BIO
Jestem poszukiwaczem prawdy. Spaceruję tam i z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy. Kontempluję życie. Fotografuję. Podróżuje. Zadaję pytania. Robię to co lubię i jestem wolnym człowiekiem.

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Przyspieszona kuracja

Grypa panuje. Nie daję się, Poczyniłem swojego rodzaju przyspieszoną terapię przeciwkogrypową, Trzy tego rodzaju zwiększone dawki skutecznie postawiły mnie na nogi w ciągu 36 godzin.

The Pills

28 komentarzy

  1. uważaj na wątrobę.

  2. @riot a dziś jeszcze impreza 😉

  3. To masz jeszcze wątrobę? ;D

  4. Polopiryna i jeszcze Gripex? Żyjesz;>

  5. @bananowa a czemu miałbym nie życ? Riot – zdrowiutka

  6. Nie byłeś strasznie słaby i nie miałeś siły na nic? Czy tylko na noc brałeś?

  7. Uważaj na pseudoefydrynę z gripexu. Tak naprawdę, to prawie tak jakbyś nawąchał się amfetaminy (która ponoć jest bardzo dobrym lekiem na grypę). Poza tym środki na grypę mają zawsze dużo paracetamolu, który naprawdę może zniszczczyć dość szybko wątrobę, tak jak powiedział RioT.

  8. @bananowa nie, jak nie brałem to przez grype taki własnie byłem. teraz trzecią taka dawkę wziąłem profilaktycznie

    @wh1t3en j.w. trzy razy wziąłem. nic mi nie będzie. zalecana dawka to 1-2 tabletki co iles tam godzin. czyli co? bedę się dobrze bawił :d

  9. wh1t3en: W zalecanych dawkach paracetamol jest zupełnie nieszkodliwy dla wątroby. Dopiero połknięcie około 20 tabletek zaczyna być szkodliwe. No, może nie „zaczyna”, bo jak już się krytyczną dawkę przekroczy, to wątroba szybko zostaje całkowicie zniszczona.
    Groźniejsze są więc pochodne kwasu salicydowego (aspiryna, polopiryna itp.) i inne niesterydowe leki przeciwzapalne — bo właściwie każda ich dawka lecznicza, szczególnie, gdy zażywana regularnie, bez żadnych osłon, jest szkodliwa dla żołądka. Ale łykałem NLPZ mocniejsze od aspiryny codziennie przez ponad pół roku i żołądek jakoś jeszcze działa 🙂 Więc raczej trudno sobie „lekami na grypę” krzywdę zrobić, chociaż pewnie wiele zależy od konkretnego organizmu.

  10. W 36 godzin to się można zupełnie wyleczyć bez ani grama tabletek poza witaminami. Trzy dni się kurowałem niedawno tym wszelakim dziadostwem bez nawet znikomej poprawy. Przyjechałem do domu na weekend i leżałem, wychodząc tylko do łazienki, od piątku popołudnia do niedzieli rano. W niedzielę zero jakichkolwiek oznak choroby.

  11. Moje chorowanie w tym roku ograniczyło się do lekkiego bólu gardła, jednego dnia kataru, bez gorączki, bez gripexu, bez leżenia w łóżku(tylko mandarynki, które jadam bez opamiętania, tak czy inaczej ;p). Grunt to wyrobić sobie odporność latem.

  12. Dandys: leżałeś tylko i nic? Dla mnie to by była największa kara, jakby mnie ktoś uwięził w łóżku na 3 dni i 3 noce.

  13. Bananowa: Tak, leżałem. To był weekend, więc odżałowałem ewentualną kasę do zarobienia.

  14. Dandys: ciekawa kuracja ale obawiam się, że mnie by rodzinka nie dała leżeć i chyba bym zwariowała w tym łóżku tyle czasu.

  15. Bananowa: Nie jest to jakieś niewykonalne. ;d

  16. Dandys: Bez komputera 3 dni? Nieee. A ktoś Ci jedzenie przynosił, podawał herbatę i wszystko, czego potrzebowałeś, żeby się nie nudzić?

  17. Bananowa: Nie no, dziewczyno, bez przesady. Wszystko niezbędne donosiła mi mama, a laptopa miałem cały czas na łóżku.

  18. Dandys: no to jak kupię lapka, to spróbuję, tylko mama miałaby robić wszystko w domu? Sprzątać na weekend, prasować, prać, gotować? U mnie niewykonalne. Nie mogłabym jej tego zrobić. Co innego, jakbym umierała, wtedy nie miałaby wyjścia:)

  19. Bananowa: Właśnie od tego mam siostrę jeszcze. ;d

  20. Dandys: no brat by za mnie tego nie zrobił, jego raczej mało obchodzi, że mama męczy się sama:P

  21. Bananowa: Jest bratem, więc to chyba normalne, nie? ;d

  22. Ech ci faceci.. Nic już nie mówię:)

  23. @dandys to ja odwrotnie dużo tabletek ale ciągle gdzieś latałem po mrozie

    @bartek to prawda. no i hartować się zimą

  24. @Jajcuś Acetylosalicylowy do tego jest jakiś żrący i jeśli ktoś jest uczulony (np. ja) to ma częste wizyty w kiblu i często się zdarzają krwotoki z nosa.

    Ja polecam 200ml wyborowej, sok malinowy, okocimskie, zagrzać i do tego witamine C dodać. Wypić dość szybko i na wyro. Stary i sprawdzony sposób. Dobrze zrobiony grzaniec sprawia że po dwóch łykach jesteś mokry.

  25. l00natyk: i kilka kropli Tabasco:P

  26. Grypa to choroba wirusowa. Żaden w leków na załączonym obrazków nie jest lekiem przeciwko grypie, a przeciwko jej objawom. Są leki przeciwwirusowe, ale żaden lekarz ich nie przepisuje, bo po pierwsze są drogie, a po drugie organizm powinien się sam z chorobą uporać. Grypa to nie przeziębienie. W ciągu 36 godzin można zwalczyć objawy – człowiek czuje się lepiej, ale nie oznacza to w żadnym wypadku poprawy stanu zdrowia. Przy leczeniu samych objawów (tzn. łykaniu tabletek i zmuszaniu organizmu do normalnej pracy zamiast leżeć w łóżku) bardzo łatwo o powikłania w postaci chorób bakteryjnych, które mają wtedy bardzo ostry przebieg i w skrajnym przypadku mogą prowadzić nawet do śmierci. Nie mówię już nawet o tym, że nieetyczne jest świadome przenoszenie wirusów na innych, dlatego też w przypadku grypy zalecana jest izolacja chorego. Pamiętajmy, że nie każdy ma na tyle silny organizm żeby łatwo poradził sobie z wirusowym zakażeniem (np. dzieci, starsi, kobiety ciężarne). W każdym razie brak zdrowego rozsądku jest groźniejszy dla zdrowia – nie tylko naszego, niż jakakolwiek choroba.

  27. Niesamowicie bym się cieszył gdyby nasi krajowi pracodawcy to rozumieli :/

  28. @l00natyk: Nie muszą rozumieć. Muszą przyjąć L4 po tygodniu absencji. Życie i zdrowie jest mimo wszystko od pracy ważniejsze, bo chory, ani martwy pracownik, nie jest użyteczny.

Skomentuj.