulin - Mia Maria
  35. Rise Against - Give It All
  36. The Kinks - This Time Tomorrow
  37. The Bronx - Around the Horn

Wniosek: Za każdym razem gdy idziesz zrobić siku posłuchaj muzyki

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

30 Mar

Kryzys to strach

Kryzys, krysys, kryzys – takie oto słowa ciągle można usłyszeć w mediach i nie tylko. Wszystko wina kryzysu – przegrywa Polska z Irlandią Północną. Boruc miał kryzys, Leo także. PZPN ma teraz także kryzys. Kolesiostwo wpierdala się w kolesiostwo tego wcześniejszego. Wszyscy odwracają kota ogonem – nawet Leo. Zamiast to on odpowiadać na pytanie „why?” sam je zadaje.

Mamy też kryzys w formule 1. Szczególnie u tego Niemca co przeprowadził zamach stanu na wszystkich kibiców F1. W TVP, w którym państwo Fox daje ostro czadu. W gospodarce, głównie w USA gdzie popisówke intelektualnych uniesień przeżywa Obama ze swoją kochanką administracją oraz Geithnerem i Paulsonem na przodzie. Powstają kolejne plany z których nic nie wynika. W Unii Europejskiej pojawił się malutki czeski błąd.

Kryzys pogrążył także wiele dużych (chujów) – General Motors, AIG, ING. To oni prowadzą sobie teraz politykę współczesnego terrorysty. Jak widać zamiast martwić się o swój tyłek wprowadzają teorię gier do swojej polityki. Szantażują rząd USA że zwolnią, zbańczą i takie tam brednie.

Są także jak ci mniejsi – Krosno, czy Swarzędz, którzy subtelnie, z dozą romantyzmu informują akcjonariuszy o bankructwie spółki.

Kryzys ma także społeczeństwo. Reklamy Skoków skutecznie podsycają atmosferę. Zwykli ludzie żyją w przeświadczeniu, że to wszystko wina banków, Wall Street i Main Street oraz rządów, które nie zareagowały w odpowiedni, skuteczny sposób. Europa protestuje przeciwko bonusom w instytucjach finansowych przeznaczanych na premie dla kadry zarządzającej. W odpowiedzi na sytuację rządy odpowiadają 90% podatkiem od chciwości.

I tak życie kręci się w tej oto niebiańskiej krainie, w której rządzi nijako bankokracja. Bo jak to mawiał Stavros w „Testosteronie” – „życie to nie jest M Jak Miłość”. I byłoby w tym dużo prawdy o ile nie wspominamy o tych którzy zbili fortuny na globalnym pobudzeniu żyłując do czerwoności światowe rynki finansowe. Balcerowicz tłumaczy to „dodawaniem gazu w samochodzie który jedzie z górki”.

I jedyną grupą społeczną (oprócz Żydów) której udało wzbić się na wyżyny pomysłowości podczas kryzysu są lubiani przez wielu Romowie.

Mieszkający we Włoszech Romowie wymyślili następujący koncept: świetnie ubrani, w luksusowych samochodach zjawiali się na miejscu budowy nowych osiedli mieszkaniowych i dokonywali przedpłaty. Następnie, po kilku dniach pokazywali się z całymi rodzinami i całym inwentarzem. Naturalnie, ze względu na reputację, ‘obecność’ Romów na osiedlu znacznie zmniejszyłaby wartość innych nieruchomości. Dlatego, deweloperzy lub agencje nieruchomości natychmiast decydowali się na ‘odkupienie’ nieruchomości. Płacili nawet trzykrotność przedpłaty dokonanej przez Romów.
W końcu deweloperzy zgłosili się ze skargą na policję i ta rozpoczęła śledztwo, które wykazało, że Romowie zarobili nawet 300 000 euro na tym mechanizmie. Zamieszani w proceder Romowie oskarżeni zostali o oszustwo. Nie rozumiem tylko na jakiej podstawie wysunięto takie oskarżenie.

To się nazywa społeczeństwo oparte na strachu, na strachu przed utratą pieniędzy...

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

30 Mar

Klienci banków byli odcięci od swoich pieniędzy

Po ostatnich doniesieniach, tym którzy zostali pozbawieni przez własny bank pieniędzy zalecam zdywersyfikować [ :D ] posiadane przez siebie karty płatnicze.

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

27 Mar

Symulator F1

Jutro rozpoczyna się sezon F1 w Australii. Kwalifikacje, w niedziele wyścig. Pół roku czekałem na ten sezon z niecierpliwością. Dziś na dysku u P. znalazłem filmik z symulatora formuły 1. Nie było łatwo.

Dodam, że ledwo się zmieściłem. Cholernie ciasne te bolidy. Natomiast odległość od siedziska do pedałów kosmicznie daleka. Dla człowiek przyzwyczajonego do pozycji siedzącej za kierownicą jest to na pewno niemiła niespodzianka. W końcu trzeba leżeć.

5 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

26 Mar

Jak to jest z tym oszukiwaniem innych...

Według nowego kanonu o nr. 278:

Możesz oszukiwać niektórych ludzi cały czas i wszystkich przez pewien czas ale nie możesz oszukiwać wszystkich przez cały czas.

Z drugiej jednak strony istnieje 67 przykazanie Strategii Życia Kovala mówi:

Możesz udawać wszystko i stać się tego mistrzem.

Pytanie brzmi czy one się wykluczają? Wydaje się że nie. W tym pierwszym wypadku mówimy o mówieniu komuś nieprawdy (kłamaniu). W drugim o podawaniu się za kogoś innego. A w punkcie 67 mam na myśli to, że robiąc pewną czynność przez dłuższy czas wchodzi ona nam w krew (np. początkowo udajesz kucharza by po roku już nim być, w tym czasie zdobywasz doświadczenie i umiejętności).

Update: Można być mistrzem w udawaniu. I tak się czasami składa, że ludzie próbują wzbudzić kogoś uczucia za pomocą kłamstwa. Wtedy zaczynają się kłopoty. Zaczynają mieć jakieś pomysły związane z okłamywaniem innych. Myślę, że trzeba uważać na przekroczenie pewnej granicy jaką jest moment w którym inni zaczynają się orientować, że to co robisz to zwykłe udawanie bądź kłamstwo. Miałem kiedyś taką koleżankę, co ściemniała totalnie dosłownie wszystkich jak leciało. Jej pomysł polegał na tym, że chciała stać się kimś lepszym, fajniejszym i bardziej sympatycznym. Niestety przekroczyła tę nieprzekraczalną granicę: proces dążenia do bycia kimś lepszym zajął jej zbyt dużo czasu. Reasumując - znajomi zorientowali się, że to co mówi jest totalną brednią.

The Killers - Somebody Told Me

Btw. Aktualizacja strategii życia od punktu 277 do 282.

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

24 Mar

Kulinarne inspiracje

... czyli ulubione potrawy część druga.

 

Licząc od lewej:

  1. Sałatka śródziemnomorska z tuńczykiem i makaronem penne,
  2. Karkówka z warzywami,
  3. Kurczak z warzywami na słodko,
  4. Spaghetti Toscana,
  5. Kawiorowa uczta, ser, pieczywo, wódka.

Same pyszności.

11 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

24 Mar

Delegat c.d.

W 2006 roku pisałem kim wg. mnie jest "Delegat", czyli tajny współpracownik i informator służb SB.

Dziś RMF FM upubliczniła informację, która rzekomo ma być zawarta w nowym dokumencie przygotowywanym przez Instytut Pamięci Narodowej.

Gdyby porównać moją informacje(moje własne przemyślenia, przypuszczenia) sprzed niemal 3 lat do tej teraz, to wychodzi że wcale się nie pomyliłem. I do dziś nawet tak uważam.

Po tylu latach... a ja już to wiem od dawien dawna.

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

23 Mar

Najkrótszy wykład w moim życiu

Siedemnaście minut z dworca PKS do mieszkania. Jak na trasę po Wierzbięcicach (taka ulica w Poznaniu rozpoczynająca dzielnice cudów) to dobry czas. Szczególnie, że 15-to kilogramową torbę niosłem w ręku. Odstawka i szybki powrót na uczelnie. Tym razem było szybciej, bo bez zbędnego balastu.

Wchodzę na wykład. Niestety spóźniony (sic). Nie lubię się spóźniać. Było mi trochę wstyd. No ale dobra - wina autobusu, mówię. Siadam. Okazuje się że wykład trwa od 30 min. Szybko przepisuje notatki od kumpla. Pot z czoła wyparował. Wtedy wchodzi Olka (koleżanka z grupy). Również spóźniona siada na krześle. Nie rozpiąwszy kurtki wykładowczyni od Prawa Bankowego i Dewizowego oznajmia:

Dziękuję za wcześniejsze przybycie na wykład. Za tydzień zapraszam normalnie. Dziś muszę pojawić się na szkoleniu z zakresu opcji walutowych.

Spoko. To nawet dobrze, mogę spokojnie coś zjeść i posiedzieć na necie w czytelni. Potem kolejny wykład i kolejny i seminarium. Suma summarum okazało się że moja wizyta na uczelni była bez sensu. Na 4 wykłady odbył się tylko 1.

Swoją drogą – śmieszna sytuacja z tym szkoleniem z opcji walutowych. Tak jakby banki wcześniej nie wiedziały co to właściwie za instrument finansowy. Coś w tym jest. Widać po stratach co niektórych firm oraz opiniach, że doradcy sprzedawali coś o czym nie mieli zielonego pojęcia. Widocznie poniektóre instytucje finansowe stwierdziły, że warto mieć jakąś podkładkę gdyby jednak błogi sen Pawlaka się urzeczywistnił.

Dropkick Murphys - I'm Shipping Up To Boston

7 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

22 Mar

Pierwszy wiosenny zlepek myśli

Wiecie, co – zauważyłem jedną prawidłowość. Człowiek jest najbardziej produktywny, kreatywny itd. w momencie, gdy jest albo pijany, albo zirytowany, zbuntowany lub po prostu wszystko razem. I ja też tak mam – wszystkie moje najlepsze wpisy na tym jogu są z takich chwil, w których moja ogólne wkurwienie sięgnęło zenitu. W takich chwilach po prostu łatwiej jest przelać na klawiaturę (często ją niszcząc, ponieważ na niektórych klawiszach nie mam już literek) to, co się myśli i czuje.

No i teraz to nawet kręgosłup mnie przestał boleć, a co za tym idzie mam lepsze samopoczucie. I głowa mnie już chronicznie nie boli. Kurde chyba zwalczyłem ogólną dystymię ostatniego życia.

Może to wina przedawkowania, przedawkowania witaminy C i selenu. Kurcze tylko ta wysypka na plecach była wkurzająca. No, ale coś za coś. Wole wysypkę, jako mniejsze zło. No, ale co się dziwić – 30 tabletek witamin na 3 dni? Można i tak. Jak widać. Taka bomba witaminowa zainspirowana filmem „Foodmatters”. I chłopaki swoją drogą mieli racje – witaminy są lekiem na całe zło. Chodzę jak w szwajcarskim zegarku. Polecam każdemu tego rodzaju terapię. Oczywiście bez przeginania, witaminoza nie jest czymś przyjemnym i pożądanym.

No, ale wiosenne przesilenie nie tylko mnie daje się we znaki. Szczególnie ze trwa już od lipca ubiegłego roku. Taki mały poślizg chciałoby się rzec. Tylko niech matka przestanie pierdolić za przeproszeniem i będę czuł się jak młody bóg. Kobiety (niektóre) mogą naprawdę wykończyć. I nie mówię tu o jakiś dziwnych fizycznych doznaniach. Bardziej o psychice. Nawet teraz P. próbuje mi wkręcić, że nie dostała smsa na dobranoc, na którego przed chwilą sama mi odpisała. Ma to swój wesoły urok, na to akurat nie mam powodów do narzekania. Takie są już kobiety. To, co im w głowach siedzi nikt nie wie. I nawet nie próbuje ich zrozumieć. Szkoda po prostu czasu. Widzą, słyszą i wiedzą więcej. Po prostu my (faceci) musimy się z nimi zgadzać, a po cichu i tak wiemy swoje. A jak nie wiesz, o co chodzi to zawsze u dentysty możesz mrugnąć 2 razy powieką (ci, co widzieli „Sexdrive” wiedzą, o co chodzi…)

I to by było na tyle. Na deser, w myśl słów jednego z joggerowiczów „li ten kraj, co słoniną rozkwita” polecam wszystkim owy specjał…

2 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

22 Mar

Kaliszobranie II

Z okazji pierwszego dnia wiosny Urząd Miasta Kalisz zorganizował II Kaliszobranie - imprezę cykliczną mającą na celu przedstawienie najstarszego miasta Polski - Kalisza.

W dzisiejszej odsłonie - Zakon Franciszkanów w Kaliszu i nie tylko...

Kalisz / City Hall Kalisz / Franciszkan's Monastery Kalisz / Franciszkan's Monastery IMG_5749 Park / Oldschool bike

I na deser - słoninka...

Kalisz / Park / Lard

Reszta na flickr.

7 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

18 Mar

Filozofia huny

Dziś spotkałem się z pojęciem Kahuny i Huny. Z grubsza mówi o tym, że świat należy przyjąć takim jakim on jest. Gdy tak zrobimy świat zaczyna być dla nas przyjaźniejszy. Rzeczywistość bardziej zrozumiała. Coś na zasadzie słów które od lat sobie w szarej materii powtarzam:

Gdy milczysz, więcej słyszysz.

A gdy więcej słyszysz masz większą zdolność obserwacji, obserwacji ludzi, społeczeństwa, zjawisk występujących w naszym otoczeniu. Kahuni robili podobnie, obserwowali swojego nauczyciela i uczyli się od niego, uczyli się jego zachowania w poszczególnych sytuacjach. Jednym słowem przejmowali od nich całe ich eksperiencje (doświadczenia).

Susan Wiegel w swojej książce napisała, że gdy wkroczymy na ścieżkę Kahunów nasze życie nabierze innego wymiaru. Strach zmaleje, natomiast możliwości działania przybiorą na sile. Staniemy się pogodni, spokojni, a czasami będziemy zdumieni jakie to wszystko proste.

To pewien sposób na życie. To filozofia bardzo prosta, lekka. Osobiście porównuję ją do filozofii buddyjskiej.

Zasady huny:

  1. Ike – świat jest taki jaki myślisz że jest. Należy oprzeć się na faktach a nie na przekonaniach. „Życie jest piękne” to przekonanie, „życie jest beznadziejne” to także przekonanie. Człowiek przekazuje do podświadomości informacje które świadoma jaźń chce wykonać.
  2. Kala – nie ma żadnych ograniczeń. Ograniczenia narzucane są po to by osiągnąć jakieś cele.
  3. Makija – energia podąża za uwagą. Koncentrując się na rzeczach dobrych przyciągamy to co dobre. „Słowa niosą życie, słowa niosą śmierć”.
  4. Manawa – moment mocy jest teraz. Tylko w tej chwili żyjesz, teraz jest życie. Historia już się nie zmieni
  5. Aloha – miłość jest po to by przynosić szczęście. Dawać z siebie co najlepsze.
  6. Mana - Cała moc pochodzi z naszego wnętrza.
  7. Pono – efektywność jest miarą prawdy. Robiąc coś osiągamy sukces i powodzenie oznacza że działamy zgodnie z własnym „przeznaczeniem”. Jednym słowem odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zasady które wyżej wspomniałem stosuję w swojej strategii życia od jakiegoś czasu. Dziś spotkałem się z oficjalnym nazewnictwem co bardziej mnie zaintrygowało. Potwierdza to, że mój światopogląd na temat postrzegania świata wokoło mnie jest jak najbardziej prawidłowy.

Supertramp - The Logical Song
Kiss - Crazy, Crazy Nights

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

17 Mar

Bajka o kupie

Bajkę przesłała mi Kasiula. Właściwie to nie wiem co powiedzieć. Chyba zaniemówiłem. To co zobaczyłem zburzyło moje tabu i światopogląd na temat kupy.

48 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

15 Mar

Niektórzy...

Niektórzy ludzie urodzili się by przesiadywać nad jeziorem...

Niektórzy zostali uderzeni przez piorun...

Niektórzy mają dar do muzyki...

Niektórzy są artystami...

Niektórzy pływają...

Niektórzy znają się na guzikach...

Niektórzy znają Shakespeare'a...

Niektórzy są matkami...

I niektórzy tańczą.

A Ty? Kim jesteś?

♫ Tom Pascale - Bethena

Na podstawie filmu "The Curious Case of Benjamin Button".

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

14 Mar

Wywiad z Gracjanem Roztockim

Kilka dni temu kumpel (Patryk) przeprowadził i opublikował na swojej stronie wywiad z Gracjanem Roztockim, nudystą, osobowością bez kompleksów i zahamowań. Postacią, która pokazała, że będąc szarym człowiekiem można dopiąć swego - zdobyć popularność w Internecie, wziąć udział w reklamie telewizyjnej i billboardowej. Jednym słowem istnieć na ustach wielu, malować, śpiewać, chodzić w krótkich spodenkach i czytać pozdrowienia w radio internetowym.

Gracjan to człowiek nie tylko o niebanalnej osobowości, stylu bycia czy wyglądzie. To także osoba bardzo uduchowiona. Cukiernik, Krakowianin. Można go spokojnie nazwać mianem Nikifora naszych czasów, celebrytem kultury tabloidalnej.

WTK: Masz w sobie jakaś wadę, której chciałbyś się pozbyć, a nie potrafisz?
Gracjan: Tak oczywiście mam dużo wad! Jestem nie śmiały, nie umiem robić seksu, nie miałem żadnego stosunku seksualnego i jakoś seks mnie nie interesuje, chciałbym to zmienić ale sam nie umiem. Dlatego jestem kawalerem i nie mam dziewczyny lub chłopaka.

Często porównywany do Chomika, Kononowicza, Jozina z Bazin, Cygana z Torunia czyli osobowości, które wykreował spontanicznie Internet. Łączy je jedno - są prawdziwi. Różni - Gracjan nadal trwa.

10 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

14 Mar

Nowe aukcyjki na allegro

Dziś do sprzedania po atrakcyjnej cenie zestaw słuchawkowy Bluetooth HBH IV-840 marki Sony Ericsson - [aukcja]

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

13 Mar

Jak to sie robi na Allegro - doładowania prepaid

Nie od dziś wiadomo, że do swojego telefonu można zakupić doładowanie taniej niż po cenie rynkowej. Związane jest to często ze zniżkami jakie otrzymują partnerzy współpracujący z operatorami. Pośrednicy też muszą zarabiać, a więc operator sprzedaje swoje kody taniej. Sposobów na taki stan rzeczy jest wiele.

W Polsce sprzedaż kodów doładujacych do niedawna odbywała się za pomocą podstawowych „zdrapek”. System ten od jakiegoś czasu jest uciążliwy i małobezpieczny (w związku z fałszywymi kodami). Aktualnie największy udział w rynku stanowią systemy transakcji elektronicznej – terminale prepaid. Mogą być one podpięte bezpośrednio przez Internet (sieć Ethernet), wykorzystywać połączenie GSM/GPRS lub być w postaci aplikacji PC. Z tego rodzaju współpracy można zarobić od 4 do 7% prowizji od każdej transakcji. Minusem tego rozwiązania jest to, że niektóre programy wymagają od sprzedających określonych obrotów w związku ze sprzedażą doładowań. W innym przypadku poniższe firmy traktują nas z poziomu usługobiorcy (zamiast usługodawcy). Jednym słowem wymagają od nas zapłacenia odpowiedniego abonamentu (karnego?). Popularne systemy w Polsce to Agatka, Kolporter i BluePay.

Innym rozwiązaniem stosowanym na rynku są programy partnerskie np. mBanku, BluePay itp, które za sprzedaż doładowania prepaid oferują swoim partnerom do 4% prowizji. Plusem jest to, że aby sprzedawać tego rodzaju usługi nie trzeba posiadać własnej działalności gospodarczej.

Natomiast każdy kto ma styczność z allegro zauważył, że od dłuższego czasu można tam zakupić doładowanie o wartości 50zł za 45zł. I to zupełnie legalnie. Temat jest o tyle ciekawy, iż mnie osobiście zainteresował. Początkowo myślałem, ze sprzedawcy oferujący doładowania przez Allegro po cenie niższej niż rynkowa posługują się wyżej wspomnianymi terminalami. Niestety po małym przeliczeniu kosztów wychodzi na to, że pierwsza myśl była błędna. Licząc wszystkie koszty typu prowizja allegro, rolki papieru, Internet oraz różnica pomiędzy ceną rynkową a ceną z aukcji internetowej szybko zorientowałem się że koszty te są dokładnie równe prowizji otrzymanej z systemu transakcyjnego np. BluePay. Nikt nie jest organizacją charytatywną a więc to bez sensu.

Po dłuższej chwili znalazłem sposób na pewien zarobek zwany przez „wtajemniczonych” „sposobem na 4 karty”. Jest on na tyle ciekawy, gdyż używając kilku kart możemy zbierać punkty / darmowe minuty itd. poprzez dokonywanie doładowań i czerpać z tej różnicy zyski. Jednak nie do końca mnie to przekonuje.

Szukając dalej wpadła mi w ucho (oko) interesująca informacja - pewna firma X która jest dużym dystrybutorem kart prepaid sprzedaje te karty firmom które są założone np. w Niemczech i posiadają europejski NIP. Firma X sprzedając karty takiej firmie nalicza VAT=0 zł a nie 22% . Odkąd jesteśmy w strefie Schengen zagraniczne firmy kupujące karty z Vatem zerowym nawet nie muszą przedstawiać dokumentów celnych, potwierdzających wywóz tychże kart z Polski:

Możliwość stosowania preferencyjnej stawki VAT 0% zarówno w przypadku tzw. dostawy magazynowej, jak i w przypadku dostawy na rzecz zagranicznego kontrahenta, istnieje wówczas, gdy podatnik dysponuje stosownymi dokumentami. Dostawa wewnątrzwspólnotowa podlega opodatkowaniu według stawki VAT 0%, stosowanie tej stawki nie powoduje żadnych obciążeń fiskalnych (nie występuje podatek należny) przy równoczesnym zachowaniu upoważnienia do uzyskania zwrotu podatku naliczonego.
Przepisy ustawy VAT nakładają na podatnika stosującego stawkę 0% w związku z dokonaniem dostawy wewnątrzwspólnotowej obowiązek posiadania dokumentów, które łącznie potwierdzają wywóz towaru i dostarczenie ich do nabywcy na terytorium innego niż Polska państwa członkowskiego.

Stąd biorą się chore ceny na rynku także na Allegro. Dodać należy że Importer doładowań w Niemczech zobowiązany jest zapłacić do tamtejszego Urzędu Skarbowego VAT w wysokości 16% 19%. Każde dziecko jest w stanie policzyć różnicę wynoszącą 6pp 3pp (punktów procentowych - dzięki Seb). [możliwe że firma niemiecka nie podając nr NIP EU jest w stanie uniknąć płacenia podatku w swoim kraju macierzystym, ale nie jestem tego rozwiązania w 100% pewny. Na import usług elektronicznych z krajów z UE nie jest potrzebny NIP UE w szczególności także dla usługi generowanej automatycznie przez komputer i przesyłanej Internetem lub siecią elektroniczną w odpowiedzi na określone dane wprowadzone przez usługobiorcę]. Dodając do tego cenę hurtową zdrapki tańsza o około 10% daje dość znaczące zyski. Warto zwrócić uwagę na to, że towar zwolniony z polskiego podatku od towarów i usług (VAT) i dostarczony wewnątrzwspólnotowo nie może być sprzedawany na terytorium Polski. W innym wypadku sprzedawca taki łamie polskie i prawdopodobnie wspólnotowe prawe (chyba że za przyjmiemy terytorium Niemiec za faktyczne miejsce świadczenia usługi, o ile to możliwe). Jednocześnie (to oczywiste) naraża państwo Polskie na straty z tytułu zwolnienia podatkowego.

Na koniec w ramach podsumowania nasuwa się jedno pytanie – czy Allegro jako serwis pośredniczący w organizowaniu aukcji i sprzedaży nie umożliwia pewnemu gronu „sprzedawców” świadczenia swoich usług niezgodnie z polskim prawem, poszerzając jednocześnie (nadal znaczącą dla wpływów budżetowych) szarą strefę?

Wniosek: Kto za to płaci? My

19 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

10 Mar

Anomalie pogodowe

Nad Poznaniem pogoda nie może się zdecydować.

11:00 - wiosenna pogoda, ciepło, 8 C
11:30 - grad
11:45 - deszcz
11:55 - śnieg, płatki śniegu wielkości nakrętek od soku Kubuś. Pierwszy raz coś takiego widzę.

15 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

10 Mar

Mój idol - Kazimierz "Miś" Marcinkiewicz

Dzisiejszą relację na żywo rozpoczynamy z londyńskiej kawiarni. To tutaj notabene wybierał ze 125 gatunków kawy nijaki Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, bankowiec z zamiłowania, finansista. Także fizyk, nauczyciel i świetny kochanek. To nieprzeciętna osobowość, zarówno medialna jak i towarzyska. Jak każdy premier III i IV RP potrafi dobrze grać w piłkę nożną zwaną w zachodnich rejonach globu "soccer" czy także "piłka kopana".

Kocha internet, prowadzi internetowego bloga, ma nieprzeciętne zdolności wkręcania żarówek i dyskontowania ciemności. Typowy ekonomista szkoły austriacko-neo-klasyczno-liberalnej. Ten cały miszmasz w połączeniu z konserwatyzmem i wyznawanymi wartościami chrześcijańskimi wskazuje nam, zwykłym Polakom, obywatelom Rzeczypospolitej swoisty wzór do naśladowania.

Uwielbia poezję. Swoją osobowością i autorytetem emanuje zewsząd. Sposobem bycia inspiruje zarówno miliony polaków jak i także swoje, bliskie otoczenie - kochaną Isabel, żonę Marię, do niedawna także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jego osobę można nazwać dwoma słowami - "przywódca duchowy".

Inteligentny, potrafi dokonać swoistej syntezy myśli, o czym świadczy jego mimika twarzy. Także uwodzicielski. O jego podbojach miłosnych do dziś krążą legendy w londyńskich pubach. Podczas nocnych wojaży zdobywa liczne kontakty, w sortowni śmieci, banku Goldman Sachs, skąd koordynuje atak spekulacyjny na polskiego złotego.

Swoją londyńską, błyskotliwą karierę zawdzięczać może także dogłębnej znajomości języka angielskiego. Manifestuje ją na każdym kroku. Jego słynne "yes yes yes" pokazało, że języki obce nie są dla niego piętą achillesową. Te wszystkie fakty sprawiają, że jako dyżurny, polski londyńczyk jest przykładem godnym naśladowania, także przez tych, którzy swoją karierę rozpoczęli lub rozpoczynają na wyspach. Jest symbolem sukcesu oraz dalekosiężnego blichtru o którym marzy wielu młodych Polaków.

W swojej krótkiej biografii Kazimierza "Misia" Marcinkiewicza chciałbym dodać iż razem z Jolą Rutowicz tworzą prawdziwy obraz polskiej rzeczywistości, dążeń narodowościowych polaków do szczęścia, luksusu i dobrobytu. Ich ponadprzeciętna charyzma i osobowość skutecznie przeciera tory tym którzy mają zamiar wybrać podobną drogę. Drogę do raju. Raju który jest w zasięgu ręki, jak widać każdego z nas.

Zachęcam do posłuchania najnowszej piosenki Skiby o Kaziu i Isabel. Tekst dostępny tutaj.

Big Cyc - Izabel

3 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

9 Mar

Temat pracy magisterskiej

I stało się. W końcu po wielu tygodniach wysokoenergetycznych procesów myślowych powstał przy współpracy z promotorką temat pracy magisterskiej:

Nowoczesne strategie marketingowe jako narzędzie kreowania wizerunku marki.

Jednym słowem będę pisał o tym co mnie interesuje, czyli marketingu eksperymentalnym, także psychologii, strategii największych i nowatorskich metodach. Powinno być ciekawie.

Top One - Miła Moja

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

8 Mar

Zmarł Zbigniew Religa

Niemal na łożu śmierci stwierdził:

Odejdę… mnie tu już nie będzie – świat i tak się nie zmieni.

To prawda. Nawet mimo największych chęci, najszczerszych nikt nie jest w stanie zmienić świata. I nawet nie ważne jaką kwotą pieniędzy dysponujesz, możesz zmienić tylko swoje otoczenie, rzeczywistość jaka cię otacza oraz rzeczywistość otaczających cię ludzi. Możesz zmienić tylko to, że na widok ciebie inaczej będą zachowywać się ludzie. Będą udawać, niemal jak idealni, wzorowi hipokryci – że jest ok. Jedynie śmierć, tudzież inne mocne wydarzenie może zweryfikować twoje idee, wartości i przekonania. Co nie zmienia faktu, że ludzie nadal będą ginąć, umierać. Że w Polsce tak jak była i będzie panować hipokryzja. Hipokryzja która nawet i dziś daje się we znaki – osoby, które krytykowały Zbigniewa Religę teraz, nagle, w jednej chwili doznały swoistej reinkarnacji – „był wielkim polskim kardiochirurgiem”.

To pozory. Świat się nie zmienił. To smutne. To prawdziwe. To okropne. Tak mówi człowiek tworzący system, należący do niego i świadomy jego istnienia. Świadomość istnienia takiego tworu, jakim jest państwo, zasad w nim obowiązujących oraz ograniczeń i możliwości – tworu, którego mimo własnych chęci nie da się ruszyć przytłacza.

4 komentarze blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

8 Mar

Opuszczone vol. 2

W dzisiejszym odcinku stary elewator zbożowy przy nieczynnych już bocznicach kolejowych. Chyba jedno z najbardziej tajemniczych miejsc Kalisza.

Old Grain Elevator / Kalisz Private, No admittance Old Grain Elevator / Kalisz Old Grain Elevator / Kalisz Old Grain Elevator / Kalisz

Frou Frou - Details - Hear Me Out

7 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

3 Mar

Magiczna data - 03.03.2009

Prof. Mielcarek dziś trafnie zauważył, że dziś mamy niebywale magiczną datę.

Pierwiastek ostatniej cyfry roku jest jednocześnie dniem i miesiącem

W każdym stuleciu takie daty zdarzają się tylko 9 razy. Można to niemal porównać do przelotu komety... eh. Taka mała ciekawostka.

6 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

3 Mar

"Raczej gwałcicieli nie ułaskawiam"

Raczej gwałcicieli nie ułaskawiam

Tak odrzekł Lech Kaczyński na pytanie czy ułaskawi Jakuba Tomczaka, człowieka który został aresztowany i skazany na kare podwójnego dożywocia za gwałt i ciężkie pobicie na wyspach.

Wyjątkowo mogę się w 100% zgodzić z naszym Prezydentem. A to dlatego, że w Polsce jak widać rządzi hipokryzja. Z jednej strony mamy gwałciciela, który jest człowiekiem, ma prawo do godnego życia i funkcjonowania w społeczeństwie. Boli, szczególnie że ten człowiek ma 25 lat i całe życie przed sobą. Z drugiej jednak strony ciężko pobitą i zgwałconą kobietę, ofiarę tego człowieka.

Przez takie myślenie dochodzi do jakiś dziwnych paradoksów, czy absurdów. Chce się uniewinniać, skracać kary ludziom którzy popełnili ciężkie przestępstwa.

Zdroworozsądkowość nakazywała by stwierdzić że to jednorazowy „wyskok”. Tak, ale nikt nie wspomina o poszkodowanych.

Gwałt to taki rodzaj „uszkodzenia” ciała którego nie widać. Rany się zagoją, siniaki znikną. Lecz uraz na psychice zostaje. Na trwałe. Zapisuje się w głębokich pokładach szarej materii. Myśli o tym, że zostało się zgwałconą pozostają na długie lata, żeby nie powiedzieć całe życie.

I proszę teraz powiedzieć ofierze gwałtu o tym, że taki Pan Jakub Tomczak może opuścić więzienie już za 9 lat podczas gdy zgwałcona osoba zostaje „skazana” na całe życie. Hipokryzja nigdy nie była mocną stroną ludzkości. Szczególnie Polaków. I to boli. Współczujemy Panu Kubusiowi zapominając co tak naprawdę zrobił.

darmowy hosting obrazków

Co najlepsze zachodnie systemy prawne świadomie wymierzają takie a nie inne kary. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy z pewnością jest chęć odstraszenia potencjalnych sympatyków tego sportu (w UK mają dość dobre ku temu powody, patrz tabela).

Osobiście w stanowieniu prawa dla przestępców seksualnych poszedłbym o krok dalej. Dożywocie tak i to nie tylko za gwałt, ale za samą udowodnioną próbę gwałtu. „Udowodnioną”, przez to słowo rozumiem 100% pewność, że ta osoba jest właśnie sprawcą tegoż czynu. Bez pobłażania, hipokryzji i przedwczesnych zwolnień.

Niestety jak pokazują dane, zwiększenie kar dla przestępców seksualnych nie gwarantuje spadku tego rodzaju przestępczości. Idąc dalej tym tropem i widząc dane dla Japonii (najniższy wskaźnik - 1,9 gwałtów na 100 tys. osób) można wysnuć ciekawy wniosek. Jak wiadomo częstotliwość kontaktów seksualnych jest najmniejsza właśnie u populacji Japończyków (37 razy w ciągu roku). A więc wskaźnik gwałtów (rape rate) w głównej mierze może zależeć od kulturowych uwarunkowań mieszkańców danego kraju, a więc także od wychowania, stanu życia rodzinnego, obecności seksu w mediach i tabu z tym związanego. W końcu przeciętny Japończyk pierwszy kontakt seksualny odbywa po 21 roku życia.

Elita Kaliska - O co tu chodzi?

Wniosek: Nie cudzołóż

10 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

2 Mar

Wiosenne porządki

Z racji tego że już Marzec i niedługo wiele osób będzie robiło wiosenne porządki zachęcam każdego do zjedzenia wszystkich pyrek które zostały po zimie w piwnicy.

Dodaj komentarz blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz

1 Mar

Opuszczone vol. 1

Korzystając z ładnej pogody, z P. wybraliśmy się na małą przechadzkę po nieco magicznych, nieco opuszczonych i nieco zapomnianych miejscach Kalisza.

Power Plant Piwonice / Kalisz Winiary / Kalisz Winiary / Kalisz Winiary / Kalisz Winiary / Kalisz Tęczowa / Kalisz

Pierwsze zdjęcie to Elektrociepłownia Piwonice od zaplecza. Następne shoty to stara, opuszczona rampa przeładunkowa węgla i żwiru na Winiarach. Natomiast ostatnia fotka to stara cegielnia na Tęczowej. Niestety ze względu na duże błoto o tej porze roku sesja w tym miejscu została przeniesiona na inny termin. Więcej na photostreamie.

16 komentarzy blipBlipnij facebookUdostępnij facebookBuzz